Wybory samorządowe zostaną przesunięte?

Jacek Jaśkowiak, Perły Samorządu fot. UMP

Powinny się odbyć jesienią 2023 roku, ale wtedy zaplanowane są – przynajmniej wstępnie, bo nie wiadomo, czy nie odbędą się wcześniej – wybory do Sejmu i Senatu. Dlatego pojawił się pomysł przeniesienia wyborów samorządowych na wiosnę 2024 roku.

O tym, że rząd rozważa taką możliwość, powiedział wiceminister spraw wewnętrznych Paweł Szefernaker dziennikowi „Polska The Times”. Jego zdaniem organizacja jednych i drugich wyborów w zbliżonym terminie nie byłaby dobrym rozwiązaniem. Ostatnio co prawda coraz częściej mówi się o przyspieszeniu wyborów parlamentarnych, wówczas nie odbywałyby się w tym samym terminie, jednak jak dotąd żadna decyzja co do tego nie zapadła i nie wiadomo, czy w ogóle do tego dojdzie.

Dlatego do wyboru jest albo skrócenie kadencji samorządów, co, jak powiedział wiceminister, dość trudno sobie wyobrazić. No i przy próbie skrócenia nie obyłoby się bez protestów, bo taka decyzja jednak zmusiłaby samorządy w bardzo krótkim czasie do całkowitego przeorganizowania swojej pracy na taką o pół roku krótszą. Znacznie łatwiej wydłużyć kadencję samorządu o pół roku, przeciwko czemu zapewne samorządy już protestować nie będą…

Ale przeniesienie wyborów samorządowych na wiosnę 2024 roku oznaczałoby, że – jak podkreśla telewizja WTK – prezydent Jacek Jaśkowiak porządzi pół roku dłużej, do wiosny 2024 roku. Co prawda na początku swoich rządów prezydenta zapowiadał, że chce być prezydentem wyłącznie przez dwie kadencje, ale zmiana długości kadencji sprawiła, że i tak był prezydentem dłużej o cały rok. A teraz może dojść jeszcze dodatkowe pół roku.

Jednak nie tak dawno prezydent przyznał, że zastanawia się nad startem w wyborach na trzecią kadencję. Może to zrobić, bo co prawda obecnie obowiązujące przepisy ograniczają liczbę kadencji prezydentów miast do dwóch, ale weszły one w życie dopiero po pierwszej kadencji Jacka Jaśkowiaka, w 2018 roku. A prawo, jak wiadomo, nie działa wstecz, więc prezydent Jaśkowiak mógłby wystartować w kolejnych wyborach.

Podziel się: