Strona główna Blog Strona 1512

Wielkopolska: Ponad 1300 zakażeń koronawirusem

1358 zakażeń stwierdzono w ciągu ostatniej doby w Wielkopolsce. To prawie dwa razy tyle co wczoraj, gdy było ich 663. Przybyło też zgonów: odnotowano ich 26, w tym 7 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 8
powiat obornicki 22
powiat leszczyński 19
powiat Leszno 23
powiat kolski 17
powiat rawicki 15
powiat słupecki 6
powiat średzki 33
powiat jarociński 16
powiat nowotomyski 64

powiat wągrowiecki 22
powiat Poznań 367
powiat Konin 16
powiat czarnkowsko-trzcianecki 26
powiat złotowski 19
powiat kościański 18
powiat grodziski 14
powiat szamotulski 39
powiat ostrowski 38
powiat Kalisz 15

powiat chodzieski 24
powiat międzychodzki 13
powiat gostyński 4
powiat kaliski 9
powiat pilski 31
powiat śremski 10
powiat kępiński 6
powiat turecki 2
powiat wrzesiński 25
powiat gnieźnieński 101

powiat pleszewski 17
powiat krotoszyński 44
powiat wolsztyński 32
powiat poznański 221
powiat koniński 22

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywają 20 654 osoby. W ciągu ostatniej doby wykonano 5297 testów na obecność koronawirusa, w tym 1429 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Jadwiga Emilewicz przeszła na czerwonym świetle. Ale mandatu nie będzie

0
Posłanka przeszła przez ulicę na czerwonym świetle w grudniu ubiegłego roku. Jednak choć całą sprawę udokumentował na zdjęciach „Fakt”, Jadwiga Emilewicz nie dostanie mandatu. Z braku wystarczających dowodów.

Jak informuje „Fakt”, sama Jadwiga Emilewicz przyznała się do tego, że przeszła przez ulicę na czerwonym świetle. Jak wyjaśniła, rozmawiała przez telefon i tak była na tym skoncentrowana, że machinalnie, nie sprawdziwszy, jakie ma światło, zaczęła przechodzić przez ulicę. Przyznała, że to jej nie tłumaczy, zwłaszcza że jako osoba rozpoznawalna dała swoim zachowaniem zły przykład.

„Fakt” opublikował zdjęcia dokumentujące, jak posłanka przechodzi przez ulicę na czerwonym świetle, ale policja nie uznała ich za wystarczające dowody w tej sprawie i umorzyła postępowanie. Mandatu więc nie będzie.

 

Kórnik: Zderzenie samochodów. Zablokowana trasa na Śrem

0
Droga wojewódzka nr 434 na odcinku Kórnik – Śrem jest zablokowana. Po godzinie 9.00 doszło tam do zderzenia dwóch samochodów.

Zdarzenie miało miejsce na wysokości skrzyżowania z drogą na Zbrudzewo. Trasa jest zablokowana w obu kierunkach. Jak długo potrwają utrudnienia – nie wiadomo.

Polska: Ponad 17 tys. zakażeń koronawirusem!

O tylu poinformował dziś wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. To jeden z najgorszych wyników trzeciej fali pandemii.

O rekordowej liczbie zakażonych mówił już dziś Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, w „Onet Rano”. Jednak – jak powiedział – chociaż wzrost zakażeń jest nadal zauważany, to spowalnia, choć na razie to spowolnienie nie jest zbyt duże.

Informację rzecznika doprecyzował wiceminister Waldemar Kraska, który podał, że w ciągu ostatniej doby stwierdzono ponad 17 tys. nowych przypadków zakażeń. Szczegóły będą znane tradycyjnie około 10.30.

To bardzo duży wzrost. Wczoraj w Polsce stwierdzono 9 954 zakażeń – dziś jest ich więc prawie dwa razy więcej.

 

Pogrzeb Aleksandra Doby. Będzie pochowany w Policach

0
O godzinie 13.00 rozpocznie się w polickim kościele pod wezwaniem Świętego Kazimierza msza żałobna. Pogrzeb odbędzie się o 14.00 na cmentarzu przy ul. Tarnowskiej.

Aleksander Doba, najlepszy polski kajakarz długodystansowy, urodził się 9 września 1946 roku w Swarzędzu, a studia skończył w Poznaniu, ale swoje zawodowe życie związał z podszczecińskimi Policami.

Chociaż jego największą miłością była woda, był nie tylko kajakarzem, ale także szybownikiem, spadochroniarzem i kolarzem. Jako pierwszy człowiek przepłynął samotnie kajakiem Atlantyk. Miał także, jako jedna z niewielu osób na świecie, złotą odznakę Międzynarodowej Federacji Kajakowej. Był także dwukrotnym złotym, srebrnym i brązowym medalistą Otwartych Akademickich Mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim.

Zmarł 22 lutego tego roku podczas wyprawy swoich marzeń na górę Kilimandżaro. Jak napisali jego bliscy w zawiadomieniu o śmieci: „zmarł jak prawdziwy podróżnik, po zdobyciu szczytu”.

Kalisz: Ptasia grypa w Opatówku i w Borowie

0
W powiecie kaliskim wykryto dwa kolejne ogniska ptasiej grypy – oba na fermach indyków. W obu trzeba wybić kilkadziesiąt tysięcy ptaków.

Jak informuje Radio Poznań, na fermie w gminie Opatówek trzeba będzie zagazować aż 26 tysięcy indyków. Później ferma zostanie zdezynfekowana, a po 21 dniach właściciele będą mogli ponownie rozpocząć hodowlę.

W Borowie ptasia grypa z kolei zaatakowała stado indyków dosłownie w ostatniej chwili, tuż przed odstawą do skupu. Straty właścicieli będą więc tym bardziej dotkliwe, bo i to stado w całości pójdzie do utylizacji. Ale w przypadku ptasiej grypy nie ma innego wyjścia.

Wokół obu ferm wyznaczono obszar zapowietrzony i zagrożony. To trzecie ognisko ptasiej grypy w powiecie kaliskim, po wykrytym kilka dni temu w miejscowości Dębe Szkurłaty, na fermie kaczek.

ZUS wypłaci trzynastą i czternastą emeryturę

Zakład Ubezpieczeń Społecznych przygotowuje się do wypłaty trzynastej i czternastej emerytury. Świadczenia zostaną wypłacone z urzędu – nie trzeba więc składać żadnych wniosków.

– W kwietniu, po raz kolejny, wypłacimy 13 emeryturę, a 14 emerytura, trafi do naszych klientów wraz z wypłatami świadczeń listopadowych – informuje Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – W kwietniowych terminach płatności, osoby pobierające świadczenia emerytalno-rentowe, otrzymają trzynastą emeryturę, w kwocie 1250,88 zł brutto. Świadczenie będzie przysługiwało w pełnej wysokości, bez względu na kwotę pobieranego świadczenia podstawowego, o ile 31 marca istniało do niego prawo.

Czternastka z kolei będzie przysługiwała osobom, które na 31 października 2021 r. będą miały prawo do jednego ze świadczeń długoterminowych, m.in. emerytury, renty, renty socjalnej, czy świadczenia przedemerytalnego. Co ważne, czternastki nie otrzymają osoby, których prawo do tych świadczeń będzie zawieszone.

– Pełną kwotę 1250,88 zł brutto otrzymają osoby, których świadczenie podstawowe nie przekracza 2900 zł brutto – wyjaśnia Marlena Nowicka. – Pozostali otrzymają czternastkę pomniejszoną zgodnie z zasadą „złotówka za złotówkę”. Na przykład, jeśli pobierana emerytura wynosi 3000 zł, czternastka będzie przysługiwać w kwocie mniejszej o 100 zł.

Świadczenia te będą podlegały opodatkowaniu i oskładkowaniu na ogólnych zasadach. Co ważne, z kwoty obydwu dodatkowych rocznych świadczeń pieniężnych nie będą dokonywane potrącenia i egzekucje.

Trzynasta i czternasta emerytura ma zostać wypłacona dla przeszło 9,1 mln emerytów i rencistów. W pełnej wysokości będzie przysługiwać ok. 7,9 mln świadczeniobiorców.

ZUS

Poznań: Rok z koronawirusem

0
9 marca 2020 r. odnotowano pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w stolicy Wielkopolski. Od tego czasu miasto walczy z epidemią.

909 zmarłych i 36 210 chorych mieszkańców i mieszkanek Poznania, 7090 pacjentów z całego regionu w szpitalu im. J. Strusia, tysiące osób na kwarantannie – to bilans roku pandemii w mieście.

– Ostatnie 12 miesięcy było trudne dla wszystkich – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Musieliśmy zmierzyć się z nowym zagrożeniem i stawić czoła nieznanemu wówczas przeciwnikowi, jakim był nowy koronawirus. W sytuacji, gdy rząd podejmował działania na oślep, to samorząd musiał zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo swoich mieszkańców. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by pomóc medykom w walce z pandemią. Ten trudny czas pokazał jednak niezwykłą solidarność poznaniaków i poznanianek, którzy ruszyli z pomocą innym.

Pierwszy przypadek koronawirusa SARS-Cov-2 w Polsce odnotowano 4 marca 2020 r. Prezydent Poznania natychmiast powołał zespół do spraw monitorowania związanych z wirusem zagrożeń – działa on do dziś i koordynuje wszelkie sprawy związane z przeciwdziałaniem pandemii.

Juz 5 dni później, 9 marca po południu, potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia nowym koronawirusem w Poznaniu. Osoba zakażona – kobieta z województwa wielkopolskiego – trafiła na oddział zakaźny poznańskiego szpitala miejskiego z objawami poważnego zapalenia płuc. Od tej pory wydarzenia potoczyły się błyskawicznie.

Następnego dnia została podjęta decyzja o profilaktycznym zamknięciu placówek edukacyjnych w mieście. Stolica Wielkopolski była pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się na takie posunięcie.
– Jakkolwiek, jak podkreślają specjaliści, dzieci są najmniej narażone na te zachorowania lub przechodzą je bezobjawowo, to niestety mogą przenosić wirusa i zarażać osoby dorosłe, zwłaszcza starsze – mówił wówczas Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Należy spodziewać się podobnej decyzji w całej Polsce, aby uniknąć takich sytuacji jak np. we Włoszech. Chcemy w Poznaniu zadziałać prewencyjnie, by minimalizować przypadki zachowań, których niestety należy liczyć się, iż przybędzie.

Niestety, jego słowa sprawdziły się aż nadto…

Szybkie działanie nie byłoby możliwe, gdyby nie szybki przepływ informacji między władzami Poznania a lekarzami z miejskiego szpitala im. J. Strusia, który jeszcze wówczas nie był jednoimienny. To oni od razu docenili powagę sytuacji i przekonali o tym prezydenta. 10 marca, Poznań przekazał 500 tys. zł szpitalowi im. J. Strusia – pierwszą z wielu dotacji na walkę z pandemią.

13 marca miasto wprowadziło zmiany profilaktyczne i ograniczenia w funkcjonowaniu transportu publicznego i obsłudze klienta ZTM. W autobusach i tramwajach zaczęto stosować specjalne zasady sanitarne, a później pojawiły się w nich też specjalne pojemniki z płynem dezynfekcyjnym.

Uruchomiono też usługę „Zakupy dla seniorów” – dla osób starszych i z niepełnosprawnościami. Pomoc obejmowała zakup leków, żywności oraz środków czystości. Wprowadzono dodatkowe środki ostrożności. Zamknięte zostały sale obsługi klientów urzędu miasta – sprawy można było załatwiać korespondencyjnie lub telefonicznie.

Uruchomiono stronę: www.poznan.pl/koronawirus, na której mieszkańcy miasta mogli znaleźć najnowsze informacje na temat rozwoju epidemii – również w polskim języku migowym, a później także w językach: angielskim, rosyjskim czy ukraińskim.

Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. J. Strusia od poniedziałku, 16 marca, stał się jednoimiennym szpitalem zakaźnym, w którym na chorych z covid-19 czekało 406 miejsc (obecnie jest ich 420). Pozostali pacjenci musieli opuścić lecznicę, trafili do innych szpitali lub – jeśli ich stan na to pozwalał – zostali wypisani do domów. W kwietniu otwarto też izolatorium, a w nim 164 pokoje dla osób zakażonych, lecz nie wymagających hospitalizacji. Opiekę nad pacjentami przejął również personel szpitala im. J. Strusia.

Od 16 marca do szpitala zgłosiło się aż 20109 osób, z czego 7090 zostało hospitalizowanych. Z pacjentów, którzy zostali na dłużej w lecznicy, 5532 miało covid-19. Pozostali zgłosili się do szpitala z podejrzeniem koronawirusa, zostali przyjęci, a po negatywnym wyniku testu – mogli wrócić do domu.

Od początku pandemii testy na obecność koronawirusa wykonano u 27436 pacjentów. Zdecydowana większość z nich – 26637 osób – była testowana w szpitalnym laboratorium. Miasto zadziałało szybko i już kilka dni po wybuchu pandemii pomogło w transporcie specjalistycznego sprzętu, który umożliwił sprawniejsze testowanie chorych. Dzięki temu próbek nie trzeba było wysyłać do sanepidu, co znacznie skróciło czas oczekiwania na wynik.

Szpitalowi pomagali poznaniacy: do placówki wędrowały dania obiadowe, środki czystości, środki ochrony osobistej dla personelu i pieniądze, by było za co te wszystkie rzeczy kupić. Pieniądze nadal można przekazywać bezpośrednio na konto szpitala: 58 1020 4027 0000 1302 1411 5358. Dotąd na konto szpitala im J. Strusia wpłynęło już niemal 11,5 mln zł.

W połowie marca po raz pierwszy zamknięto lokale gastronomiczne. Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna stworzyła wówczas listę lokali, które oferują dania z dowozem lub na wynos, by w ten sposób pomóc zamkniętej branży.

Poznański pakiet antykryzysowy – zbiór ulg i rozwiązań dla firm oraz organizacji pozarządowych – gotowy był już na początku kwietnia, a potem konsekwentnie poszerzany. Wśród zawartych w nim propozycji było m.in. obniżenie czynszu w lokalach usługowych wynajmowanych od ZKZL, ulgi dla dzierżawców miejskich gruntów, ulgi przy odbiorze odpadów czy pomoc prawna. Organizacje pozarządowe mogły się ubiegać o obniżenie czynszu do kwoty 2,5 zł za 1 m kw. Dla ludzi kultury przygotowano pakiet #PoznańWspiera.

Miasto udostępniło też bazę numerów telefonów i adresów mailowych instytucji publicznych, organizacji pozarządowych oraz podmiotów prywatnych gotowych do udzielania wsparcia psychologicznego osobom szczególnie tego potrzebującym. W kwietniu działać zaczął Telefon Serdeczności – starsi poznaniacy i poznanianki, którym doskwierała izolacja, mogli zadzwonić na specjalną linię, a po drugiej stronie słuchawki czekał rozmówca gotowy do pomocy. Poznańscy seniorzy i seniorki przyłączyli się do wolontariatu i uszyli niemal 15 tysięcy masek dla swoich rówieśników.

Dla osób dotkniętych przemocą, które podczas pandemii często miały problem z ucieczką od prześladowców, przygotowano „Bezpieczne Miejsce” – czyli tymczasowe schronienie, w którym pomoc czekała o każdej porze dnia i nocy, z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.

Mieszkańcy Poznania i całego regionu, którzy przechorowali covid-19, dzielili się z potrzebującymi pacjentami swoim osoczem. Miasto przygotowało dla nich podziękowanie – w ramach akcji „kropla dobra” dostają upominki i vouchery na bilety do teatru, kina, ogrodu zoologicznego i na miejskie pływalnie.

W styczniu 2021 r. Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta, przekazał pracownikom szpitala im. J. Strusia Złotą Pieczęć Miasta Poznania. To symboliczne podziękowanie za ich niestrudzoną walkę z pandemią i wysiłek włożony w ratowanie życia pacjentów.

UMP

Poznań: Aukcja lokali użytkowych ZKZL. I dogrywka

0
5 marca odbyła się online pierwsza tegoroczna aukcja najmu lokali użytkowych. Od wczoraj można licytować 16 lokali w ramach dogrywki, która potrwa do 19 marca.

Podczas piątkowej licytacji udało się znaleźć najemców dla 10 lokali użytkowych i Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych uznał to piątkowe popołudnie za bardzo udane.
– Mimo sytuacji pandemicznej podczas piątkowej aukcji prowadzonej przez specjalnie dedykowaną stronę internetową udało się wynająć 10 lokali użytkowych – wyjaśnia Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL. – W kilku przypadkach udało się wylicytować dużo wyższe stawki od wywoławczej. Cena za metr kwadratowy niektórych lokali była znacznie wyższa od stawki wyjściowej. Spółce udało się wynająć powierzchnie handlowo-usługowe między innymi przy ul. Wrocławskiej, Wielkiej czy Starym Rynku.

Pozostałe lokale, na które nie znaleźli się chętni, będą możliwe do wylicytowania w dogrywce na stronie www.aukcjelokali.pl. jeszcze do 19 marca będzie można ubiegać się o 16 lokali użytkowych. Warunki są wyjątkowo atrakcyjne: w ramach promocji wszystkie wadia zostały obniżone aż o 50 proc.! Obniżone zostały też wszystkie stawki wywoławcze – nawet o 10 proc.

Nie zmieniają się za to zasady aukcji najmu lokali użytkowych. Wszystkie zainteresowane osoby muszą zarejestrować się na stronie www.aukcjelokali.pl oraz wpłacić wadium najpóźniej do dnia 18 marca. Dogrywka zakończy się w piątek 19 marca o godzinie 15.00.

ZKZL

Poznań: Misterium Męki Pańskiej w tym roku tylko w wersji telewizyjnej

0
Zaplanowane na 27 marca 2021 o godz.20.00 Ministerium Męki Pańskiej jednak nie odbędzie się w tradycyjnej formie. Jego twórcy zapraszają jednak tego dnia na wersję telewizyjną misterium.

Powodem odwołania Misterium Męki Pańskiej jest oczywiście pandemia koronawirusa i zakaz organizowania wydarzeń masowych.
„Bardzo zależało nam, aby przedstawić Misterium Męki Pańskiej na poznańskiej Cytadeli w tym roku” – napisał na stronie misterium Artur Piotrowski, jego twórca, reżyser i organizator. – „Jednak po przeanalizowaniu bieżącej sytuacji, biorąc pod uwagę obostrzenia sanitarne dotyczące wydarzeń plenerowych, szczególnie widowisk, zdecydowaliśmy o przesunięciu terminu na przyszły rok”.

W zamian wszyscy, którzy z niecierpliwością czekali na misterium, będą mogli 27 marca o godzinie 20.00 obejrzeć Misterium Męki Pańskiej w wersji telewizyjnej.
„Podczas ostatniego przedstawionego Misterium w 2019 r.widowisko rejestrowało 20 kamer” – wyjaśnił Artur Piotrowski. – „Materiał został na nowo zmontowany, poddany kolor korekcji oraz dźwiękowo przygotowany pod realizację TV. Zachęcamy bardzo serdecznie do przeżycia i uczestnictwa w Misterium w tej formie, a przygotowana realizacja TV jest absolutnie wyjątkowa!”.

Na kolejne misterium już nie online, ale tradycyjnie na Cytadeli organizatorzy zapraszają 9 kwietnia 2022 roku o godzinie 20.00, czyli w sobotę przed Niedzielą Palmową.

Oborniki: DK11 zablokowana. Przewróciła się cysterna

0
Około godziny 19.00 na drodze krajowej nr 11 między Obornikami a Rogoźnem w miejscowości Jaracz przewróciła się cysterna z mlekiem. Droga jest zablokowana.

Nikomu nic się nie stało, ale usuwanie dużej cysterny musi trochę potrwać. Jak informuje GDDKiA, droga jest zablokowana w obu kierunkach, kierowcy muszą jechać objazdem przez Parkowo i Wełnę.

Poznań: Dwa kolejne koczowiska bezdomnych usunięte

0
Przy ulicy Dworcowej i pod Mostem Teatralnym nie ma już koczowisk bezdomnych. Strażnicy miejscy wspólnie z pracownikami Zarządu Dróg Miejskich posprzątali oba miejsca.

W jednym z miejsc bezdomni najwyraźniej już od dawna nie przebywali – w drugim była jeszcze jedna osoba, mężczyzna. Jednak na propozycje pomocy złożona przez strażników odpowiedział odmownie twierdząc, że sam sobie poradzi.

W obu miejscach trwa sprzątanie pozostałości po bezdomnych.

SMMP

Wronki: Dzień Kobiet w Służbie Więziennej

0
Służba Więzienna stała się pierwszą polską formacją mundurową, która oficjalnie przyjęła kobiety do swoich szeregów. Obecnie posiada jeden z wyższych wskaźników zatrudnienia kobiet wśród służb mundurowych w Polsce.

Dekret Naczelnika Państwa z 8 lutego 1919 r. w sprawie tymczasowych przepisów więziennych wskazywał, że personel więzienny ówczesnych jednostek penitencjarnych stanowiły m. in. dozorczynie.

W Zakładzie Karnym we Wronkach z Oddziałem Zewnętrznym w Szamotułach służbę pełni i pracuje na stanowiskach cywilnych 135 kobiet, co stanowi jedną czwartą załogi jednostki. Wiele z nich posiada stopnie oficerskie. Kobiety są obecne we wszystkich działach i niemal na wszystkich stanowiskach. Są wśród nich pielęgniarki, lekarki, księgowe, funkcjonariuszki działu ochrony i służb kwatermistrzowskich, kadrowe, wychowawczynie, terapeutki, psycholożki, funkcjonariuszki w działach systemu dozoru elektronicznego, ewidencji, organizacyjno-prawnym a także pracownice Centrum Kształcenia Ustawicznego.

Z okazji obchodzonego 8 marca Dnia Kobiet,  Zastępca Dyrektora ZK we Wronkach, płk Krzysztof Kaczmarek podziękował zatrudnionym w jednostce kobietom za ofiarność i zaangażowanie, jakie wkładają one w realizację zadań służbowych, podkreślając jednocześnie ich profesjonalizm, empatię wobec drugiego człowieka, cierpliwość, dokładność, a także umiejętność podejmowania trudnych ale trafnych decyzji. Życzył również, aby praca i służba dawały powody do satysfakcji zawodowej, pozwalając jednocześnie na zadowolenie z życia osobistego i rodzinnego.

ZK Wronki

Gniezno: Mężczyzna został potrącony przez pociąg. i przeżył

0
Zdarzenie miało miejsce w nocy, na trasie kolejowej w okolicach Trzemeszna. 37-letni mieszkaniec Gniezna szedł pieszo wzdłuż torów, gdy potrącił go pociąg.

Jak informuje Radio Poznań, mężczyzna miał wiele szczęścia, bo nie odniósł żadnych obrażeń. Stało się tak jednak tylko dlatego, że pociąg jechał znacznie wolniej niż zwykle, bo maszynista wiedział, że wzdłuż torów może iść człowiek. Dostał informację od innego maszynisty, który jechał w przeciwnym kierunku kilka minut wcześniej i widział idącego mężczyznę.

Idący tłumaczył policji, że przegapił swoją stację i postanowił w ten sposób wrócić do domu. Miał ponad promil alkoholu we krwi. Sprawą zajmują się funkcjonariusze do spraw wykroczeń Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.

Wezwani ratownicy medyczni potwierdzili brak obrażeń.

Chodzież: Jest akt oskarżenia w sprawie uduszenia dwuletniego Marcela

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie śmierci 2-letniego Marcela z Chodzieży, do której doszło w marcu ubiegłego roku. Chłopca udusiła własna matka. Grozi jej dożywocie.

Przez dwa lata swojego krótkiego życia chłopiec był maltretowany. Bito go, nie dbano o jego higienę, karmiono go między innymi jedzeniem dla gryzoni i niedopałkami. Znęcała się nad nim nie tylko jego matka, Anita W., ale też ojczym, Martin K. Dziecko było zastraszane, podduszane, a rok przed śmiercią trafiło do szpitala ze skomplikowanym złamaniem nóżki. Złamał ją najprawdopodobniej Martin K.

Lekarze w chodzieskim szpitalu uznali wtedy, że dziecko jest ofiarą przemocy, zauważyli nie tylko jego obrażenia, ale i niedożywienie. Powiadomili więc zgodnie z prawem prokuraturę.

