„Tylko Ciemność”. Protest samorządowców w Warszawie

Jacek Jaśkowiak, protest w Warszawie fot. UMP

Ponad 2 tysiące samorządowców z całej Polski przyjechało 7 października do Warszawy, by zademonstrować swoje niezadowolenie przed Sejmem. Protest odbywał się pod hasłem „Tylko Ciemność”, a Poznań reprezentował prezydent Jacek Jaśkowiak.

Samorządowcy protestowali przeciwko nieuzasadnionym podwyżkom cen energii proponowanym przez spółki Skarbu Państwa, kosztów życia, a także przeciwko polityce rządu, zgodnie z którą rządzący zrzucają odpowiedzialność za kryzys energetyczny na samorządy i mieszkańców.

Protest przeciwko podwyżkom

Do Warszawy przyjechali marszałkowie, prezydenci, burmistrzowie, wójtowie, radni wielu miast, miasteczek i wsi. Poznań reprezentował prezydent Jacek Jaśkowiak.

– Liczba zgromadzonych w Warszawie samorządowców wyraźnie świadczy o tym, że zawyżone ceny energii dotykają mieszkańców miast i wsi w całej Polsce – mówił prezydent. – To jest problem systemowy, który powinien zostać rozwiązany przez rząd. Zwalanie odpowiedzialności na samorządy nie jest rozwiązaniem. Widać, że rząd nie radzi sobie z obecnym kryzysem. Dlatego jesteśmy tu, by bronić mieszkańców naszych miast, którzy muszą mierzyć się z ogromnymi podwyżkami. Rząd ma narzędzia, by zapanować nad cenami energii, domagamy się, by ich użył.

Skąd hasło „Tylko Ciemność”? Bo zdaniem samorządowców, jeżeli rząd premiera Morawieckiego nie zmieni podejścia do polityki energetycznej, to właśnie „Tylko Ciemność” pozostanie mieszkańcom Polski. Ich zdaniem wysokie ceny, które narzucają spółki Skarbu Państwa są dowodem na to, że państwowe jednostki chcą się wzbogacić kosztem mieszkańców.
– Stajemy w obronie naszych mieszkańców i nie pozwolimy na obniżenie jakości ich życia – mówił Jacek Karnowski, prezes Ruchu Samorządowego Tak! Dla Polski i prezydent Sopotu. – Domagamy się realnej ceny prądu dla mieszkańców i przedsiębiorców, aby nie musieć wyłączać światła, ogrzewania czy zwalniać ludzi.

Samorządowcy przed Sejmem i kancelarią premiera

Protest rozpoczął się pod Sejmem RP, gdzie delegacja samorządowców – marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, Małgorzata Żebrowska-Piotrak, burmistrzyni Łomianek, Mirosław Lech, wójt gminy Korycin – przekazała petycję na ręce marszałków Sejmu i Senatu. Później samorządowcy przeszli przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

– Kryzys energetyczny jest faktem. Widzimy to choćby w kilkusetprocentowych podwyżkach cen energii, z jakimi spotykają się samorządy w całej Polsce – mówił Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, przewodniczący Rady Politycznej Ruchu Samorządowego TAK! Dla Polski. – Te pieniądze powinny służyć mieszkańcom. Powinniśmy decydować, czy zostaną przeznaczone na tę usługę, czy na tamtą inwestycję. Tymczasem jesteśmy zmuszeni decydować, czy skrócimy świecenie latarni, czy raczej ograniczymy podświetlanie budynków, żeby choć odrobinę ograniczyć horrendalne koszty. A rządzący próbują przykryć swoją wielomiesięczną bezczynność propagandowo przerzucając odpowiedzialność na samorządy. Dość tego! Jeżeli nie radzicie sobie z pandemią, z kryzysem uchodźczym, kryzysem energetycznym – to oddajcie władzę.

Samorządowcy zwracali też uwagę, że gminy, miasta i powiaty nie tylko dostały drastyczne podwyżki cen energii, ale też straciły część swoich dochodów.
– Ceny energii to obecnie nie jedyny problem samorządów – wyliczał Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, szef Unii Metropolii Polskich. – W wyniku zmian podatkowych, wprowadzanych przez rząd, miasta Unii Metropolii Polskich łącznie straciły z dochodów PIT kwotę 18 742 149 126 zł.

Z powodu wysokich cen, które prezydent Jacek Jaśkowiak nazwał spekulacyjnymi, w wielu gminach przetargi na energię nie zostały rozstrzygnięte lub żadna firma nie stanęła do przetargu. W Poznaniu zaproponowana w przetargu cena była niemal pięć razy wyższa niż obecnie obowiązująca, a w niektórych przypadkach wzrosty cen energii oferowane samorządom sięgają nawet 800-900 proc.

– Co mam powiedzieć ludziom? Przykro mi, od 1 stycznia gasimy wszystkie światła? Nie chcę tak, nie na tym polega służba mieszkańcom – mówiła Joanna Wons-Kleta, wójt gminy Powonków. – Jedynym wyjściem z tej trudnej dla wszystkich sytuacji jest działanie rządu, spółek Skarbu Państwa i zamrożenie cen prądu. Zamiast nastawiać mieszkańców przeciwko samorządom, rząd powinien działać. Jak nie wie, jak działa samorząd i jaka jest jego specyfika, to powinien wyjechać z Warszawy i zobaczyć, czym żyją mieszkańcy gmin i jakie zadania oraz możliwości mają gminy. U mnie w Pawonkowie jednym podmiotem, który prowadzi działalność gospodarczą, jest biblioteka. Czy panie z biblioteki mają zaopatrywać ludzi w węgiel? To pokazuje, że politycy z rządu nie mają pojęcia o samorządzie.

Samorządowcy swój apel skierowali do Mateusza Morawieckiego, ale premier nie wyszedł spotkać się z samorządowcami. Musieli więc zostawić swoją petycję w skrzynce podawczej Kancelarii Premiera Rady Ministrów.

Podziel się: