Śmieci nad Wartą fot. Sławek Wąchała

Poznań: Covid-19 może nieść zagrożenia także dla rolnictwa

– W obecnej sytuacji należy także rozpatrywać ewentualność negatywnego oddziaływania wirusa SARS- CoV-2 na środowisko naturalne – uważa dr hab. Monika Jakubus z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Prof. UPP dr hab. Monika Jakubus jest pracownikiem Katedry Gleboznawstwa i Ochrony Gruntów Wydziału Rolnictwa, Ogrodnictwa i Bioinżynierii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Doskonale więc wie, o czym mówi – i podkreśla, że chociaż mimo trwających badań, jeszcze nie udowodniono możliwości transmisji wirusa wywołującego chorobę covid-19 w glebie, to jednak nie można wykluczyć takiej możliwości, ponieważ dobrze jest udokumentowany fakt bytowania różnych innych wirusów w glebie.
– Przykładem mogą być wirusy jelitowe, które w zależności od warunków (pH, wilgotność, temperatura, stężenie i rodzaj soli nieorganicznych oraz substancji organicznych) przeżywają od kilkunastu do ponad stu dni – tłumaczy prof. Jakubus.

Skąd jednak koronawirus miałby się znaleźć w glebie? Bardzo prosto: sami go tam wrzucamy razem ze zużytymi maseczkami, rękawiczkami jednorazowymi i wieloma innymi odpadami medycznymi. To narastający problem, jak już o tym pisaliśmy. 
– W okresie ostatniego roku masa tych odpadów drastycznie wzrosła, wywołując problemy nie tylko z ich efektywnym zagospodarowaniem, ale też z następstwami ich bezpośredniego oddziaływania na środowisko – zwraca uwagę prof. Jakubus. – Prawidłowo odpady takie powinny być selektywnie gromadzone i poddawane termicznym przekształceniom. Jednak edukacja społeczeństwa w tym zakresie nie jest kompletna, o czym każdy z nas może się naocznie przekonać dostrzegając w wielu miejscach bezmyślnie wyrzucone maseczki lub jednorazowe rękawiczki bezpośrednio na glebę, trawę, chodniki. Przedmioty te mogą stanowić źródło wirusa SARS-CoV-2, co przy bezpośrednim kontakcie z glebą albo roślinnością należy postrzegać jako dodatkowe zagrożenie dla środowiska. Ponadto odpady te przyczyniają się do wzrostu akumulacji mikroplastiku oraz włókien w glebie.

Źródłem zakażeń mogą być także odpady biodegradowalne, których ostatnio także przybyło, między innymi ze względu na paniczne kupowanie produktów spożywczych z powodu lockdownu, które trzeba było potem wyrzucać, ponieważ się zepsuły. Ale wśród nich są także resztki wyrzucane przez osoby zakażone koronawirusem.
– Nikt nie prowadził, ani nie prowadzi takich badań, ale nie można wykluczyć, że nie były i nie są one źródłem wirusa – uważa prof. Jakubus. – Niewłaściwe i nieumiejętne zagospodarowanie tej frakcji odpadów na przykład na drodze nieprawidłowo przeprowadzonego procesu kompostowania może przyczynić się do dalszej transmisji wirusa i jego przemieszczania się w glebie po aplikacji wadliwie przygotowanego kompostu.

To wszystko dowodzi, że racjonalna gospodarka odpadami powinna być w centrum uwagi nas wszystkich, ponieważ wiąże się bezpośrednio nie tylko z możliwością transmisji wirusa, ale też bezpieczeństwem żywnościowym. A z szacunków naukowców wynika, że podczas pandemii, jeśli dojdzie do zaburzeń w łańcuchu produkcji żywności, więcej ludzi umrze z głodu niż z powodu covid-19.

To wszystko, zdaniem prof. Jakubus, powinno sprawić, że zwrócimy szczególną uwagę na zrównoważone rolnictwo, holistyczne podejście do produkcji żywności w mikroskali z uwzględnieniem specyfiki lokalnych gleb wraz z dbałością o ich dobrostan oraz z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i rygoru sanitarnego, tak aby zminimalizować potencjalne ryzyko transmisji wirusa SARS-CoV-2.

UPP

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze