trasa tramwaju na Naramowice fot. L. Łada

Poznań: CBA na trasie tramwaju na Naramowice

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzą kontrolę dokumentacji tej inwestycji. Szczególnie zainteresowała ich sprawa wysypiska odpadów pobudowlanych odkrytego w pobliżu skrzyżowania Lechickiej i Naramowickiej.

O kontroli CBA poinformowała “Gazeta Wyborcza”, jednak wątpliwości wokół tego aspektu inwestycji narastały już od dłuższego czasu, zwłaszcza gdy koszty usunięta tego wysypiska zaczęły rosnąć w wyjątkowo szybkim tempie. Najpierw miało to być 10 mln, ale szybko okazało się, że to nie wystarczy – teraz to kwota… 60 mln zł.

Sprawą zainteresowała się też radna Halina Owsianna, która złożyła w tej sprawie interpelację do prezydenta Jaśkowiaka. Według jej informacji projektant trasy powinien zgromadzić wszystkie niezbędne dokumenty, w tym badania geologiczne podłoża gruntowego. A ono powinno wykazać wysypisko odpadów.
“Jeżeli przeoczono coś takiego jak składowisko odpadów za 80.000.000 zł, to świadczy o tym, że projekt nie zawiera pełnej dokumentacji geologicznej i jest z punktu widzenia prawa budowlanego bezużyteczny. Projektant odpowiada do końca swego życia za błędy projektu – vide zawalona hala targowa w Katowicach. Czy PIM odrzucił, odesłał biuru projektów tą dokumentację? Czy dodatkowo zapłacił za jej poprawienie? Czy zażądał zwrotu pieniędzy za bubel nadający się do kosza? Czy zawiadomił nadzór budowlany, aby biuro straciło uprawnienia do projektowania?” – pyta radna w swojej interpelacji, przytaczając dosłownie maila od mieszkańca, który ja o tym poinformował.

Autor maila zauważa również, że ponieważ zgodnie z prawem biuro ma obowiązek posiadania ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, więc z niego można byłoby pokryć koszty usunięcia wysypiska. Tymczasem nikt z władz miasta w ogóle o tej możliwości nie wspomniał, tak samo jak nie wspomniały Poznańskie Inwestycje Miejskie, które tę budowę prowadzą i nadzorują. Radna Owsianna poprosiła prezydenta Jacka Jaśkowiaka o odpowiedź na pytania postawione przez mieszkańca.

Tymczasem Poznańskie Inwestycje Miejskie, przy kolejnej podwyżce stawki za wywóz tych śmieci, tłumaczyły, że badania geologiczne były przeprowadzone zgodnie z prawem, ale…. nie wykazały obecności odpadów. Powstaje w takim razie pytanie, jak były prowadzone, skoro nie wykazały wysypiska tak dużego, że na jego usunięcie potrzeba aż 60 mln zł?

A wysypisko i jego koszty to nie jedyny problem związany z ta inwestycją. Według informatora “Gazety Wyborczej”, radnego Koalicji Obywatelskiej, który chciał pozostać anonimowy, inspektorzy CBA chcą też skontrolować płatności PIM, ponieważ część podwykonawców nie dostaje wynagrodzeń za wykonaną pracę.

PIM ostatnio przeszedł spore zmiany personalne, nieoficjalnie łączone właśnie z wysypiskiem śmieci na trasie tramwaju na Naramowice. Odszedł między innymi Gerard Masłowski, który był odpowiedzialny za tę budowę, a który wcześniej odpowiadał za budowę trasy na Franowo.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze