Do groźnego zdarzenia drogowego doszło 17 listopada 2025 roku na drodze krajowej nr 92 w Podrzewiu, gdzie dwa auta zderzyły się czołowo, powodując uwięzienie jednej osoby i blokadę trasy.
Zgłoszenie i przybycie służb
Około godziny 14:09 dyżurny w Stanowisku Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach otrzymał powiadomienie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Informacja dotyczyła kolizji z udziałem dwóch samochodów osobowych w Podrzewiu, należącym do gminy Duszniki. Jedna z osób pozostała zamknięta w pojeździe po wypadku.
W odpowiedzi na zgłoszenie, na miejsce wysłano dwa zespoły z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach. Wsparcie stanowiły także grupy strażaków ochotników z lokalnych jednostek w Podrzewiu, Dusznikach i Sękowiu. Dodatkowo zaangażowano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ekipę medyczną z Zespołu Ratownictwa Medycznego oraz funkcjonariuszy policji.
Sytuacja na miejscu zdarzenia
Strażacy, docierając na DK92, napotkali dwa osobowe auta po zderzeniu czołowym. Kierowca jednego z nich nie mógł samodzielnie wydostać się z wraku i wymagał pomocy. Drugi z uczestników zdarzenia opuścił swój pojazd o własnych siłach i czekał w okolicy. Cała szerokość drogi krajowej nr 92 znalazła się nieprzejezdna.
W trakcie działań ratownicy najpierw zabezpieczyli teren wypadku. Następnie przystąpili do ewakuacji uwięzionego mężczyzny z samochodu, udzielając mu zaawansowanej pierwszej pomocy, zanim przyjechał Zespół Ratownictwa Medycznego.
Postępowanie ratunkowe i zakończenie akcji
Aby umożliwić lądowanie helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, służby przygotowały i oznakowały odpowiednie miejsce w pobliżu. Strażacy odłączyli akumulatory w obu uszkodzonym pojazdach, by uniknąć dodatkowych zagrożeń. Pomagali też policji w regulowaniu ruchu na objazdach.
Po uwolnieniu poszkodowanego, ratownicy asystowali przy jego przeniesieniu do maszyny LPR. Badania medyczne przeprowadzone na miejscu potwierdziły konieczność hospitalizacji. Mężczyzna poleciał do placówki w Poznaniu. Na koniec akcji, ekipy posprzątały jezdnię z rozlanych substancji i szczątków po kolizji, neutralizując wycieki.
W operacji wzięło udział pięć grup (łącznie 21 osób) z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, a także helikopter LPR, Zespół Ratownictwa Medycznego i policja. Szczegóły przyczyn kolizji bada obecnie policja.