Poznań: Tramwaje stały na Wildzie. Kierowca zablokował torowisko

samochód zablokował tramwaj fot. SMMP

Kierowca samochodu marki Volkswagen tak zaparkował swoje auto na Górnej Wildzie, że zablokował kilka linii tramwajowych na ponad godzinę. Straż miejska ukarała go mandatem 500-złotowym – a to dopiero początek jego wydatków.

Do incydentu doszło dziś rano i jak widać na zdjęciach, kierowca nie bardzo przejął się bliskością torów tramwajowych i zaparkował tak, że żaden tramwaj nie mógł przejechać przez ponad godzinę.
„Na miejsce przyjechali strażnicy z Wildy, którzy ukarali kierowcę najwyższym mandatem pięciusetzłotowym” – informuje straż miejska. – „Dla kierowcy było to bardzo drogie parkowanie, gdyż musi liczyć się jeszcze z dodatkowymi kosztami: za wstrzymanie ruchu oraz przyjazd lawety na miejsce. Zdecydowanie nie polecamy takiego parkowania”.

Poznańskie MPK od lat prowadzi akcję „Parkuj metr od torowiska”. O tym, że jest potrzebna, mówią liczby: w 2017 roku 97 tramwajów zostało zablokowanych przez kierowców, którzy zaparkowali na torowiskach. W roku 2018 było ich 266, co oznacza, że przez jednego takiego kierowcę około 16 tysięcy osób nie dojechało na czas do celu.

Te liczby robią wrażenie, ale warto dodać, że to tylko wierzchołek góry lodowej, bo są to wyłącznie te przypadki, gdy przerwa w ruchu trwa na tyle długo, by wezwać straż miejską. A takich przerw, gdy motorniczy czeka na powrót kierowcy do swojego auta 5 czy 10 minut jest o wiele więcej. Do tego trzeba przecież jeszcze doliczyć dostawczaki, które także blokują przejazd tramwajom, a najczęstszym argumentem jet tu stwierdzenie, że „nie ma innej możliwości, a musi dostarczyć towar i to przecież tylko 10 minut”…

Dane wykazują – niestety – tendencję rosnącą, co dowodzi, że akcja edukacyjna nie daje oczekiwanych efektów. Wszystko wskazuje na to, że dopóki kierowca nie będzie miał stuprocentowej pewności, że za zaparkowanie na torach trafi, i to błyskawicznie, na lawetę i bardzo kosztowny parking – nic się nie zmieni.