Jednak ani prokuratura, ani policja nie podjęły żadnych działań w tej sprawie. Rodzinie nie założono nawet Niebieskiej Karty, mimo że alkoholizm obojga nie był trudny do stwierdzenia i pomimo dowodów na stosowaną wobec dziecka przemoc tak na trzeźwo, jak po pijanemu.

W marcu ubiegłego roku Anita W. udusiła swojego synka i wtedy brak działań policji i prokuratury wyszedł na jaw. Komendant policji w Chodzieży stracił stanowisko, tak samo jak prokurator rejonowy i asesor, która miała zająć się sprawą złamanej nóżki i ewentualnej przemocy wobec Marcela, ale przez kilka miesięcy tego nie zrobiła.

Sprawę prowadziła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu i to ona przygotowała akt oskarżenia, który już został skierowany do sądu. 21-letnia Anita W. została oskarżona o zabójstwo i znęcanie się nad dzieckiem wspólnie ze swoim partnerem. Grozi jej kara dożywotniego więzienia. Jej partnerowi 22-letniemu Martinowi K. za znęcanie się nad chłopcem grozi 10 lat więzienia.

Oboje oskarżeni na początku dochodzenia przyznali się do winy, ale później odwołali swoje zeznania, przy czym każde z nich przerzucało winę na partnera. Żadne z nich obecnie nie przyznaje się do winy. Proces w tej sprawie ma ruszyć jeszcze w tym roku.

Koronawirus: NFZ zaapeluje o wstrzymanie planowych zabiegów

0
Narodowy Fundusz Zdrowia wystosował taki apel do wszystkich placówek medycznych wieczorem 8 marca. Zrobił to na plecenie Ministerstwa Zdrowia z powodu trzeciej fali koronawirusa.

Jak informuje money.pl, wstrzymanie planowanych zabiegów uwolni dodatkowe łóżka dla chorych na covid-19. Nie wiemy, jak będzie się rozwijać trzecia fala, więc może się okazać, że jednak te łóżka będą potrzebne dla zakażonych koronawirusem. Tego zdania jest minister Adam Niedzielski.

Dlatego NFZ zalecił szpitalom „ograniczenie do niezbędnego minimum lub czasowe zawieszenie udzielania świadczeń wykonywanych planowo” – jak można przeczytać w rozesłanym komunikacie. Te ograniczenia nie dotyczą jednak diagnostyki i leczenia chorób nowotworowych i tych zabiegów, które nie będą wymagały od pacjenta pobytu w szpitalu, zwłaszcza na oddziale intensywnej terapii.

NFZ zastrzega jednak, że każdy przypadek odroczenia terminu powinien być oceniony indywidualnie, pod kątem stanu zdrowia pacjenta.

Poznań: W Malcie ponownie pojawiła się woda

0
Po czterech miesiącach spuszczania wody, usuwania śmieci i namułu wody w jeziorze Maltańskim ponownie zaczyna przybywać. Napełnianie zbiornika potrwa około trzech tygodni i Malta będzie gotowa na Regaty Otwarcia Sezonu w kajakarstwie zaplanowane na 10 kwietnia.

Prace nad oczyszczeniem jeziora rozpoczęły się jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, po spuszczeniu wody. Jak informują Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji, z dna Malty wybrano ponad 4 tysiące metrów sześciennych namułów – nie licząc śmieci, których zawsze zbiera się sporo między jednym a drugim czyszczeniem. Wyłowiono także ponad 20 ton ryb.

„Równolegle z odmulaniem dna prowadzona była konserwacja wieżyczek sędziowskich oraz nabrzeży” – informuje POSiR. – „Wykonane prace pomogą utrzymać obiekt w standardzie wymaganym przez organizatorów najważniejszych zawodów kajakarskich i wioślarskich, będą miały także wpływ na jakość wody w Malcie”.

Gdy Maltę wypełnią już 2 mln metrów sześciennych wody, bo mniej więcej tyle się w niej mieści, jezioro zostanie także ponownie zarybione. Na 10 kwietnia, na regaty, wszystko już będzie gotowe.

