Zmiażdżona karetka w Puszczykowie. Jest akt oskarżenia

wypadek kolejowy fot. Facebook Linia kolejowa E59 Poznań Główny - Leszno - Pan Dawid
Osiem lat więzienia – tyle grozi kierowcy karetki, która uczestniczyła w wypadku na początku kwietnia. Zginęły dwie osoby.

Prokuratura zarzuca kierowcy karetki: spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oraz spowodowanie zagrożenia dla pasażerów pociągu (to z nim doszło do kolizji). W wyniku wypadku zginęły dwie osoby.

Do wypadku doszło w kwietniu. Kierowca karetki wjechał na przejazd kolejowy, a następnie utknął pomiędzy zamkniętymi szlabanami. Z nagrania wideo wynika, że chciał manewrować i prawdopodobnie ustawić się bokiem do torów. Nie zdążył. Nadjeżdżający pociąg staranował karetkę.

Początkowo na przesłuchanie kierowcy nie pozwalał jego zły stan zdrowia. Był on jedyną osobą z karetki, która przeżyła. Ostatecznie udało się go przesłuchać pod koniec kwietnia. – Kierowcy karetki ogłoszono zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w którym śmierć poniosły dwie osoby, jak również jednocześnie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Podejrzany nie przyznał się do tych czynów. Odmówił składania wyjaśnień. Nie wnikamy dlaczego. To jest po prostu jego postawa procesowa w tym momencie – mówił wówczas prokurator Michał Smętkowski w rozmowie z Radiem Poznań.

Teraz grozi mu nawet osiem lat pozbawienia wolności.

Źródło: Głos Wielkopolski / Radio Poznań / TenPoznan.pl

Podziel się: