Strona główna Blog Strona 1504

Poznań: Przewoził… kilka gałęzi z działki

0
Poznańscy policjanci zatrzymali dziś kierowcę przewożącego zupełnie nieprzystosowaną przyczepką sporą stertę drewna. Funkcjonariuszom powiedział, że „to tylko kilka gałęzi z działki”.

Jak wyglądało „te kilka gałęzi” – widać na zdjęciu. Przy tym kierowca zapomniał najwidoczniej, że ma obowiązek prawidłowo zabezpieczyć ładunek. Jak zauważyli policjanci, przyczepka była też niesprawna: nie miała świateł „stop”, a jej instalacja elektryczna nie była prawidłowo zabezpieczona.

Spotkanie z policjantami z ekopatrolu zakończyło się dla mężczyzny mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego od przyczepki z powodu jej złego stanu technicznego.

Niestety, policjanci nie poinformowali, jak sobie poradził kierowca z „kilkoma gałęziami z działki” bez przyczepki…

 

 

Poznań: Otwarcie sklepu Primark przesunięte

0
Powodem jest lockdown, którego wprowadzenie ogłosił dziś minister Adam Niedzielski. „Nic nie jest dla nas ważniejsze niż zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników i klientów” – oświadczyli szefowie sieci i odwołali otwarcie.

Drugi w Polsce sklep sieci Primark miał zostać otwarty 25 marca w Galerii Posnania. Jednak z powodu dzisiejszej decyzji rządu o zaostrzeniu restrykcji od 20 marca z powodu pandemii koronawirusa – szefowie Primarka zadecydowali, że otwarcie zostanie przesunięte na późniejszy termin, gdy już będzie można to zrobić bezpiecznie.

„Nic nie jest dla nas ważniejsze niż zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników i klientów. Dlatego będziemy stale monitorować sytuację oraz wszelkie rekomendacje władz, a nasz poznański sklep otworzymy, gdy regulacje na to pozwolą oraz gdy będziemy pewni, że możemy zapewnić osobom przebywającym na jego terenie warunki bezpiecznej pracy i zakupów” – poinformowała sieć w komunikacie prasowym.

Sąd Najwyższy: zakaz przemieszczania się jest niezgodny z prawem

0
Orzeczenie sądu jest efektem trzech kasacji wniesionych przez Rzecznika Praw Obywatelskich od wyroków skazujących obywateli za naruszenie obostrzeń wprowadzonych przez rząd z powodu pandemii.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, Sąd Najwyższy uznał, że ocena RPO jest właściwa, a karanie obywateli za naruszenie obostrzeń wprowadzone rozporządzeniami w pierwszym okresie epidemii koronawirusa – niezgodne z Konstytucją. Chodzi o ukaranie wysokimi grzywnami osób, które w czasie między 25 marca a 19 kwietnia 2020 roku, gdy wolno było wychodzić z domu tylko do pracy, lekarza lub na zakupy, łamały ten zakaz.

Prawnicy komentując ten wyrok dla „DGP” wskazują, że orzeczenie SN będzie mieć poważne i dalekosiężne konsekwencje – oznacza bowiem, że wszystkie zarządzenia ograniczające konstytucyjne wolności, nie są zgodne z prawem, o ile nadal będą wprowadzane tylko rozporządzeniami. A to z kolei oznacza, że w praktyce nie obowiązują.

„Dziennik Gazeta Prawna” zacytował też opinię prof. Mikołaja Małeckiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który powiedział: „Jeżeli z premedytacją władza publiczna przez ponad rok wydaje wadliwe przepisy, licząc na to, że obywatele kierowani strachem i tak się będą do nich stosowali, a tylko niewielu zdecyduje się je kontestować, to nie jest to stanowienie prawa, lecz cwaniactwo”.

Poznań: Kot, który przejechał „na gapę” 300 km!

0
Historia niewiarygodna, ale prawdziwa – biały kot przedstawiony na zdjęciu jest nie lada podróżnikiem. Odjechał „na gapę” aż 300 km od swojego domu!

Zwierzę po podróży trafiło do poznańskiego schroniska dla zwierząt, a ono po kilku tygodniach straciło nadzieję na znalezienie właściciela mruczka i zaczęło go przygotowywać do adopcji. Kto mógł przypuszczać, że właściciele szukali kota, rozwieszali ogłoszenia i apelowali w mediach społecznościowych – ale 300 km od Poznania?

Kot nie miał czipa, co od razu rozwiązałoby problem z domem i adresem – ale miał sporo szczęścia. Ktoś trafił na ogłoszenie o zaginionym kocie i skojarzył z podopiecznym schroniska – kot, trzeba przyznać, jest charakterystyczny. I to był strzał w dziesiątkę – okazało się, że zaginiony kot przejechał 300 km od domu!

Teraz już odpoczywa z powrotem w domowych pieleszach po swoich przygodach. Jego historia jest – zdaniem pracowników schroniska – doskonałym dowodem na to, że nigdy nie należy rezygnować z poszukiwań zagubionego zwierzaka. I na to także, że warto zwierzaka zaczipować. W ten sposób zmniejsza sie ryzyko utraty przyjaciela – a czipowanie w Poznaniu jest bezpłatne.

Polska: Mamy kolejny lockdown!

Zamknięte hotele, kina, teatry, muzea i obiekty sportowe, ograniczenie działalności galerii handlowych i nauka zdalna dla klas 1-3. Takie ograniczenia będą nas obowiązywać przez najbliższe trzy tygodnie w całym kraju: od 20 marca do 9 kwietnia.

– Nowe ograniczenia nie będą dotyczyć poszczególnych regionów, ale całego kraju – zapowiedział minister Niedzielski podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Powodem jest pogorszenie sytuacji epidemicznej w całym kraju.

Główną przyczyną pogorszenia sytuacji jest brytyjski wariant koronawirusa, jak zapowiedział minister.
– Udział mutacji brytyjskiej osiągnął już 52 proc. Ten wzrost jest szalenie dynamiczny. Jak popatrzymy wstecz, to początkowe udziały wynosiły 5 proc. – mówił. – Ten wirus wypełnia przestrzeń, wypiera w pewnym sensie inne mutacje, z którymi mamy do czynienia.

Regionami najbardziej dotkniętymi pandemią są cały czas województwo warmińsko-mazurskie, gdzie liczba zakażeń przekroczyła 62,6 osób na 100 tys., województwo mazowieckie – to 61,3 osób na 100 tysięcy – i pomorskie – 60,3. Jednak w całym kraju średnia zakażeń przekroczyła 47 osób na 100 tys. W województwie warmińsko-mazurskim było mniej, gdy rząd zdecydował się na wprowadzenie tam dodatkowych obostrzeń.

– To oznacza, że kolejne restrykcje będą miały charakter ogólnopolski, nie będzie różnicowania na regiony – zapowiedział minister Niedzielski. Jego zdaniem obostrzenia dają realny efekt. W województwach nimi objętych kilka tygodni temu dynamika wzrostu jest już znacznie niższa.

– Dlatego podjęliśmy decyzję, że te restrykcje wprowadzimy w całym kraju – zapowiedział minister. – Od 20 marca zamykamy hotele, kina, teatry, muzea, galeria, ograniczamy działalność galerii handlowych. Zamknięte będą obiekty sportowe, baseny i sauny. Musimy niestety także wrócić do nauki zdalnej w klasach 1-3.

Minister wyjaśnił, że na decyzję o wprowadzeniu nauki zdalnej wpływ miało także to, że wkrótce zaczęłyby się ferie wielkanocne, kiedy dzieci i tak nie chodzą do szkoły. Dlatego do 9 kwietnia będzie obowiązywać nauka zdalna w klasach 1-3, a po świętach zostanie podjęta decyzja, co dalej.
– Najprawdopodobniej podejmiemy decyzję o powrocie do kształcenia hybrydowego w etapie przejściowym – powiedział.

Minister podkreślił też, że nie mamy już przestrzeni do luzowania obostrzeń i rozszerzenie tych obostrzeń na całą Polskę jest jedynym wyjściem. W tym kontekście niepokojąca jest mobilność Polaków – chodzi tu o codzienne wyjazdy do pracy. Minister Niedzielski zaapelował do wszystkich pracodawców, żeby przenieśli swoich pracowników na pracę zdalną w jak największym stopniu i skali. By ograniczyć maksymalnie mobilność.

Zapytany przez dziennikarzy o gromadzenie się w kościołach – Wielkanoc jest jednym z najważniejszych katolickich świąt – minister przypomniał, że gromadzenie się w kościołach również jest ograniczone i są normatywy, które to ograniczają – to jest jedna osoba na 15 m kw.

Minister zapowiedział też, że jeśli dojdzie do drastycznego pogorszenia sytuacji, to trzeba będzie podjąć dodatkowe obostrzenia.
– Wolałbym jednak, żebyśmy myśleli nad tym, co możemy zrobić, żeby zapanować nad pandemią – powiedział. – Myślmy nad tym, jak zabezpieczyć siebie i rodzinę. Mamy 25 tys. zachorowań i 45 proc. dynamiki wzrostu. Jeśli nic się nie zmieni, w przyszłym tygodniu możemy przekroczyć 30 tys. zakażeń. A to będzie realnym zagrożeniem dla systemu ochrony zdrowia. Idą bardzo trudne czasy i proszę o tym pamiętać.

Poznań: Plac Kolegiacki gotowy jeszcze tego lata?

0
Z każdym dniem wygląda lepiej i całościowa koncepcja jest coraz wyraźniej widoczna. Kiedy więc normalnie będziemy mogli się przespacerować po placu Kolegiackim?

Na pierwszy rzut oka do wykończeniu placu niewiele brakuje – szybko posuwają się prace przy układaniu nawierzchni, a Katarzyna Parysek-Kasprzyk, wicedyrektor Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta UMP, zapowiedziała dziś montaż oświetlenia placu: drogowego i w nawierzchni, który ma nastąpić w przyszłym miesiącu. I dopiero podczas drugiego rzutu oka widać sporą dziurę w ziemi, w której docelowo ma być pomieszczenie sterowania fontanną, zegarem i oświetleniem. To właśnie ono wstrzymuje prace.

– W czasie realizacji inwestycji napotkaliśmy tyle zabytków po Kolegiacie św. Marii Magdaleny, że niemożliwe było zastosowanie pierwotnie przygotowanie projektu dla pomieszczeń podziemnych, w których znajdzie się wszystko, co potrzebne do funkcjonowania placu, czyli sterowanie oświetleniem, wentylatornia dla pomieszczeń ekspozycyjnych, sterownia dla fontanny i szafy energetyczne – tłumaczy wicedyrektor. – Stąd była potrzeba wykonania projektu zamiennego. W tej chwili będziemy procedować decyzję uzyskania zamiennego pozwolenia na budowę i wówczas generalny wykonawca będzie mógł przystąpić już do prac w samym pomieszczeniu podziemnym.

Jednak to, co jest problemem dla ekip budowlanych, niezmiernie ucieszyło archeologów i będzie cieszyć turystów, ponieważ co bardziej interesujące znaleziska wykopalisk prowadzonych na placu będzie można podziwiać na placu. A dokładniej rzecz biorąc, pod szklaną nawierzchnią, która będzie jednocześnie pełnić funkcję gablot ekspozycyjnych. A archeolodzy odkryli wiele zabytków po Kolegiacie św. Marii Magdaleny: mury obwodowe, filary konstrukcyjne, liczne krypty, nie mówiąc już o pochówkach z pełnym wyposażeniem, wśród których były niezwykle cenne okazy.

Kiedy to nastąpi? Jak zapewnia dyrektor Parysek-Kasprzyk, remont placu Kolegiackiego skończy się w tym roku. A jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to już latem tego roku będzie można podziwiać plac w pełnej krasie.

 

Poznań: Wstrzymany ruch pociągów na trasie na Piłę

0
Z powodu zerwania sieci trakcyjnej w Suchym Lesie wstrzymany jest ruch pociągów na trasie na Piłę. PKP uruchomiło autobusy zastępcze.

Jak informuje PKP, zerwana została sieć trakcyjna na odcinku około 200 m. Prace naprawcze mogą potrwać nawet do godziny 18.00 i w tym czasie ruch pociągów będzie wstrzymany. PKP uruchomiło autobusy zastępcze dla pasażerów.

Poznań: UAM dołącza do apelu w sprawie czasopism naukowych

0
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wsparł krytyczne stanowisko polskich naukowców na temat zmian wprowadzonych w wykazie czasopism naukowych przez ministra nauki.

Przypomnijmy: chodzi o zmiany w punktacji czasopism naukowych, które wprowadziło ministerstwo w lutym, motywując to troską o rozwój polskiej nauki. Środowisko naukowe było innego zdania, co szereg gremiów zrzeszających polskich naukowców wyraziło w swoich stanowiskach. Teraz dołączył do nich także UAM.

Oto treść pisma, które zostało przesłane do ministra nauki:

„Szanowny Panie Ministrze!

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w pełni popiera stanowisko Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polski, Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także innych uczelni i gremiów, które wypowiedziały się krytycznie wobec zmian wprowadzanych w wykazie czasopism, stanowiącym podstawę ewaluacji dyscyplin naukowych w roku 2022.

Wątpliwości, jakie budzi w środowisku akademickim kształt zmian, a w szczególności tryb ich wprowadzenia, podważają zaufanie do całego systemu szkolnictwa wyższego, w tym przede wszystkim do rzetelności nadchodzącej ewaluacji jakości badań naukowych. Dołączamy się zatem do apelu o wycofanie wprowadzonych zmian, wstrzymanie sie z nimi do czasu przeprowadzenia ewaluacji, a w szczególności do dokonywania zmian w zgodzie z rozwiązaniami ustawowymi, a więc przy pełnej współpracy z Komisją Ewaluacji Nauki”.

Nowy wykaz, przypomnijmy, obejmuje 31 433 czasopisma naukowe oraz recenzowane materiały z 1 638 konferencji naukowych związanych z takimi dyscyplinami jak informatyka, informatyka techniczna i telekomunikacja. Do ostatniego wykazu z 2019 r. dodano 1 032 czasopisma. Ponadto podwyższono punktację 264 czasopism dotychczas ujętych w wykazie.

UAM

Poznań: Koziołki stoją już na nowym miejscu!

0
Koziołki wróciły co prawda na plac Kolegiacki, ale stoją w jego innym punkcie: na skwerze u wylotu Wodnej. Z czasem ma się zmienić też sam skwer.

Uroczystość ustawienia koziołków z powrotem na placu Kolegiackim, ale w nowym miejscu, odbyła się dziś.
– Czasowo przebywały na wakacjach w parku Chopina, na czas przebudowy placu Kolegiackiego – wyjaśnia żartobliwie Katarzyna Parysek-Kasprzyk, zastępczyni Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta, – Natomiast teraz nadszedł moment, by przenieść je w miejsce docelowe. Zgodnie z koncepcją nowego zagospodarowania przestrzeni placu Kolegiackiego właśnie tutaj jest ich stałe miejsce pobytu: z pięknym widokiem w perspektywie, z kościołem farnym, kolegium jezuickim i wyremontowanym placem Kolegiackim. Taka była idea twórcy projektu.

Dyrektor Parysek-Kasprzyk zdradziła też, że jest projekt rewitalizacji także tej części placu. Zostanie zachowana funkcja publiczna placu, na części, która jest prywatną własnością, powstanie kamienica, ale pojawi się więcej zieleni i nowe nasadzenia. Jednak ze względu na ograniczone środki budżetowe trzeba będzie poczekać na jej realizację jeszcze kilka lat.

Przestrzeń, w której obecnie stanęły koziołki, stanie się Zaułkiem Poetów – tak to nazwali pomysłodawcy. Ma stanowić uzupełnienie do placu Kolegiackiego.
– To będzie niewielki zaułek otoczony dosyć ciasną zabudową – wyjaśnia Krzysztof Urbaniak, projektant z pracowni „Urbantech” odpowiedzialnej za projekt nowego zagospodarowania przestrzeni placu Kolegiackiego. – Ale to miejsce jest o tyle istotne, że widać z niego kapitalnie cały zespół pojezuicki, który z tej perspektywy wygląda bardzo okazale. To jeden z nielicznych w Poznaniu takich widoków „pocztówkowych”.

Poprzednia lokalizacja koziołków była jego zdaniem dość przypadkowa i zaburzała symetrię ogrodu. Obecna lokalizacja jest znacznie bardziej trafiona i wygodna, bo teraz do koziołków jest wygodny dostęp z każdej strony. Z tego z pewnością bardzo się ucieszą tak dzieci, jak turyści – zwłaszcza mając w perspektywie piękny wyremontowany plac Kolegiacki.

Wielkopolska: Ponad 2000 zakażeń koronawirusem. Prawie 600 w samym Poznaniu

2034 zakażenia stwierdzono w ciągu ostatniej doby w Wielkopolsce. Odnotowano też 42 zgony, w tym 12 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 1
powiat obornicki 15
powiat leszczyński 9
powiat Leszno 17
powiat kolski 24
powiat rawicki 21
powiat słupecki 9
powiat średzki 13
powiat jarociński 14
powiat nowotomyski 68

powiat wągrowiecki 56
powiat Poznań 591
powiat Konin 17
powiat czarnkowsko-trzcianecki 22
powiat złotowski 7
powiat kościański 25
powiat grodziski 15
powiat szamotulski 36
powiat ostrowski 100
powiat Kalisz 18

powiat chodzieski 6
powiat międzychodzki 24
powiat gostyński 2
powiat kaliski 14
powiat pilski 34
powiat śremski 34
powiat kępiński 19
powiat turecki 6
powiat wrzesiński 44
powiat gnieźnieński 113

powiat pleszewski 11
powiat krotoszyński 18
powiat wolsztyński 36
powiat poznański 434
powiat koniński 40

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 28 659 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 6640 testów na obecność koronawirusa, w tym 2164 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Koronawirus. Ponad 25 tys. zakażeń! Będzie lockdown?

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że ostatniej doby wykryto 25 052 przypadków koronawirusa. Od rana w mediach pojawiają się informacje, że w całym kraju może nastąpić lockdown.

– Mamy 25 052 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (4142), śląskiego (4030), małopolskiego (2050), wielkopolskiego (2034), pomorskiego (1685), dolnośląskiego (1672), łódzkiego (1466), podkarpackiego (1319), kujawsko-pomorskiego (1275), warmińsko-mazurskiego (1097), lubelskiego (840), zachodniopomorskiego (795), lubuskiego (698), podlaskiego (621), świętokrzyskiego (535), opolskiego (357). 436 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia w komunikacie.

Z powodu koronawirusa zmarły wczoraj 103 osoby. Oprócz nich nie żyje również 350 osób, które miały schorzenia współistniejące.

Wysoka liczba zakażeń spowodowała, że od rana media zaczęły spekulować na temat terminu, kiedy w całym kraju miałby zostać wprowadzony lockdown. Według nieoficjalnych informacji, decyzję Adama Niedzielskiego, ministra zdrowia, mamy poznać jeszcze dzisiaj. 

Polska: Rząd nie zamierza wstrzymać szczepień AstraZenecą

Główny Inspektorat Sanitarny, Państwowy Zakład Higieny i Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych monitorują występowanie niepożądanych skutków poszczepiennych – zapewnia Ministerstwo Zdrowia. I z danych wynika, że nie ma podstaw do wstrzymania szczepień preparatem AstraZeneca.

Jak informuje Onet.pl, kolejne kraje zawieszają szczepienia tą szczepionką ze względu na poważne skutki uboczne – taki na przykład argument podała Francuska Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Leków i Produktów Zdrowotnych, gdzie stwierdzono go u 150 osób z personelu medycznego.

W ubiegłym tygodniu szczepienia preparatem AstraZeneca zawiesiła Dania, Norwegia, Islandia, Bułgaria, Irlandia, Holandia. Austia Estonia, Łotwa, Litwa i Luksemburg wstrzymały szczepienia jedną partią szczepionki – inne są stosowane nadal. W poniedziałek do krajów, które wstrzymały szczepienia AstraZenecą doszły Francja, Włochy i Niemcy.

Szczepionce przygląda się też Europejska Agencja Leków – i nie potwierdziła tezy, że to szczepienia AstraZenecą spowodowały zakrzepy u szczepionych.

W Polsce, jak ustalił Onet.pl, do 16 marca łącznie w Polsce podano 583 027 dawek szczepionki Astra Zeneca, wśród których stwierdzono 2139 niepożądanych odczynów poszczepiennych. To zaledwie 0,4 proc. przypadków, przy czym trzeba zwrócić uwagę, że większość z nich, bo 1941, miało przebieg łagodny, 193 poważny, a tylko 5 – ciężki.

Co ważne, nie ma obecnie w kraju ani jednego potwierdzonego zgonu z powodu zaszczepienia szczepionka AstraZeneca. Ministerstwo Zdrowia zapewniło też, że Główny Inspektorat Sanitarny, Państwowy Zakład Higieny i Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych monitorują występowanie niepożądanych skutków poszczepiennych, analizują je i nie widzą przeciwwskazań do jej podawania. Jak dotąd nikt nie potwierdził zależności między podaniem szczepionki a zdarzeniami zakrzepowo-zatorowymi, dlatego szczepionkę można nadal podawać. Ministerstwo przypomniało też stanowisko Europejskiej Agencji Leków w tej sprawie, zgodnie z którym „korzyści wynikające z zastosowania szczepionki w celu zapobiegania covid-19, z którym to zakażeniem wiąże się ryzyko hospitalizacji i zgonu, przewyższają ryzyko wystąpienia działań niepożądanych”.

Poznań: Na Łazarzu i Wildzie nie ma prądu

0
Z powodu awarii, do jakiej doszło w Poznaniu, część ulic na Wildzie i Łazarzu nie ma prądu. Nie działa także sygnalizacja świetlna na Głogowskiej.

Jak informuje Enea Operator, prądu nie ma w budynkach przy ulicach Kościańskiej, Stęszewskiej, Obrzańskiej, Bojanowskiej, Głogowskiej, Leszczyńskiej, Rawickiej i Gostyńskiej. Enea zapowiada usunięcie awarii do godziny 13.00.

W związku z awaria nie działa także sygnalizacja świetlna na Głogowskiej przy Kanałowej i Strusia. ZDM prosi kierowców o szczególną ostrożność w tym rejonie.

Poznań: Nocne prace na ul. Zamenhofa. Są utrudnienia w ruchu

0
Kierowcy muszą uważać na ulicy Zamenhofa – przez najbliższy tydzień, w godzinach od 19.00 do 5.00 rano będą tam występować nocne zawężenia.

Zmiany dotyczą jezdni ul. Zamenhofa w stronę ronda Rataje w rejonie skrzyżowania z ul. Piłsudskiego.
„Ze względu na konieczne prace, wyłączane z ruchu będą punktowe, ok. 40-metrowe, odcinki wewnętrznego (lewego) pasa” – informują Poznańskie Inwestycje Miejskie. – „W celu zminimalizowania utrudnień dla kierowców, roboty prowadzone będą porą nocną, gdy natężenie ruchu jest najmniejsze. Rozpoczynać się będą ok. godz. 19 i kończyć o 5 rano codziennie przez najbliższy tydzień, tzn. od 16 do 23 marca. Poza tymi godzinami wewnętrzny pas ruchu będzie przejezdny”.

PIM apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności w rejonie prac i zwracanie uwagi na bieżące oznakowanie.

PIM

Poznań: Miasto przesiadło się na rower?

0
8,4 proc. wszystkich podróży w Poznaniu odbywa się rowerem. To najlepszy zmierzony wynik w Polsce, jak podał Rowerowy Poznań.

„Poznań się w końcu pochwalił – a jest czym! Z ostatnich badań wynika, że 8,4% wszystkich podróży odbywa się rowerem (10,6% podróży niepieszych). To najlepszy zmierzony wynik w Polsce!” – informuje Rowerowy Poznań. Działacze zwracają też uwagę, że Poznań buduje infrastrukturę rowerową według Programu Rowerowego, a wiec planowo. I takie podejście przynosi najlepsze efekty.
„Do zrobienia jest jeszcze bardzo dużo” – podkreślają cykliści z Rowerowego Poznania. – „Ale kierunek jest dobry i potwierdzają to badania!”.

Jak napisała Rzeczpospolita.pl, przesiadanie się na rower i budowa infrastruktury dla rowerzystów to coraz bardziej powszechna tendencja w miastach, głównie tych największych, ale nie tylko. Zakorkowane centra, zanieczyszczone powietrze i brak miejsc do parkowania dają się we znaki już także w mniejszych ośrodkach.

Włodarze polskich miast coraz wyraźniej zdają sobie sprawę, że muszą postawić alternatywne formy transportu, żeby miasta w ogóle były w stanie funkcjonować.

„Coraz więcej mieszkańców Poznania wybiera rower i to bardzo cieszy” – skomentował wynik prezydent Jacek Jaśkowiak w mediach społecznościowych. – „W 2019 udział rowerzystów w ogólnej liczbie podróży wyniósł 8,4%. Należy się spodziewać, że w kolejnym roku wzrośnie on jeszcze bardziej. Sprzyja temu rozwój infrastruktury, swoje zrobiła też pandemia. Dodatkowo, osoby regularnie jeżdżące rowerem, np. do pracy, zachęcają do tego sposobu przemieszczania się kolejne”.

 

Poznań: „Politycy, żądamy zakazu!”. Antyfutrzarskie billboardy w mieście

0
6 billboardów oraz 45 citylightów z napisem „Politycy, żądamy zakazu”. To reakcja Fundacji Viva! na zachowanie polityków, którzy zrezygnowali z walki o likwidację ferm futrzarskich w Polsce.

Projekt miał wejść w życie już jesienią ubiegłego roku, w ramach „5 dla zwierząt”. Politycy mówili wówczas, że to kwestia serca, troska o dobro mieszkańców wsi i spełnienie woli większości Polaków. To ostatnie potwierdzają zresztą badania opinii społecznej. Jak wynika z przeprowadzonego przez CBOS w październiku 2020 r.badania, za wprowadzeniem zakazu opowiada się blisko 59 proc. badanych. Przeciwko niemu jest 31 proc.

Jesienią 2020 r. projekt zakazu został przegłosowany w Sejmie ponad podziałami – opowiedziało się za nim 79 proc. posłów. Poparli go również senatorowie. Jednak na kolejnym etapie w Sejmie trafił do sejmowej zamrażarki.
– Na temat „piątki dla zwierząt” nie rozmawiamy. Ta sprawa jest już zamknięta. I mówię to jako przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – powiedział 12 marca poseł PiS Robert Telus, na antenie RMF FM.

Dlatego fundacja Viva! zainstalowała w całym kraju 600 billboardów i citylightów, na których widnieje napis „Politycy, żądamy zakazu”. To jej odpowiedź na zbyt zachowawcze, według jej opinii, zachowanie polityków.

– Czyżby przestraszyli się garstki futrzarzy, którzy udają rolników? – mówi Martyna Kozłowska, koordynatorka kampanii antyfutrzarskiej Fundacji Viva! – To by oznaczało, że są głusi nie tylko na cierpienie 6 milionów zwierząt zabijanych u nas na futro, ale i na prośby większości Polaków. Błyskawicznie udało się uzbierać pieniądze na postawienie tych billboardów, co pokazuje, jak istotna jest to kwestia dla wyborców. Dlatego mówimy dosadnie: żądamy spełnienia obietnic, żądamy zakazu!

Działacze fundacji przypominają, że fermy futrzarskie to także inne niebezpieczeństwo: norki są zwierzętami bardzo podatnymi na zakażenie się koronawirusem. W dodatku, jak odkryli duńscy naukowcy, wirus u norek mutuje i ta zmutowana wersja, jeśli się przeniesie na ludzi, może być odporna na istniejące już szczepionki. Ten fakt spowodował, że w Holandii i Danii masowo zamyka się fermy futrzarskie.

Niestety, wirus wykryto już u norek na jednej z polskich ferm.
– Nawet przed covidem było wystarczająco wiele argumentów żeby domagać się wprowadzenia zakazu chowu zwierząt na futra – mówi Cezary Wyszyński, prezes Fundacji Viva! – Dobrostan zwierząt, zagrożenie dla środowiska, protesty lokalnych społeczności poszkodowanych przez fermy. Teraz polskie władze nie mogą być dłużej bezczynne: w świetle informacji o przenoszeniu i mutowaniu wirusa przez norki, potrzebne są pilne działania chroniące polskie społeczeństwo.

Akcję billboardową ponaglającą polityków do podjęcia działań w tej kwestii, wsparło wiele znanych osób, m.in. Julia Kamińska, Agata Buzek, Leszek Stanek czy Maja Ostaszewska.

– Ten zakaz powinien już bardzo dawno temu wejść w życie. W większości krajów Europy już go wprowadzono – mówi Agata Buzek. – To wstyd, że jesteśmy przodownikiem hodowli zwierząt na futra. Potrzeba decyzji, podpisania jej i puszczenia dalej. Tak niewiele trzeba! Wszystko jest gotowe, trzeba to tylko zrobić!

Antyfutrzarskie billboardy i citylighty stanęły dziś w 48 miastach Polski. Jest ich 600. W mniejszych miejscowościach pojawią się plakaty o tej samej treści. Mają przypomnieć politykom o złożonych obietnicach, z których się ostatnio wycofują.

Viva!

Poznań: UAM podświetlony na zielono

0
Collegium Minus, siedziba rektoratu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, zostanie 17 marca podświetlony na zielono z okazji Święta Narodowego Irlandii – Dnia Świętego Patryka.

To irlandzkie święto jest obchodzone na całym świecie – nie tylko tam, gdzie mieszkają Irlandczycy – a oni tak jak Polacy przez kilka stuleci emigrowali ze swojej ojczyzny za chlebem – ale także tam, gdzie doceniane jest bogactwo, wpływ i popularność kultury celtyckiej.

Częścią tej inicjatywy jest Global Greening: podświetlanie 17 marca na zielono znanych miejsc. Od lat tego dnia sa oświetlone na zielono Chicago River, Empire State Building w Nowym Jorku, Koloseum w Rzymie, Wielki Mur Chiński, Pomnik Chrystusa w Rio czy Opera w Sydney.

Od kilku lat w tę inicjatywę włącza się także Uniwersytet im. Adama Mickiewicza i w tym roku znów Collegium Minus z tej okazji zaświeci się na zielono.

UAM

Poznań: Zapadł wyrok w sprawie konfliktu dwójki radnych z Naramowic

0
4 tysiące złotych grzywny i 20 tys. nawiązki – taki wyrok wydał dziś poznański sąd w sprawie oskarżenia znanej społeczniczki, która oskarżyła radnego o fizyczny atak.

Sprawa miała się wydarzyć w 2019 roku, po jednej z sesji Rady Osiedla Naramowice. Jak twierdziła społeczniczka, Anna W. – K., radny Paweł Sowa miał wówczas do niej podejść i uderzać ją dłońmi zaciśniętymi jak lornetki w oczodoły.

Sąd jednak nie potwierdził takiego przebiegu zdarzeń, uznał natomiast, że radny Paweł Sowa został tym stwierdzeniem zniesławiony. Stwierdził też, że społeczna szkodliwość czynu Anny W.-K. była duża, bo z racji działalności społecznej zna wiele osób i sporo z nich jej uwierzyło.

Sam radny Paweł Sowa od początku podkreślał, że wersji rzekomo zaatakowanej społeczniczki przeczyły zeznania świadków i obiektywne nagranie.
„Sędzia Jan Kozaczuk podkreślił dużą społeczną szkodliwość czynu oskarżonej. Cieszę się, że po dwóch latach od czasu publicznego rozpowszechniania kłamstw przez oskarżoną na mój temat, sprawiedliwość zwyciężyła!” – napisał w mediach społecznościowych.

Anna W.-K. ma zapłacić 4 tys. zł grzywny, 20 tys. zł nawiązki na rzecz radnego oraz opublikować informację o wyroku na Facebooku. Jednak to nie kończy sprawy – nie tylko dlatego, że wyrok w tej sprawie karnej jest nieprawomocny.

W sądzie toczą się jeszcze dwie sprawy cywilne o naruszenie dóbr osobistych dotyczące tego samego zdarzenia: jedną z nich wytoczyła Anna W.-K., a drugą Paweł Sowa. Sam radny Sowa przyznał, że spodziewa się apelacji oskarżonej.

 

Poznań: Wypadek na Al. Solidarności. Jedna osoba nie żyje

0
Około godziny 18.00 na Al. Solidarności samochód potrącił mężczyznę przechodzącego przez ulicę. Niestety, nie udało się go uratować.

Jak ustaliła poznańska policja, 60-letni mężczyzna przechodził przez Al. Solidarności w niedozwolonym miejscu. I to właśnie wtedy potrącił go samochód, którego kierowca nie zdołał wyhamować przed pieszym.

Mimo akcji reanimacyjnej pieszego nie udało się uratować. Obrażenia okazały się zbyt poważne.