Nubia fot. Łukasz Litewka FB

Właściciel pumy Nubii przeprasza poznańskie zoo: “Treści mogły nie pokrywać się z prawdą”

Mężczyzna opublikował oświadczenie z przeprosinami na swoim profilu, przyznając jednocześnie, że to, co mówił i publikował pod wpływem emocji, mogło nie pokrywać się z prawdą. Przeprosiny dotyczą pracowników poznańskiego ogrodu i dyrektor Ewy Zgrabczyńskiej.

Przypomnijmy, że jak informowaliśmy, Nubia pozostanie w ogrodzie w Chorzowie, zgodnie z porozumieniem zawartym przez wszystkie zainteresowane strony.

Oto treść oświadczenia:
“Przepraszam Ogród Zoologiczny w Poznaniu oraz Panią Ewę Zgrabczyńską za publikowane w mediach społecznościowych oraz formułowanie w trakcie udzielanych wywiadów treści, które mogły naruszać dobra osobiste ZOO oraz Pani Dyrektor, w szczególności dotyczące przebiegu interwencji z dnia 10 lipca 2020 r. w okolicach Ogrodzieńca, zachowania pracowników ogrodu oraz warunków, w jakich w dniu interwencji przebywała puma Nubia. Oświadczam, że treści te publikowałem i wypowiadałem pod wpływem emocji, przyznaję, iż mogły one nie pokrywać się z prawdą, a tym samym naruszać dobra osobiste wyżej wymienionych i narażać ich na utratę zaufania, niezbędnego do prowadzenia działalności na rzecz zwierząt. Zobowiązuję się nie publikować ani nie wypowiadać podobnych treści w przyszłości oraz usunąć z mediów społecznościowych wszelkie strony, grupy lub wydarzenia, mające na celu ratowanie pumy Nubii. Jednocześnie apeluję do wszystkich o powstrzymanie się od niesprawiedliwej krytyki Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu oraz dyrektor Ewy Zgrabczyńskiej, mających ogromne zasługi w ratowaniu skrzywdzonych zwierząt”.

Przypomnijmy, że Nubia, z którą właściciel uciekł do lasu, gdy dowiedział się, że przyjechali pracownicy poznańskiego zoo, by ją zabrać, przebywa obecnie w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym w Chorzowie. Według oceny tamtejszych specjalistów jest w dobrym stanie, choć badania jeszcze trwają.

Jej były właściciel – były, ponieważ Nubia została mu odebrana wyrokiem sądu – ma pracować w zoo jako wolontariusz, by mieć z nią kontakt. Mężczyzna zapowiedział jednak, że będzie walczył o odzyskanie zwierzęcia, mimo tego, że zgodnie z polskim prawem nie jest to możliwe. Nie wolno u nas bowiem trzymać w domach dzikich zwierząt. A puma, nawet pochodząca z hodowli, bezsprzecznie jest dzikim zwierzęciem.

el

Dodaj komentarz

avatar