Zgodnie z prawem po wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym wolontariusze fundacji Ocalenie musieli opuścić ten teren. Wyprowadzka odbyła się wczoraj. „Nie potrafię opisać tego co czuję w tym momencie” – napisał poseł Sterczewski.
Franciszek Sterczewski był jednym z posłów, którzy przebywali w Usnarzu starając się pomóc uchodźcom. Wprowadzenie stanu wyjątkowego kończy tę pomoc.
„Nie potrafię wyobrazić sobie co czuje grupa 32 Afgańczyków i Afganek zamkniętych od 24 dni w tym obozie. Jestem myślami ze wszystkimi, którzy byli z nimi do końca” – napisał w mediach społecznościowych. – „Ostatni raport z 18:42: nie mają jedzenia ani wody pitnej, nikt dziś nie zemdlał, dwie osoby w ciężkim stanie, jedna osoba krew w moczu, nikt nie wymiotuje, osiem osób nie może wstać, potrzebują pomocy medycznej, nikt nie ma gorączki, nie mają suchych ubrań, wszystkie namioty są uszkodzone, nikt nie ma biegunki”.
Poseł przypomniał też, że właśnie minęło 30 lat od ratyfikowania przez Polskę Konwencji Genewskiej, którą to rocznicę rząd postanowił uczcić w szczególny sposób: „wprowadzeniem stanu wyjątkowego, by móc bez mediów, społeczeństwa obywatelskiego czy niefrasobliwych posłów i posłanek bezprawnie móc więzić, głodzić i wyrzucać do lasu ludzi, którzy uciekają przed wojną, nie mają dokąd wracać ani dokąd uciec” – napisał poseł. – „Stan podłości wyjątkowej”.
Dwie osoby z obrażeniami i utrudnienia w ruchu – to efekt wypadku, do którego doszło w czwartek wieczorem w Pleszewie na DK11 przy skrzyżowaniu z ul. Koźmińską.
Jak informuje portal wlkp24.info, zderzyły się tam dwa samochody. W wyniku wypadku dwie osoby zostały ranne i trzeba je było odwieźć do szpitala. Na miejscu, w czasie prac służb, przez kilka godzin występowały utrudnienia w ruchu,a samochody przejeżdżały wahadłowo.
W jednym z mieszkań w budynku przy ulicy Leszczyńskiej policjanci znaleźli zwłoki około 60-letniego mężczyzny. Policję zawiadomili sąsiedzi, którzy zaniepokoili się tym, że nie widzieli go od dłuższego czasu.
Policjanci stwierdzili, że mieszkanie było zamknięte od środka. Po jego otwarciu wewnątrz znaleźli ciało mężczyzny. Obecnie na miejscu trwają działania mające ustalić okoliczności śmierci lokatora. Ich efekty jeszcze nie są znane.
Do potrącenia doszło około godziny 6.00 między Opalenicą a Nowym Tomyślem przez pociąg relacji Zbąszynek – Konin. Potrącona osoba zginęła na miejscu.
Wypadek wstrzymał ruch pociągu, pasażerowie musieli się przesiąść do innego składu. Przez kilka godzin pociągi na tej trasie kursowały tylko jednym torem, co spowodowało kilkunastominutowe opóźnienia.
Na miejscu wypadku nadal pracują służby ustalając okoliczności zdarzenia. Jak informuje PKP PLK, do potrącenia doszło poza przejściami i przejazdami przez tory.
Na ulicy Błażeja kierowca dźwigu w trakcie cofania wyrwał drzewo z korzeniami – i odjechał. Strażnicy z referatu Północ znaleźli go i wręczyli mu mandat. W wysokości… 500 zł.
Jak informuje straż miejska, zdarzenie miało miejsce 20 sierpnia, a strażnicy otrzymali informację od mieszkańców w sprawie wyrwanego drzewa i tego, że przewrócił je cofający kierowca. Na szczęście strażnicy otrzymali też zdjęcie samochodu z widoczną rejestracją, więc ustalenie właściciela było tylko kwestią czasu.
Najpierw strażnicy zapytali na pobliskiej budowie, czy to do nich należy pojazd o konkretnych tablicach rejestracyjnych – ale okazało się, że nie.
– W związku z tym funkcjonariusz wystosował pismo do Cepik z prośbą o wskazanie właściciela pojazdu – tłumaczy Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP. – Po otrzymaniu informacji zwrotnej, strażnik niezwłocznie skontaktował się z właścicielem, przedstawił sytuację i umówił się w celu jej wyjaśnienia. 27 sierpnia strażnik spotkał się z kierowcą dźwigu, który doskonale znał powód spotkania – od razu przyznał się do popełnionego wykroczenia. W związku z tym, strażnik nałożył na kierowcę mandat karny w wysokości 500 zł. O całej sprawie funkcjonariusz poinformował w piśmie Wydział Ochrony Środowiska.
500 zł za zniszczenie kilkunastoletniego drzewa brzmi jak kiepski dowcip, jednak niestety to prawda. W dodatku to najwyższy mandat, jaki można nałożyć za wykroczenie z art. 144 § 2 KW – czyli kto usuwa, niszczy lub uszkadza drzewa lub krzewy stanowiące zadrzewienie przydrożne lub ochronne albo żywopłot przydrożny.
Przy takich mandatach trudno się dziwić, że przy remontach i budowach nikt się nie przejmuje zielenią.
Droga rowerowa z Komornik do Szreniawy powstanie dzięki 1,8 mln zł, jakie otrzymał powiat poznański z WRPO 2014+. Marszałek Marek Woźniak i starosta Jan Grabkowski podpisali wczoraj umowę.
Droga rowerowa powstanie w ciągu drogi powiatowej nr 2495P między Komornikami a Szreniawą i będzie liczyła 1120 m.
– To odcinek trasy rowerowej ważny dla mieszkańców Komornik, którzy będą mogli dojechać rowerem do węzła przesiadkowego i skorzystać z oferty Kolei Metropolitalnej, dojechać do pracy czy do szkoły w Poznaniu – podkreślił marszałek Woźniak. – Również mieszkańcy Poznania będą mogli skorzystać z roweru, dojechać do stacji w Szreniawie i skorzystać z oferty tamtejszego Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego lub pojechać do Wielkopolskiego Parku Krajobrazowego. Zdecydowanie poprawi się standard i bezpieczeństwo takiego rodzaju podróżowania.
Droga będzie wyasfaltowana i oświetlona, z rozwiązaniami usprawniającymi odwodnienie.
– Jest to ważny element całego systemu ścieżek rowerowych, które konsekwentnie budujemy w Wielkopolsce – zwrócił uwagę Marek Woźniak. – Warto podkreślić, że przekroczyliśmy właśnie pół miliarda złotych, które zainwestowaliśmy w tego rodzaju rozwiązania – zeroemisyjne – które mają skłaniać do tego, by korzystać z transportu nieemitującego dwutlenku węgla, chroniącego nasz klimat. Ogólna wartość projektów realizowanych z budżetu Unii Europejskiej i budżetów samorządowych przekroczyła właśnie 705 milionów złotych.
Jak powiedział starosta Jan Grabkowski, bez udziału środków unijnych powiat nie byłby w stanie zrealizować takiej inwestycji, a ma ona duże znaczenie dla powiatu.
– Wpisują się one w całą naszą działalność transportową: Poznańską Kolej Metropolitalną, transport autobusowy i projekt Wielkopolski Transport Regionalny – podkreślił starosta. – To jedna wielka całość komunikacyjna.
Renata Ciurlik, skarbnik powiatu poznańskiego, starosta Jan Grabkowski, marszałek Marek Woźniak i Tomasz Łubiński, wicestarosta poznański fot. UMWW
Niemal sto wniosków w pół godziny – wystartowała rekrutacja do 100 mieszkań powstających przy ul. Bronisławy Śmidowicz we Wrześni. Chętnych, jak widać, nie brakuje, choć złożenie wniosku to dopiero pierwszy etap.
Nabór odbywa się online za pośrednictwem strony www.wrzesnia.mdr.pl i potrwa przez 21 dni. Po wysłaniu wniosku każdy chętny będzie musiał dostarczyć niezbędne dokumenty potwierdzające dane z wniosku. Za pierwszy etap naboru odpowiada wrzesiński samorząd, który każdemu wnioskującemu nada punkty w oparciu o zapisy uchwały rady miasta: dodatkowe punkty dostaną rodziny zastępcze, osoby z niepełnosprawnościami, młode małżeństwa, rodziny z dziećmi, a także osoby, które nie są właścicielami mieszkania ani domu, podatnicy rozliczający podatek PIT we Wrześni oraz posiadacze książeczek mieszkaniowych.
– Program kierowany jest głównie do ludzi młodych, którzy wiążą swoją przyszłość z naszym miastem, nie mają wystarczających środków finansowych na zakup własnego mieszkania czy też nie stać ich na kredyt hipoteczny – podkreśla Karol Nowak, zastępca burmistrza Miasta i Gminy Września. – Z drugiej jednak strony ich dochody są zbyt wysokie, by skutecznie ubiegać się o mieszkanie z zasobów gminnych. Do naboru mogą jednak zgłosić się wszyscy zainteresowani. Nawiązanie współpracy pomiędzy gminą, a inwestorem to również pierwszy krok do realizowania – na rzecz osób uprawnionych – dopłat do czynszu za lokale wynajmowane w ramach programu. Środki finansowe na ten cel nie będą obciążały budżetu gminy.
Druga część naboru zostanie przeprowadzona przez PFR Nieruchomości S.A. – w tym etapie wnioskujący będą musieli wykazać miesięczne dochody na poziomie umożliwiającym płacenie czynszu, a każdy z nich zostanie sprawdzony w BIG Infomonitorze oraz Krajowym Rejestrze Długów.
– Wprowadzamy do Wrześni zupełnie nową ofertę – najem instytucjonalny, który jest nie tylko najlepszym sposobem na uniknięcie kredytu hipotecznego, ale także szansą na polepszenie warunków zamieszkiwania – zaznacza Krystyna Wąchała – Malik, członek zarządu PFR Nieruchomości S.A. – O nasze mieszkania często ubiegają się osoby, które chcą przeprowadzić się do nowoczesnego budynku i lokalu. Należy podkreślić, że będą to lokale wykończone: z pomalowanymi ścianami, panelami podłogowymi, drzwiami zewnętrznymi i wewnętrznymi, białym montażem, glazurą i terakotą w łazienkach i kuchniach. Do tych mieszkań wystarczy wnieść meble i wyposażyć kuchnię.
Inwestycja we Wrześni to dwa czterokondygnacyjne budynki liczące sto mieszkań głównie dwu i trzypokojowych o średnim metrażu sięgającym niespełna 50 m kw. Przewidywanym terminem zakończenia prac budowlanych i uzyskania pozwolenia na użytkowanie jest pierwszy kwartał 2022 roku. Inwestycja powstaje w ramach rynkowej części rządowego programu mieszkaniowego realizowanego przez PFR Nieruchomości S.A.
W ramach rynkowej części rządowego programu mieszkaniowego, którą realizuje spółka PFR Nieruchomości, na terenie Wielkopolski przekazano do tej pory 402 mieszkania w Kępnie i na terenie gminy Jarocin. Spółka oferuje także mieszkania w ramach Funduszu Mieszkań na Wynajem. Obecnie są to trzy inwestycje z 421 lokalami ul. Saperskiej, ul. Czarnieckiego i ul. Bóżniczej. Poziom ich wynajęcia wynosi 95%.
PFR Nieruchomości S.A. realizująca rynkową część rządowego programu mieszkaniowego posiada 1839 wybudowanych mieszkań, a kolejne 2677 znajduje się obecnie w budowie. W pierwszej połowie 2021 roku spółka uruchomiła nabory do 1,6 tysiąca mieszkań. W rekrutacjach prowadzonych w Katowicach, Świdniku, Mińsku Mazowieckim, Dębicy, Radomiu, Krakowie i Łowiczu wpłynęło blisko 8,5 tysiąca wniosków.
Tym razem amatorzy cudzej gotówki wysadzili w powietrze bankomat w centrum Skoków koło Wągrowca. Wybuch postawił na nogi mieszkańców w centrum miasta około trzeciej nad ranem.
Jak informuje Radio Poznań, siła wybuchu była tak duża, że kawałki bankomatu trzeba było zbierać w promieniu kilkuset metrów, na sąsiednich ulicach i posesjach. Mimo to złodziejom nie udało się ukraść kasety z pieniędzmi. Jak stwierdzili policjanci – została nietknięta w urządzeniu. Gotówka także.
Ulica, przy której doszło do wybuchu, do 7.00 rano była zamknięta dla ruchu, a skockich policjantów wspomagali policjanci z grupy pirotechnicznej w Poznaniu i technicy z laboratorium kryminalistycznego. Trwają poszukiwania sprawców.
4 września wystartuje I Spływ Kajakowy, mający uczcić pamięć tego wielkiego podróżnika i kajakarza. Impreza prowadzi Wartą i Odrą aż do Trzebieży. Trasa liczy 400 km, a dołączyć może każdy chętny, na dowolnym odcinku.
Uczestnicy spływu spotykają się 4 września o godzinie 8.00 przed domem Aleksandra Doby w Swarzędzu, przy ul. Kilińskiego 8. Kajaki zostaną zwodowane przy Bramie Poznania (Gdyńska 2) o godzinie 9.30. Stąd chcą przepłynąć wartą, a później Odrą do Trzebieży – to 400 km – by 11 września wziąć udział w oficjalnym otwarciu promenady im. Aleksandra Doby przy ulicy Spacerowej.
„Pływasz kajakiem, supem, łódką lub wpław? Dołącz do nas na trasie!” – zapraszają organizatorzy. I zapewniają, że dołączyć można na dowolnym odcinku trasy. łatwo będzie ich znaleźć, bo zamierzają na bieżąco raportować, gdzie są, na Facebooku.
„Liczymy na Was, kajakarze i kajakarki na mecie spływu” – apelują – „zróbmy kajakową masę krytyczną dla Olka!”.
Trasa spływu:
Start, Dom rodzinny Aleksandra Doby w Swarzędzu, ul.Kilińskiego 8, godz.8:00
04.09.2021 Swarzędz 45km
05.09.2021 Oborniki 35km
06.09.2021 Wronki 45km
07.09.2021 Międzychód 65km
08.09.2021 Gorzów Wlkp. 55km
09.09.2021 Kostrzyn nad Odrą 70km
10.09.2021 Zatoń Dolna 50km
11.09.2021 Szczecin 30km
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 24 zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce. Poniżej lista zakażeń w powiatach.
Kolejno nazwa powiatu i liczba zakażeń
powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 1
powiat Leszno 0
powiat kolski 0
powiat rawicki 0
powiat słupecki 0
powiat średzki 0
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 0
powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 15
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 0
powiat złotowski 0
powiat kościański 0
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 0
powiat ostrowski 0
powiat Kalisz 1
powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 0
powiat kaliski 0
powiat pilski 0
powiat śremski 1
powiat kępiński 0
powiat turecki 0
powiat wrzesiński 0
powiat gnieźnieński 0
powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 5
powiat koniński 0
To współpracownicy NATO, których Polska zgodziła się przyjąć w ramach umowy sojuszniczej na trzy miesiące. W Polsce zostanie na stałe około 50 z nich.
Informację o przylocie podał dziś w radiu RMF FM minister Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera. Początkowo była mowa o 1000 uchodźców, ostatecznie okazało się, że przyleci 500 osób. To cywile, którzy dotąd przebywali w Ramstein w Niemczech, w tamtejszej amerykańskiej bazie lotniczej.
Afgańczycy przylecą dziś do Poznania, część z nich zostanie ulokowana w hotelach, część przetransportowana od razu do Lublina. W Polsce na stałe zostanie najwyżej 50 osób.
Sprostowanie – Polska w ramach solidarności sojuszniczej przyjmie 500 ewakuowanych współpracowników NATO na okres trzech miesięcy. https://t.co/NDRe1M1XBE
Pogrzeb odbędzie się w Niedźwiedziu w sobotę 4. września. Msza św. żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11.00 w kościele pod wezwaniem Św. Anny, po czym nastąpi odprowadzenie zmarłych na cmentarz. Zostaną pochowani w jednym grobie.
Przypomnijmy: chodzi o młodych ludzi, którzy zginęli w wypadku samochodowym w miejscowości Świeca dzień przed swoim ślubem. Właśnie wracali z sali weselnej, gdzie sprawdzali ostatnie przygotowania do uroczystości…
O terminie pogrzebu poinformował Uniwersytet im. Adama Mickiewicza – 31-letni narzeczony, dr inż. Bartosz Wojtyra, był adiunktem w Zakładzie Geografii Rolnictwa i Wsi Wydziału Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej UAM. W Poznaniu pracowała też jego 26-letnia narzeczona Martyna.
Młodzi mieli się pobrać rok temu, jednak oboje mają spore rodziny i chcieli urządzić dla nich wesele, a w czasie pandemii było to niemożliwe. Dlatego przełożyli ceremonię na 1 września tego roku – i już jej nie dożyli.
Według wstępnych ustaleń samochód, którym jechali narzeczeni, zjechał ze swojego pasa i zatrzymał na pasie w przeciwległym kierunku. Wtedy uderzyła w niego ciężarówka odrzucając auto tak, że zatrzymało się dopiero na polu kukurydzy. Narzeczeni zginęli na miejscu.
Policja nadal bada przyczyny wypadku, bo nie wszystkie okoliczności są jasne. Pobrano krew od kierowcy ciężarówki – był trzeźwy, ale policja chce go przebadać na obecność niedozwolonych substancji.
Teraz w sobotę w kościele, w którym mieli brać ślub, odbędzie się ich pogrzeb. To parafia narzeczonej, Martyny. Zostaną pochowani w jednym grobie na parafialnym cmentarzu.
Katarzyna Kretkowska i Franciszek Sterczewski, poznańscy posłowie, którzy pomagali uchodźcom w Usnarzu, ostro skomentowali podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudą wniosku o wprowadzenie stanu wyjątkowego. Poseł Sterczewski nazwał to aktem tchórzostwa polskiego rządu.
„Media i organizacje pozarządowe muszą opuścić teren przygraniczny dziś do północy” – napisał poseł Sterczewski w mediach społecznościowych. – „To po prostu pogarda dla ludzi, którzy chcą udzielić pomocy i zwykłe chamstwo! Stan wyjątkowy to akt tchórzostwa polskiego rządu. Nie macie odwagi rozwiązać kryzysu na granicy w świetle kamer i zgodnie z prawem. Prowadzicie wojnę, ale nie z jakimś zagranicznym wrogiem, lecz z mediami, społeczeństwem obywatelskim i opinią publiczną. Żadnym czołgiem, ani drutem kolczastym prawdy nie ukryjecie!”.
Równie ostro skomentowała działania rządu Katarzyna Kretkowska, która w mediach społecznościowych napisała, że „przekraczana jest granica podłości”.
„To, co rząd Polski robi z uchodźcami pod Usnarzem jest Złem, złem w czystej postaci” – pisała. – „Teraz ma być wprowadzony stan wyjątkowy, by wyeliminować tych, którzy mogą jeszcze o tym zaświadczyć – usunąć resztę świadków, tę polską młodzież z organizacji pomocowych, która po polskiej stronie granicy czuwa od czterech tygodni na łące wraz z 32 cierpiącymi Afgańczykami i Afgankami 300 metrów dalej, na tej samej łące, odgrodzonymi od ich pomocy szpalerami suk, policji, wojska.
Dzisiaj mundury i karabiny rządowi już nie wystarczają, bo młodzież wypatrując Afgańczyków zza parawanów suk utrzymuje komunikację z nimi przez megafon – od 26 dni polskie tłumaczki Fundacji Ocalenie dają Afgańczykom słowa otuchy i wsparcia. Stan wyjątkowy jest po to, by i to udaremnić. Odebrać Afgańczykom resztę nadziei, ostatecznie pognębić. A świadków okrucieństw wyszydzić i się ich pozbyć”.
