prezydent Jacek Jaśkowiak fot. UMP

Poznań: Skandaliczne porównanie prezydenta Jacka Jaśkowiaka

“Beria wykonywał polecenia Stalina, tak dziś jakiś Sasin wykonuje polecenia Kaczyńskiego” – powiedział prezydent Poznania, i to kilkakrotnie. To porównanie portal DoRzeczy uznał za skandaliczne.

Portal opublikował opinię na temat porównania zastosowanego przez Jacka Jaśkowiaka w rozmowie z Renatą Kim w “Onet Opinie”, która miała miejsce 27 kwietnia. – Zdarzało się w przeszłości, że taka kreatura jak Beria wykonywał polecenia Stalina, tak dziś, jakiś Sasin wykonuje polecenia Kaczyńskiego – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Jestem przekonany, że najczęstszym tłumaczeniem za kilka lat będzie, że “prezes Kaczyński mi kazał”.

Prezydent Poznania zazwyczaj nie owija w bawełnę mówiąc o partii rządzącej, więc mocne słowa w jego wykonaniu nie są żadnym zaskoczeniem – tym bardziej, że porównał Jacka Sasina do Berii nie pierwszy raz. Tego samego sformułowania użył podczas konferencji prasowej 2 kwietnia – jak o tym informowaliśmy.
– W tym sensie ci najwierniejsi słudzy posła Kaczyńskiego, czyli Sasin, Kamiński będą nadal wykonywać każdy rozkaz, tak jak wcześniej znane z historii działania, które różnego rodzaju Berie nie Berie wykonywały rozkazy innych polityków – powiedział wówczas. – Czas pokaże, czy zwycięży troska o Polaków, czy za wszelką cenę, po trupach poseł Kaczyński zrealizuje swoją wizję przeprowadzenia wyborów, niezależnie od kosztów, jakie poniesie społeczeństwo i jaki będzie wymiar tych wyborów. Jacek Jaśkowiak określił je też jako “wyborczą farsę” i cyniczną grę” Jarosława Kaczyńskiego.

Jak uważa prezydent Poznania, nie da się zorganizować wyborów powszechnych w taki sposób i w takim terminie, w jakim chce tego PiS, a jeśli do nich dojdzie – to ich wynik będzie mocno wątpliwy. Zresztą jego zdaniem partii rządzącej nie chodzi tyle o wybory, co o skłócenie opozycji i wyciągnięcie na jaw różnych interesów partyjnych.

Przypomnijmy, że Prawo i Sprawiedliwość dąży za wszelką cenę do przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja mimo że ustawa, która to usankcjonuje, jest jeszcze w Senacie i nie wiadomo, czy zostanie w ogóle uchwalona. Wybory miałyby się odbyć korespondencyjnie, a za ich organizację odpowiada wicepremier Jacek Sasin.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
12 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze