K.Kierzek-Koperska

Poznań: Katarzyna Kierzek-Koperska odejdzie po drugiej turze wyborów? Kto zajmie jej miejsce?

Zastępczyni prezydenta Jaśkowiaka miała się stawić dziś w pracy po zwolnieniu lekarskim – ale się nie stawi. Ma kolejne zwolnienie, do połowy lipca. Ma zrezygnować ze stanowiska po drugiej turze wyborów, nie jest jednak pewne, kto ją zastąpi na stanowisku.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, Katarzyna Kierzek-Koperska zamierza nie tylko odejść ze stanowiska, ale i z… Nowoczesnej. A jest tam obecnie szefową regionu. Jej współpraca tak z prezydentem Jaśkowiakiem, od czasu słynnego już zamknięcia lasów, jak i z nowymi władzami własnej partii – w ubiegłym roku przewodniczącym partii został poznański poseł Adam Szłapka. A to może oznaczać zmiany w układzie sił także w radzie miasta – i urzędzie miasta.

Ponieważ mało kto ma jeszcze wątpliwości co do tego, że Katarzyna Kierzek-Koperska nie wróci do urzędu – powstaje pytanie, kto ją zastąpi? Jako ewentualnego szefa regionu wymienia się radnego Bartłomieja Ignaszewskiego. Radny już dał się poznać jako osoba pracowita, szukająca porozumienia i autentycznie zainteresowana problemami ochrony środowiska, która to tematyka dramatycznie wręcz kuleje w urzędzie. Czy zastąpiłby też Katarzynę Kierzek-Koperską jako zastępca prezydenta?

Nie wiadomo, bo wśród kandydatów wymienia się też Beatę Kocięcką, kompetentną szefową Biura Nadzoru Właścicielskiego i Marcina Gołka, obecnego wiceprezesa spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. Beata Kocięcka pracuje w urzędzie od wielu lat, potrafiła sobie ułożyć współpracę z Ryszardem Grobelnym, przekonała też do siebie Jacka Jaśkowiaka, który – o czym warto pamiętać – awansował już dwóch urzędników na swoich zastępców: Bartosza Gussa i Jędrzeja Solarskiego.

Marcin Gołek z kolei jest byłym asystentem prezydenta, mówi się o nim, że był twórca zwycięskiej kampanii prezydenckiej Jacka Jaśkowiaka i że prezydent mu naprawdę ufa – ale Marcin Gołek był też jednym z bohaterów afery mobbingowej w urzędzie miasta, o której obszernie pisały media. Pojawiły się wówczas spekulacje, że to właśnie ze względu na nieumiejętność ułożenia sobie współpracy z miejskimi urzędnikami prezydent Jaśkowiak zadecydował o przeniesieniu swojego asystenta do Poznańskich Inwestycji Miejskich. Nominacja Marcina Gołka na zastępcę byłaby w takiej sytuacji raczej mało dyplomatycznym i rozsądnym posunięciem.

el

1
Dodaj komentarz

avatar
www
www

PRYMITYWNA BABA, PRYMITYWNE DZIAŁANIA!