Dla posłanki ta sytuacja ma od początku wymiar archetypu: Dobro kontra Zło, Nowy Testament, Holocaust…
„Wyszydzanie miłosiernych, odczłowieczanie ofiar, gloryfikowanie Zła wyposażonego w broń i butę” – wylicza Katarzyna Kretkowska. – „Samousprawiedliwianie obojętnych, milcząco akceptujących, to znane z najciemniejszych kart historii: „Sami są sobie winni, niech wracają, gdzie ich miejsce, my ich u nas nie potrzebujemy”. Stan wojenny 41 lat temu także miał nas pognębić, upokorzyć, pozbawić nadziei. Była siła mundurów – czołgi, łapanki, pałowanie. Bezsilność wobec przewagi uzbrojonych. I tym silniejsza wola oporu. 32 afgańskie ofiary pychy, okrucieństwa i cynizmu władzy nie pójdą na marne – już teraz ich los i nasza wobec Zła bezsilność wyznaczają granicą wytrzymałości, za którą jest już tylko opór, żądza pomszczenia ofiar i odwetu na Złu. Tego żadna władza i jej propaganda już nie powstrzyma”.
Posłanka przypomina, że ona pamięta tamten stan wojenny i zastanawia się, co ma powiedzieć dzisiejszej młodzieży, zwłaszcza tej, która na granicy w Usnarzu walczy o przestrzeganie prawa dla uchodźców, jako pokolenie tamtego stanu wojennego.
„Powiemy: to ich koniec. Triumf rządu dzisiaj jest pozorny i chwilowy” – napisała. – „Was już nie zatrzymają. Dzisiaj patrzycie bezsilnie na to, jak tych umęczonych Afganów władza zamiast chlebem częstuje drutem kolczastym. Wam odbiera prawa obywatelskie i wyrzuca stamtąd. Po doświadczeniu Usnarza Wy już jednak jesteście inni. Nie spoczniecie i nie dacie za wygraną, dopóki ten smok wierzga ogonem. Nic Was nie powstrzyma. Taka jest kolej rzeczy. Usnarz jest zwiastunem końca tej władzy. Tym większy będzie jej upadek, im podlej postąpiła z 32 Afgankami i Afgańczykami, błagającymi o ratunek”.
Gniezno, Rokietnica, Nowe Skalmierzyce, Borysławice, Zamkowe, Białośliwie – i Wielkopolski Urząd Wojewódzki. We wszystkich tych miejscach będzie się można w ten weekend zaszczepić przeciwko koronawirusowi.
Tradycyjnie już jak w każdy piątek 3 września w godzinach od 10.00 do 18.00 będzie się można zaszczepić w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu (al. Niepodległości 16/18). Do wyboru jest jednodawkowa szczepionka firmy Johnson&Johnson oraz pierwsza lub druga dawka szczepionki firmy Pfizer. Mogą się szczepić także dzieci i młodzież powyżej 12 roku życia. Szczepienia w tym dniu realizuje również delegatura WUW w Kaliszu od 10.00 do 18.00.
W Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim w każdy piątek, do końca września, osoby zainteresowane szczepieniami mogą poddać się szczepieniom bez konieczności wcześniejszej rejestracji na konkretny termin czy godzinę. Organizatorem akcji jest wojewoda wielkopolski Michał Zieliński.
Natomiast Szczepieniobus odwiedzi w najbliższych dniach:
Gniezno
Data: 3 września (piątek)
Miejsce: Rynek Miejski
Godzina: 10.00 do 18.00
Rokietnica
Data: 4 września (sobota)
Miejsce: Rumpuć w Rokietnicy ( Plac przy ul. Trakt Napoleoński)
Godzina: 12.00 do 20.00
Nowe Skalmierzyce
Data: 5 września (niedziela)
Miejsce: Dożynki Diecezjalno-Gminne (ul. Powstańców wlkp.)
Godzina: 12.00 do 19.00
Borysławice Zamkowe gm. Grzegorzew
Data: 5 września (niedziela)
Miejsce: Borysławice Zamkowe
Godzina: Od 14.00 do 19.00
Białośliwie
Data: 5 września (niedziela)
Miejsce: Plac przy Ośrodku Kultury (ul. Podgórna 47)
Godzina: Od 15.00 do 19.00
Gnieźnieńscy policjanci operacyjni zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który od 5 lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Pojechali po niego aż do… Pruszkowa.
Mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Gnieźnie na podstawie listu gończego wystawionego przez sąd w 2016 roku za przestępstwa skarbowe. Kryminalni pracując nad sprawą ustalili, że mężczyzna może przebywać na terenie powiatu pruszkowskiego.
Ich podejrzenia okazały się słuszne: gdy [pojechali tam i zapukali do drzwi domu, w którym miał przebywać, otworzył im poszukiwany mężczyzna. Był całkowicie zaskoczony wizytą policjantów. Obecnie przebywa w areszcie śledczym w Warszawie.
Awaria kanalizacyjna w okolicach skrzyżowania Grunwaldzka/Matejki/Szylinga wymusiła zmianę organizacji ruchu na ulicy Grunwaldzkiej. Od godziny 9.00 w piątek 3 września tramwaje nie będą kursować od Roosevelta do ronda Jeziorańskiego.
Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, tramwaje pojadą trasami objazdowymi (w obu kierunkach): linia nr 6 przez Przybyszewskiego, Dąbrowskiego i Roosevelta, linia nr 13 przez Przybyszewskiego, Dąbrowskiego, Kraszewskiego i Zwierzyniecką, linia nr 15 przez Reymonta, Hetmańską i Głogowską.
Na zamkniętym odcinku wprowadzona zostanie komunikacja zastępcza – autobusy „za tramwaj” na trasie:
BAŁTYK – Grunwaldzka – RONDO JEZIORAŃSKIEGO – Grunwaldzka – Szylinga – Bukowska – Zeylanda – RONDO KAPONIERA
Autobusy zatrzymywać się będą na przystankach:
„Bałtyk” – przystanek autobusowo-tramwajowy na ul. Bukowskiej,
„Matejki” – tymczasowy przystanek autobusowy na ul. Grunwaldzkiej przed ul. Matejki,
„Wojskowa” – przystanek autobusów nocnych na ul. Grunwaldzkiej w kierunku ronda Nowaka-Jeziorańskiego,
„Rondo Nowaka-Jeziorańskiego” – przystanek autobusów nocnych na ul. Grunwaldzkiej w kierunku ul. Matejki,
„Matejki” – przystanek autobusów linii 164 na ul. Szylinga
„Rondo Kaponiera” – przystanek autobusowy na ul. Zwierzynieckiej za ul. Zeylanda w kierunku ronda Kaponiera – końcowy.
Autobusy oczekiwać będą na kolejny kurs w zatoczce postojowej na ul. Zwierzynieckiej u wlotu ronda Kaponiera (jak linia 148).
Aż cztery samochody uczestniczyły w kolizji, do której doszło na skrzyżowaniu ulic Wałowej i Koźmińskiej w Raszkowie. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Jak informuje portal wlkp24.info, do kolizji doszło około godziny 15.00. Nikt nie ucierpiał, ale zderzenie spowodowało spory bałagan na szosie. Skrzyżowanie było nieprzejezdne, dopóki strażacy nie usunęli samochodów i ich części oraz płynów eksploatacyjnych. W okolicy utworzyły się spore korki.
Około godziny 17.00 na skrzyżowaniu ulic Głuchowskiej i Ostatniej kierowca samochodu marki Jaguar stracił panowanie nad kierownicą i wjechał wprost w mężczyznę jadącego na rowerze. Rowerzysta zginął na miejscu.
Według wielkopolskich strażaków jaguar dosłownie przygniótł rowerzystę – mężczyzna nie miał szans. 61-letni kierowca jaguara był trzeźwy, jednak pobrano mu krew do badań na obecność niedozwolonych substancji. Ani jemu, ani pasażerce nic się nie stało.