A kolejne oczyszczanie dna Malty i odmulanie zbiornika odbędzie się za cztery lata.

POSiR

Piła: Pijana przyjechała samochodem na komisariat. Żeby zgłosić kradzież

0
Pewna mieszkanka gminy Bałośliwie nie tylko wsiadła za kierownicę mając prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie – ale jeszcze pojechała nim na komisariat, żeby zgłosić kradzież torebki.

Zdarzenie miało miejsce 7 marca – w Komisariacie Policji w Wyrzysku stawiła się 61-letnia kobieta, mieszkanka gminy Białośliwie, ze zgłoszeniem kradzieży torebki. Nieznany sprawca miał ją ukraść z jej domu.

Policjanci wyczuli od niej woń alkoholu, logika wypowiedzi zgłaszajacej też pozostawiała sporo do życzenia, jak zazwyczaj u osób po alkoholu. Funkcjonariusz przyjmujący zgłoszenie zainteresował się więc, jak kobieta dostała się z Białośliwia do Wyrzyska. Ta oświadczyła, że przyjechała samochodem, ale przywiózł ją kolega, bo dzień wcześniej piła alkohol.

Zgłoszenie zostało przyjęte i 61-latka opuściła komisariat. Poszła prosto do swojego samochodu zaparkowanego na terenie jednostki – i wsiadła po stronie kierowcy! Funkcjonariusze, którzy byli tego świadkami, natychmiast zareagowali i zatrzymali kobietę zanim zdążyła wyjechać za bramę.

Badanie przeprowadzone policyjnym alkomatem wykazało, że picie alkoholu w jej przypadku może miało miejsce dzień wcześniej, ale na pewno także i znacznie później. Bo kobieta miała prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Dopiero wtedy przyznała, że sama przyjechała samochodem na komisariat.

Mając prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie przejechała prawie 20 km, mijając po drodze dwie miejscowości oraz odcinek drogi krajowej nr 10.

Za przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości grozi jej teraz grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz pozbawienie wolności do 2 lat.

KPP Piła

 

Pleszew: Szczepienia personelu już na finiszu

0
Prawie 4500 szczepień wykonano w ciągu dwóch miesięcy w Pleszewskim Centrum Medycznym. Od 29 grudnia trwają szczepienia personelu medycznego, seniorów i nauczycieli z powiatu pleszewskiego. Większość pacjentów jest już po drugiej dawce.

Jako pierwsi – prawie 900 osób – zostali zaszczepieni pracownicy pleszewskiego szpitala oraz innych placówek medycznych jeszcze w minionym roku. Do pierwszego etapu zgłosiło się prawie 900 osób, z tego ponad pół tysiąca to personel PCM. Pozostali to przedstawiciele personelu pracującego w innych podmiotach leczniczych, a kolejne 287 osób to seniorzy z domów opieki.

– Warto pokreślić, że pełną immunizację składającą się z dwóch dawek otrzymało już m. in. ponad 90 proc. naszych pracowników – podliczył Błażej Górczyński, prezes PCM. – Zaszczepiliśmy także pensjonariuszy i pracowników DPS z Pleszewa i Fabianowa. Teraz szczepieniom są poddawani nauczyciele, którzy zgłosili się do szpitala. Do tej pory biopreparat podano prawie 440 z blisko 600 chętnych przedstawicieli tego zawodu. Drugą dawkę dla nauczycieli zaplanowano za dziesięć tygodni.

Cały czas trwają też szczepienia populacyjne. 550 seniorów powyżej 70 roku życia otrzymało pierwszą dawkę, a około 200 zostało już zaszczepionych dwukrotnie.

– Przypominamy, że osoby zarówno przed pierwszą, jak i drugą dawką szczepień powinny szczególnie uważać na to, aby się na przykład nie przeziębić – podkreśla Ireneusz Praczyk, rzecznik prasowy PCM. – Choroba odwleka bowiem podanie preparatu w obu przypadkach.

Pierwsza tura szczepień dla seniorów ma się zakończyć do 31 marca. Kolejne grupy będą poddawane szczepieniom zgodnie z aktualnymi wytycznymi Ministerstwa Zdrowia.

PCM