klatka pumy fot. Zoo Poznań

Poznań: Hejt pod adresem dyrektor Zgrabczyńskiej i zoo. A wszystko z powodu pumy

Próba przejęcia – zgodnie z wyrokiem sądu – pumy Nubii od jej prywatnego właściciela zaowocowała lawiną wulgaryzmów i nienawistnych maili oraz wpisów w mediach społecznościowych pod adresem zoo i jego dyrektor Ewy Zgrabczyńskiej. Sprawa została już zgłoszona na policję.

Najłagodniejsze z określeń to “naplucie w kłamliwą mordę” życzenie “szybkiego pójścia do klatki” i “przetrącenie”, żeby więcej już pracownicy zoo z dyrekcją na czele nie skrzywdzili żadnego zwierzęcia. Wulgarne określenia pod adresem dyrektor można już liczyć nie na setki, a na tysiące. Wszystko to z powodu walki pracowników zoo o odebranie właścicielowi pumy Nubii, trzymanej nielegalnie i używanej do zarabiania pieniędzy na siebie i właściciela.

A to i tak tylko niewielki odsetek tego, co napływało na adres zoo – te najbardziej chamskie i brutalne komentarze oraz te łamiące prawo zostały usunięte z profilu placówki – ale przekazane poznańskiej policji. Hejt jest w Polsce karalny, zwłaszcza takie określenia, gdzie autorzy wprost grożą ciężkim pobiciem lub wręcz pozbawieniem życia dyrektor lub jej pracowników, o rodzinie nie mówiąc.

W tej sprawie wydało opinię także Polskie Towarzystwo Etyczne: “Kategorycznie potępiamy przetrzymywanie dzikich zwierząt, w tym pumy Nubii, w charakterze zwierzęcia towarzyszącego przez osoby prywatne. Zakup oraz posiadanie pumy stanowi wyraz skrajnego uprzedmiotowienia zwierzęcia w celach rozrywkowo-komercyjnych i potraktowania go jako ożywionej zabawki. Z perspektywy etycznej, zapewnienie dzikiemu kotu, w tym m.in. pumie, wszelkich udogodnień dobrostanowych – a więc zaspokojenie jego naturalnych potrzeb behawioralnych, poznawczych, terytorialnych czy sensorycznych – nie jest absolutnie możliwe w warunkach domowych. Właściciel pumy wykazał się całkowitym brakiem poszanowania wymagań, które zniewolonej pumie zapewnić może jedynie profesjonalny azyl, rezerwat bądź ogród zoologiczny, dostosowanym do opieki nad dzikimi kotami”.

Jednak opinie specjalistów i autorytetów w dziedzinie opieki nad dzikimi zwierzętami nie mają dla hejterów najmniejszego znaczenia i nie zmniejsza to fali nienawistnych wpisów pod adresem zoo. Tymczasem
hejtowanie może zostać ukarane grzywną lub więzieniem do dwóch lat, a ustalenie autorów hejtu jest zazwyczaj o wiele łatwiejsze, niż się wydaje wysyłającym takie informacje.

Jak poinformowała dyrektor Zgrabczyńska kilka minut temu, Zoo Poznań zawarło ugodę dla dobra Nubii. Puma pozostanie – jeśli sąd przychyli się do takiego wniosku- na terenie Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie, w warunkach spełniających potrzeby biologiczne tego zwierzęcia.

el

6
Dodaj komentarz

avatar
M
M

Juz w pierwszym zdaniu sklamaliscie. Odebrac pume pracownicy zoo mieli w asyscie policji. Tej asysty nie bylo, pracownicy zoo weszli sami na prywatny teren… Pani dyrektor to syndrom oblezonej twierdzy.

Ed
Ed

A może tak byście przeczytali co na ten temat ma do powiedzenia ekipa z Różalandu ? Zapraszam na FB.

Db
Db

Kto kogo oskarża o hejt? Jesteście prywatnym pismakiem dyrektorki, która powinna trafić do więzienia? Jak ona miała dzikie zwierzęta w domu to nikt nie robił problemu. Może pokażecie sprawę ze strony pokrzywdzonego? Faktem jest że dyrektorka bez udziału policji chciała porwać zwierzę. Kradzież z rozbojem. Dobrze że was można łatwo zidentyfikować i oskarżyć

Kapot
Kapot
Poznańczyk
Poznańczyk

Nubia nie była używana do zarabiania na właściciela oszołomie dziennikarzu ten człowiek był żołnierzem, nawet był na misjach w Afganistanie, a ty co dziennikarzyno żeś dokonał? To jest właśnie argumentacja na poziomie dyrektorki z poznańskiego zoologa. Może napiszcie o tym jak pięknie pani dyrektorka obeszła się z miłośnikami fortyfikacji, którzy próbowali ratować i przywrócić fort główny nr III znajdujący aię na terenie zoo. Chłopaki opiekowali się obiektem dużo dłużej niż ta Pani jest dyrektorką i zostali wypierd… praktycznie z dnia na dzień. Cała praca na marne, zoo znów tam zrobiło sobie wysypisko dla odchodów. Fort III jest stracony. Dyrektorka musi odejść.