ogrodzenie, granica polsko-białoruska fot. MON

Poseł Sterczewski o stanie wyjątkowym: “Stan podłości wyjątkowej”

Zgodnie z prawem po wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym wolontariusze fundacji Ocalenie musieli opuścić ten teren. Wyprowadzka odbyła się wczoraj. “Nie potrafię opisać tego co czuję w tym momencie” – napisał poseł Sterczewski.

Franciszek Sterczewski był jednym z posłów, którzy przebywali w Usnarzu starając się pomóc uchodźcom. Wprowadzenie stanu wyjątkowego kończy tę pomoc.

“Nie potrafię wyobrazić sobie co czuje grupa 32 Afgańczyków i Afganek zamkniętych od 24 dni w tym obozie. Jestem myślami ze wszystkimi, którzy byli z nimi do końca” – napisał w mediach społecznościowych. – “Ostatni raport z 18:42: nie mają jedzenia ani wody pitnej, nikt dziś nie zemdlał, dwie osoby w ciężkim stanie, jedna osoba krew w moczu, nikt nie wymiotuje, osiem osób nie może wstać, potrzebują pomocy medycznej, nikt nie ma gorączki, nie mają suchych ubrań, wszystkie namioty są uszkodzone, nikt nie ma biegunki”.

Poseł przypomniał też, że właśnie minęło 30 lat od ratyfikowania przez Polskę Konwencji Genewskiej, którą to rocznicę rząd postanowił uczcić w szczególny sposób: “wprowadzeniem stanu wyjątkowego, by móc bez mediów, społeczeństwa obywatelskiego czy niefrasobliwych posłów i posłanek bezprawnie móc więzić, głodzić i wyrzucać do lasu ludzi, którzy uciekają przed wojną, nie mają dokąd wracać ani dokąd uciec” – napisał poseł. – “Stan podłości wyjątkowej”.

1.5 4 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze