fot. Wojtek Lesiewicz

Nowy nabytek Lecha pokazał klasę. Oceniamy zawodników Lecha po meczu Rakowem!

Piłkarze Lecha Poznań zremisowali z Rakowem Częstochowa 2:2. “Kolejorz” przegrywał już dwiema bramkami, ale udało mu się wyrównać. Kto pokazał się z dobrej strony w tym meczu?

Pełną relację z meczu można znaleźć tutaj. Piłkarzy oceniamy w skali 1-10. Wyjściowa ocena to 5.

Van der Hart (6) – kilka razy uratował Lecha przed utratą bramki. Dwa razy jednak fatalnie rozegrał piłkę czym stworzył sytuację zespołowi gospodarzy.

Czerwiński (4) – słaby występ w pierwszej połowie, w drugiej się już nie pojawił. Próbował napędzać akcje w ofensywie, ale jednocześnie zdarzało się, że jego strona była pusta i pod bramką Lecha robiło się groźnie.

Salomon i Satka (6) – grali dość solidnie. Można im dać małego minusa za drugą bramkę dla Rakowa.

Douglas (4) – sprowokował rzut karny, dawał wyjątkowo mało w tym meczu w ofensywie.

Karlstrom (6) – solidny występ, jedno ładne rozegranie do przodu.

Murawki (5) – wystąpił w pierwszej połowie. Nie popełnił większych błędów, ale też niczym się nie wyróżnił. Wprowadzony po przerwie Amaral dał zespołowi znacznie więcej.

Ba Loua (7) – w pierwszej połowie pokazał, że ma szansę żeby stać się gwiazdą ligi. Szybki i dobry technicznie. Kilka razy stworzył zagrożenie pod bramką Kovacevicia, w tym raz uderzył w spojenie.

Tiba (7) – kilka razy źle rozegrał piłkę do przodu. A tak to same plusy. Tiba na boisku walczył i próbował brać ciężar gry na siebie. W pierwszej połowie “szukał” gry z Ba Loua.

Kamiński (6) – pierwsza połowa beznadziejna. W drugiej grał do 80′ minuty i przez te 30 minut pokazał, że naprawdę potrafi dać zespołowi bardzo dużo. Zaangażowany w obie bramki dla Lecha.

Ishak (7) – na początku meczu w jednej akcji próbował trzy razy pokonać bramkarza Rakowa. Nie udało się. W drugiej pewnie wykorzystał rzut karny. Przy pierwszej bramce ładnie rozegrał piłkę z Kamińskim.

Amaral (6) – bardzo dobra zmiana. Amaral wniósł sporo ożywienia i strzelił pierwszą bramkę dla Lecha. Skończyłby z siódemką, ale bardzo duży minus za pudło przy stanie 2:2. Amaral wówczas spudłował do bramki z najbliższej odległości.

Skóraś (6) – dał trochę świeżości po prawej stronie. Kilka ładnie rozegranych akcji.

Pereira, Kvekveskiri i Ramirez (5) – pojawili się na boisku i zagrali poprawnie. Niczym szczególnym się nie wyróżnili.

fot. archiwum

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze