W miejscowości Zamość, w powiecie ostrowskim padło ponad 2 tys. kaczek rasy pekin. Miały po 5 tygodni. Hodowca czeka na wynik badania, które wykaże, dlaczego ptaki padły.
I hodowcy z Zamościa, i powiatowe służby weterynaryjne są mocno zaniepokojeni – Zamość mieści się tylko 35 kilometrów od Topoli-Osiedla, gdzie kilka dni temu trzeba było zutylizować 65 tys. ptaków.
Jak podał Wielkopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii, specjaliści pobrali próbki padłych kaczek i wysłali je do Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach. Po odpowiedzi będzie wiadomo, czy Zamość uznać za obszar zapowietrzony czy też nie.
el