14 stycznia 2026 roku w Starkówcu pod Kobylinem doszło do poważnego wypadku drogowego. Kierująca samochodem osobowym straciła panowanie nad pojazdem, który wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Kobieta z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala. Akcja ratunkowa, w której uczestniczyły cztery zastępy straży pożarnej, trwała 1 godzinę i 31 minut.
Przebieg zdarzenia
Do zdarzenia doszło 14 stycznia, w miejscowości Starkówiec w gminie Kobylin. Samochód osobowy opuścił jezdnię i z impetem uderzył w drzewo rosnące przy poboczu.
Pierwsze zgłoszenie i dyspozycja
Informacja o wypadku dotarła do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie o godzinie 09:01. Natychmiast wyznaczono siły do akcji:
- dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Krotoszynie,
- jeden zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kobylinie,
- jeden zastęp z OSP w Łagiewnikach.
Na miejsce udała się również Grupa Operacyjna komendanta powiatowego.
Działania służb ratunkowych
Po przybyciu na miejsce ratownicy zastali samochód osobowy leżący na drodze po zderzeniu z drzewem. Silna deformacja nadwozia utrudniała dostęp do kierującej, która wciąż znajdowała się w środku pojazdu.
Uwolnienie poszkodowanej
Strażacy zabezpieczyli teren akcji, a następnie, używając specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, wydobyli kobietę z wraku. Poszkodowana została przekazana zespołowi pogotowia ratunkowego, który po wstępnej ocenie stanu zdrowia zdecydował o jej transporcie do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w celu przeprowadzenia szczegółowych badań.
Zabezpieczenie miejsca zdarzenia
Po ewakuacji rannej strażacy odcięli akumulator w uszkodzonym pojeździe oraz zneutralizowali ewentualne wycieki płynów eksploatacyjnych, aby wyeliminować ryzyko pożaru.
Zakończenie akcji i utrudnienia w ruchu
Funkcjonariusze policji przeprowadzili na miejscu niezbędne czynności procesowe. Z jezdni uprzątnięto pozostałe po kolizji elementy stanowiące zagrożenie dla innych użytkowników drogi, a wrak został odholowany przez pomoc drogową.
Akcja ratownicza, od momentu przybycia pierwszych zastępów do powrotu do koszar, trwała 1 godzinę i 31 minut. Przez ten czas droga była całkowicie zablokowana i nieprzejezdna w obu kierunkach.
Przyczyny wypadku bada policja.