Adam Szłapka fot. mat. pras.

Pracownik TVP Info nazwał posła Szłapkę „miernotą”

Poseł i szef Nowoczesnej Adam Szłapka skrytykował fragment programu TVP prowadzonego przez Miłosza Kłeczka, nazywając go „mizerią”. Uwaga posła widocznie mocno uraziła Kłeczka, bo ostro zareagował nazywając posła „miernotą”.

Poseł Szłapka nie jest, mówiąc delikatnie, ulubionym parlamentarzystą TVP, odkąd walczy z telewizją publiczną o ujawnienie danych dotyczących zarobków pracowników i zarządu, a także kosztów niektórych imprez, jak na przykład Sylwestra Marzeń. Ponieważ TVP nie chciała ujawniać danych, poseł oddał sprawę do sądu – i wygrał, w dodatku dwukrotnie. Co oczywiście nie sprawiło, że TVP owe zarobki ujawniła…

Lider Nowoczesnej głośno też krytykuje tak zarządzanie telewizją, jak i wartość merytoryczną programów. Tym razem odniósł się na Twitterze do fragmentu programu TVP prowadzonego przez Kłeczka, w którym europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk i poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski dyskutowali o sytuacji kopalni w Turowie. Kłeczek zadał w nim pytanie, dlaczego polska opozycja w tej sprawie prowadziła wyłącznie atak zamiast wspomagać rząd i zasugerował, że gdyby nadal rządziła koalicja PO-PSL, to kopalnię by pewnie zamknięto.

Na to stwierdzenie zareagował od razu poseł Bartoszewski, który przez kilka lat pracował w Grupie PGE – i zwrócił uwagę Kłeczkowi, że gdyby PGE zrobiła to, co robiła poprzednio na przykład w kopalni w Bełchatowie, czyli naprawiała szkody górnicze i robiła to od razu, to kosztowałoby ją od 10 do 15 mln euro. A po sporze z Czechami rozwiązanie problemu kosztuje polski budżet 45 mln euro dla Czechów i 68 mln euro kary dla UE.

I właśnie ten fragment dyskusji skomentował na Twitterze Adam Szłapka, pisząc: „”I za taką mizerię podatnik płaci propagandyście 70 000 miesięcznie”. Na co Kłeczek ostro zareagował: „Rzadko odnoszę się do wpisów osób, które chciałyby coś znaczyć i szukają taniej sensacji żeby zaistnieć. panie Adam Szłpka ( specjalnie pisze przez małe p ) jest pan miernotą. 70 tys zł. to pewnie pan wylatał na koszt podatnika idąc śladami kolegów z POKO” (pisownia oryginalna — red.).

Poseł nie pozostał dłużny – nazwał Kłeczka „udającym dziennikarza” i wytknął mu błędy ortograficzne. Przypomniał też, że mimo wyroku sądu TVP nadal nie podała wysokości jego zarobków i stwierdził, że Kłeczek zarabia 70 tys. płaconych z budżetu, a więc z pieniędzy Polaków – a jeśli to nieprawda, to niech to udowodni i utnie spekulacje na ten temat.

jak informuje Onet, Miłosz Kłeczek prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą Miłosz Kłeczek Media Star i formalnie nie ma z TVP żadnej umowy. Posłowi Szłapce nie udało się dotąd wyegzekwować wyroku sądowego nakazującego podanie wysokości wynagrodzeń pracowników TVP, w tym Kłeczka.

Źródło: Onet