Lewica Razem, A. Zandberg fot. Lewica Razem,

Poznań: Lewica Razem walczy o rzecznika praw pracowniczych

Sytuacja na rynku pracy w Wielkopolsce – i unikanie przez prezydenta Jacka Jaśkowiaka niewygodnych tematów, takich jak rzecznik praw pracowniczych. O tym mówili dziś politycy partii Razem w Poznaniu, z posłami Adrianem Zandbergiem i Maciejem Koniecznym.

Działacze Lewicy Razem w Poznaniu od kilku miesięcy próbują przekonać prezydenta Jacka Jaśkowiaka, by powołał Rzecznika Praw Pracowniczych przy prezydencie. U niego mogliby szukać pomocy wszyscy pracownicy urzędu potrzebujący wsparcie ze względu na na przykład mobbing. Z czasem taki rzecznik mógłby służyć pomocą także pracownikom innych jednostek i firm, którzy maja problemy w pracy. Działania Państwowej Inspekcji Pracy są w tej mierze, delikatnie mówiąc, niewystarczające.

Inicjatywa jednak nie spotkała się z zainteresowaniem prezydenta. Jak odpisał działaczom, w urzędzie nie ma problemu z przestrzeganiem praw pracowniczych i takie stanowisko nie jest potrzebne – chociaż to przecież właśnie w Urzędzie Miasta Poznania miały miejsce dwie najgłośniejsze afery mobbingowe ostatnich lat w Poznaniu. Prezydent przekazał więc petycję Razem do… Sejmu, bo uznał, że to kwestia do rozwiązania na szczeblu ogólnopolskim.

Działacze Razem uważają to za unikanie tematu i klasyczny przypadek spychologii, ale nie zamierzają rezygnować.
– Zwróciliśmy się do prezydenta Jaśkowiaka z petycją o powołanie pełnomocnika ds. praw pracowniczych. Do tej pory miasto umywa ręce, i odsyła nas do Sejmu. Ale to rada miasta ma narzędzia do kształtowania miejskiej polityki – mówił Przemysław Czechanowski z poznańskiego oddziału Razem. – Rada miasta nie jest dla polityków PO, ale dla mieszkańców miasta, do omawiania istotnych kwestii. Przestrzeganie prawa pracy do takich ważnych kwestii należy.

Dlatego partia przygotowała projekt uchwały w tej sprawie i we wrześniu zamierza go złożyć w biurze Rady Miasta Poznania.
– Będziemy namawiać osoby mieszkające w Poznaniu do poparcia go i w ten sposób będziemy wywierać nacisk na rządzących miastem – podkreślił Czechanowski.

Jak zwrócił uwagę poseł Adrian Zandberg, sprawy przestrzegania praw pracowniczych są bardzo ważne, a w Polsce ich przestrzeganie jest czysto umowne – polscy pracownicy są jednymi z najbardziej wyzyskiwanych w Europie, także dlatego, że Polska zaniedbuje swoje podstawowe obowiązki względem ludzi pracy.

Choćby ostatnie wydarzenia w firmie Paroc w Trzemesznie dowodzą, że każda forma ochrony praw pracowniczych jest w Polsce potrzebna. Działacze Razem z Adrianem Zandbergiem na czele właśnie stamtąd wrócili – pomagali związkowcom w negocjacjach z pracodawcą, i te starania zakończyły się sukcesem.
– W Trzemesznie zdarzyło się coś wielkiego – uważa poseł Zandberg. – W wielkiej międzynarodowej korporacji zwyciężyli strajkujący pracownicy. Nie domagali się wiele, ale musieli o to zwycięstwo ciężko walczyć.

Poseł Zandberg zwrócił też uwagę, że Lewica Razem złożyła już w Sejmie szereg ustaw, które odpowiadają na obowiązki państwa względem ludzi pracy, a teraz przygotowuje kolejne, związane między innymi z regulacją czasu pracy.
– Jesteśmy opozycją konkretną – podsumował poseł. – Te konkretne pomysły to projekty ustaw, które składamy w Sejmie. Jeśli rządzący chcą wesprzeć pracowników, to niech poprą nasze ustawy.

Jednak projekty ustaw nie wykluczają uruchomienia pomocy pracownikom na miejscu, zwłaszcza że zdaniem polityków Razem jest potrzebna także lokalnie.
– W pracy spędzamy 1/3 życia – podkreślił Łukasz Garczewski z Razem. – Chcemy, żeby to była praca godna. Chcemy, żeby poza PIP istniała jeszcze instytucja, która będzie wspierać pracowników w ich walce o godną pracę. Dlatego apelujemy o powołanie Rzecznika ds. Praw Pracowniczych.

0 0 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze