Poznań: Uroczyste odsłonięcie pomnika prezydenta Jaśkowiaka. „Pomnik betonowego Jaśkowiaka ku pamięci wszystkich wyciętych drzew”

pomnik Jacka Jaśkowiaka fot. L. Łada

„Pomnik betonowego Jaśkowiaka ku pamięci wszystkich wyciętych drzew” – taki napis można przeczytać na tablicy zdobiącej drewniany pieniek. W tle rośnie dąb. To pomnik prezydenta Jacka Jaśkowiaka wystawiony mu przez aktywistów Rozbratu i Zielonej Fali.

Pomnik został dziś uroczyście odsłonięty w obecności mediów na skrzyżowaniu Al. Niepodległości i ulicy Libelta. A za pomnikiem został posadzony dorodny dąb.

– Każdy wielki Polak w tym kraju ma swoje drzewo – wyjaśniał Łukasz Kawowski z Kolektywu Rozbrat i Zielonej Fali – Marszałek Piłsudski ma swoje drzewo, różni generałowie, byli prezydenci mają swoje drzewa. Dlatego postanowiliśmy, żeby jako przedłużenie pięknej pomnikowej alei drzew na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ulicą Libelta posadzić dąb. Mamy nadzieję, że ten pomnik będzie tym jedynym drzewem na terenie miasta, z którym prezydent Jaśkowiak nie będzie walczył.

Dąb posadzony w charakterze pomnika pochodzi z Wolnego Ogrodu Miejskiego Bogdanka, części Rodzinnego Ogrodu Działkowego Bogdanka, o który Rozbrat i działkowcy walczą. Działacze zapewnili też, że drzewo, posadzone na odbrukowanej przestrzeni, zostało porządnie nawiezione i podlane, a aktywiści będą do niego zaglądać i podlewać tak długo, jak długo będzie to potrzebne.

Wyjaśnił też, skąd pomysł na sam pomnik i taką jego formę.
– To jest związane z tym, że ostatnim czasie wszystkie konflikty dotyczące ochrony terenów zieleni bardzo się nasiliły – mówił. – mamy coraz więcej sytuacji konfliktowych: choćby sytuacja związana z lasem Dębińskim, ulicą 27 Grudnia, a wcześniej ulicą Kurlandzką, tramwaju na Naramowice. Wszędzie na terenie miasta zieleń pełni funkcję drugoplanową, a prezydent Jaśkowiak razem z urzędnikami najprawdopodobniej mają podpisane jakieś kontakty z deweloperami, producentami betonu i kostki brukowej, bo całe miasto jest coraz bardziej zabetonowane.

Maciej z Rozbratu przypomniał z kolei o Rodzinnym Ogrodzie Działkowym Bogdanka, który obchodzi właśnie 28. urodziny, gdzie również są zakusy, by zamiast ogródków powstały betonowe bloki. Ma to także związek z walka o eksmisję Rozbratu, który sprzeciwia się zabudowie doliny Bogdanki ze wszystkich sił.
– Tak naprawdę park Wodziczki jest ścieżką obsadzoną drzewami, a nie parkiem – podsumował. I zaprosił na demonstrację w obronie Rozbratu o godzinie 13 w sobotę 10 września.

„Dziś chcielibyśmy uhonorować głównego pilarza miasta” – czytamy w oświadczeniu Rozbratu opublikowanym z tej okazji. – „Osobę, która na widok terenu zieleni odpala betoniarkę i przekazuje kielnię murarzom. Mowa oczywiście o prezydencie Jacku Jaśkowiaku. Jego druga kadencja powoli dobiega końca. Już zawsze jednak będzie nam się kojarzył z hasłem „zastał Poznań zielonym, a zostawił betonowym”. Pamięć o nim zostanie też zachowana dzięki licznym betonowym pomnikom, które sobie postawił. Niemniej my również, jako mieszkańcy i mieszkanki miasta, zostawiamy mu pomnik w postaci dębu. Podobne monumenty mają już wielkie osobistości historyczne – marszałkowie, królowie, generałowie. Dlatego należy się on również betonowemu królowi”.