Stop przemocy LGBT fot. Wojtek Lesiewicz

Pijany wójt, Sylwia Spurek i dezynfekcja Młodzieży Wszechpolskiej. Marsz Równości przeszedł przez Kalisz

Podziel się!

Około 400 uczestników miało wziąć udział w Marszu Równości, który przeszedł ulicami Kalisza. Miasto odwiedziła również podobna ilość policjantów, którzy zabezpieczali imprezę.

Do ostatniej chwili organizację marszu w Kalisz próbowały zablokować środowiska prawicowe, który w tym samym czasie zgłaszały organizację swoich imprez na terenie miasta. Nie udało im się i Marsz Równości mógł pierwszy raz w historii przejść ulicami miasta.

Powodem organizacji marszu miała być dyskryminacja. A grup, które w Polsce są dyskryminowane według organizatorów jest sporo. Są to: “kobiety, uchodźcy i emigranci, osoby z niepełnosprawnościami, osoby o innej orientacji seksualnej, innym kolorze skóry, innych poglądach religijnych niż katolicy”.

Sam marsz przebiegł w stosunkowo spokojnej atmosferze (policja użyła gazu tylko raz). Jedynym zatrzymanym okazał się… wójt gminy Żelazków, który miał dopuścić się naruszenia nietykalności policjanta. Został zatrzymany do wyjaśnienia, podobno był pijany. Jest to ten sam wójt, który podczas ostatnich dożynek wszedł na scenę, zaczął tańczyć i chciał śpiewać z wokalistą. Radio Poznań nagrało filmik, na którym widać zachowanie wójta podczas wydarzenia.

Reklama

Głos Wielkopolski w tłumie trafił na Sylwię Spurek, europosłankę z Wielkopolski. – Jestem bardzo dumna, że tutaj jestem, ponieważ jest to prawdziwe święto demokracji, praw człowieka, wolności i solidarności. I nie dajmy sobie wmówić, że to jest coś innego. Nie dajcie sobie opowiadać rzeczy strasznych i niedopuszczalnych. Ci wszyscy ludzie opowiadają brednie, bo z nami walczą, a potem wiecie co się stanie. Wygramy! – zapowiadała Spurek.

W swoje zwycięstwo wierzy też Młodzież Wszechpolska, która po przejściu marszu przez Kalisz, postanowiła… zdezynfekować ulice miasta.

Źródło: Radio Poznań, Głos Wielkopolski, Młodzież Wszechpolska


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar