Strona główna Blog Strona 1595

Minister Ziobro zapowiada walkę z hejtem i cenzurą. W mediach społecznościowych

0
Zbigniew Ziobro zapowiedział przygotowanie projektu ustawy o ochronie wolności słowa w internecie. Dotyczy głównie mediów społecznościowych.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, nowy akt prawny da narzędzia pozwalające ustalić, czy dane treści w mediach społecznościowych naruszają dobra osobiste – czy też nie. A jeśli tak – to wyciągnąć prawne konsekwencje. Ustawa ma zawierać także zapisy umożliwiające pociągnięcie do odpowiedzialności w przypadku stosowania nieuprawnionej cenzury. jak zauważył minister, w Polsce często mamy do czynienia nie tylko z hejtem, ale i z nieuprawnioną cenzurą, gdy jakieś treści są usuwane nie dlatego, że są niezgodne z prawem czy dobrymi obyczajami, ale dlatego, że wyrażają poglądy nieakceptowalne przez administrujących danymi mediami społecznościowymi

Ustalenie osoby odpowiedzialnej za hejt czy też nieuprawnioną cenzurę bywa trudne dla kogoś bez informatycznej wiedzy, dlatego w projekcie znajdzie się też tzw. „ślepy pozew”, który umożliwi kierowanie spraw do sądu bez wskazania danych pozwanego, ale z adresem URL zasobu danych internetowych, w których ten wpis został opublikowany, daty i godziny publikacji, a także nazwę profilu lub login użytkownika.

Każdy, kto uzna, że jakaś opublikowana treść narusza jego dobra osobiste, będzie mógł domagać się od portalu, na którym ta treść się ukazała, jego usunięcia. A kiedy to nie odniesie skutku – może złożyć „ślepy pozew” do sądu. I sąd wówczas rozstrzygnie, czy treści zawarte we wpisie naruszają dobra osobiste czy nie – czy też może mamy do czynienia z próbą wprowadzenia cenzury. Sąd będzie mógł wystąpić do portalu o przekazanie danych użytkownika, o ile uzna, że pozew nie jest bezzasadny.

Pomysł gorąco wspiera Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, który od wielu lat walczył o wprowadzenie takich regulacji prawnych. Jednak nie chce oceniać samego projektu, bo jeszcze się z nim nie zapoznał.

 

Poznań: Kontrole taksówek. Sporo nieprawidłowości!

0
Od początku roku strażnicy miejscy skontrolowali blisko 1700 taksówek osobowych ujawniając 378 uchybień. Większość dotyczyła pojazdów zamawianych poprzez aplikacje na smartfonach (Uber oraz Bolt).

Kontrole taksówek osobowych mają na celu sprawdzenie legalności i rzetelności w zakresie świadczenia usług transportu ludności. Strażnik czynności kontrolne rozpoczyna od sprawdzenia oznakowania zewnętrznego pojazdu, a następnie uruchamia aplikację w smartfonie.

Po wczytaniu kodu QR i zalogowaniu się, otrzymuje informację o ewentualnych nieprawidłowościach dotyczących braku aktualnych: badań lekarskich, legalizacji licznika, przeglądu technicznego pojazdu, licencji do wykonywania zarobkowego przewozu osób oraz zgodności stosowanego cennika z wywieszoną informacją.

Najczęściej strażnicy znajdowali braki w obowiązkowym oznakowaniu zewnętrznym pojazdów oraz naklejki z kodem QR. Z innych uchybień powtarzały się takie jak: brak cennika, aktualnej legalizacji licznika oraz uchwały Rady Miasta Poznania w sprawie przepisów porządkowych związanych z przewozem taksówkami. Wszystkie czynności kontrolne strażnicy przeprowadzili na postojach dla TAXI.

Od początku roku strażnicy skontrolowali 1700 pojazdów. Najwięcej zlustrowanych taksówek było na terenie Jeżyc (436), Grunwaldu (358) oraz Wildy (350). Najwięcej, bo aż 285 uchybień, ujawnili strażnicy z Wildy, a łącznie przeprowadzone kontrole ujawniły 378 uchybień. Większość z nich, bo aż 214, dotyczyło pojazdów zamawianych poprzez aplikacje na smartfonach (Uber oraz Bolt).

SMMP

Poznań: Radni przyjęli budżet na 2021 rok

0
W budżecie zapisano dochody w wysokości 4,358 mld zł, a ponad 1,3 mld zł wydatków będzie przeznaczonych na inwestycje. Za przyjęciem budżetu głosowało 26 radnych, przeciw było 8. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

– Przed nami ważny moment dla Poznania – mówił podczas sesji rady miasta Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Jeszcze nigdy nie przygotowywaliśmy budżetu w tak trudnych warunkach. Niepewność jest duża – nie wiemy, jak będzie przebiegać dalej pandemia ani jakie będą jej konsekwencje w kolejnych miesiącach. Niezależnie jednak od wszystkich trudności, musimy pamiętać o tym, by zachować stabilność finansów. Nasze dzisiejsze decyzje i przyjęty kształt budżetu będą miały wpływ na przyszłość miasta, od nich zależy, jak szybko będziemy mogli wrócić do normalności. Dlatego jednym z najważniejszych zadań jest dziś utrzymanie frontu miejskich inwestycji – to one są impulsem dla prywatnych inwestorów oraz lokalnego rynku pracy.

Dochody budżetu miasta zaplanowano w wysokości 4,358 mld zł – to nieco więcej, niż w budżecie przyjmowanym w ubiegłym roku. W tej kwocie mieszczą się dochody bieżące (4,121 mld zł) oraz majątkowe (237 mln zł). Na wydatki zaplanowano niemal 5,194 mld zł – więcej niż rok temu. W tym na wydatki bieżące Poznań wyda 3,861 mld zł, a na wydatki majątkowe, czyli inwestycje – 1,332 mld zł. Podobnie jak w ubiegłych latach, w dochodach i wydatkach Poznania ujęte są duże kwoty na transfery socjalne (np. 500+), ale miasto jest tylko pośrednikiem w wypłacaniu tych pieniędzy, nie korzysta z nich bezpośrednio.

W budżecie zapisano zarówno duże ogólnomiejskie inwestycje, jak i szereg mniejszych, oczekiwanych przez mieszkańców, podnoszących jakość ich życia i zachęcających do zamieszkania w Poznaniu. Wiele z nich ma już zapewnione dofinansowanie ze środków UE.

Zabezpieczono również 21 mln zł na realizację Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. Deficyt budżetu ma wynieść 836 mln zł, co wynika bezpośrednio z wielkości kwot zaplanowanych na inwestycje.

W strukturze wydatków budżetu dominują trzy grupy. Najwięcej – aż 1,6 mld zł – miasto wyda na drogi i komunikację zbiorową. To ponad 389 mln zł więcej w porównaniu z tegorocznym budżetem. Drugie w kolejności, jeśli chodzi o wielkość, będą wydatki na oświatę: niemal 1,4 mld zł. Ponad 993 mln zł Poznań wyda na politykę społeczną, zdrowotną i rodzinną, a niemal 238 mln zł zaplanowano na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska.

Na tzw. rezerwy ogólne i celowe zaplanowano niemal 80 mln zł. To ważna kwota, ponieważ właśnie z niej w dużej mierze miasto może czerpać środki na walkę z koronawirusem. Nie da się precyzyjnie przewidzieć dalszego przebiegu pandemii, trudno więc wskazać, ile pieniędzy będzie potrzebne na przeciwdziałanie jej skutkom w 2021 roku. Wiadomo jednak, że do listopada tego roku miasto wydało na ten cel ponad 11,5 mln zł oraz straciło ok. 200 mln zł – na kwotę tę składają się dochody, które nie wpłynęły do budżetu przez pandemię, np. utracone wpływy z biletów komunikacji miejskiej, PIT i CIT czy podatku od nieruchomości.

Najważniejsze założenia budżetu opracowano w lipcu i sierpniu tego roku, czyli w czasie, gdy nastąpiło ponowne „otwarcie” gospodarki oraz wzrost dochodów, a liczba chorych utrzymywała się na stabilnym poziomie. W oparciu o te dane oszacowano dochody oraz ustalono stan wydatków. Dziś sytuacja wygląda inaczej: obserwujemy ciągle wysokie wartości zakażeń, a rząd wprowadza kolejne obostrzenia i ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej. Dlatego budżet będzie musiał być aktualizowany – jeśli skutki pandemii będą bardziej dotkliwe niż wcześniej zakładano, prawdopodobnie trzeba będzie zmniejszyć założone w nim kwoty dochodów i wydatków.

Ale nie tylko covid-19 ma negatywny wpływ na budżety miast. W całej Polsce finanse samorządowe są systematycznie osłabiane poprzez decyzje władz centralnych. Zagrożeniem dla budżetu mogą być trwające prace nad kolejnymi ustawami ograniczającymi dochody własne samorządów. Tym razem – wg szacunków rządu – chodzi o ubytek w podatku dochodowym od osób fizycznych dla sektora samorządowego na poziomie 1,4 mld zł.

Kolejny rok z rzędu pogłębia się różnica pomiędzy wydatkami na oświatę a rządową subwencją oświatową, która w coraz mniejszym stopniu pokrywa koszty. W 2021 roku do zadań oświatowych Poznań dopłaci aż 551 mln zł (dla porównania – w 2015 roku było to 298 mln zł).

Mimo tych licznych utrudnień miasto będzie maksymalnie chronić przyjęty i realizowany program inwestycyjny – na inwestycje chce wydać ponad 1,3 mld zł. Dzięki temu Poznań będzie w stanie nie tylko wykorzystać zdobyte dofinansowania z UE, ale również będzie łagodzić negatywne skutki pandemii dla lokalnych przedsiębiorców.

Na 2021 rok zaplanowano liczne inwestycje drogowe. Są wśród nich m.in. budowa ul. św. Wawrzyńca (34,4 mln zł) i ul. Hodowlanej (7,3 mln zł), a także węzła Nowa Naramowicka (75,5 mln zł) oraz zintegrowanego węzła transportowego przy ul. Grunwaldzkiej (7 mln zł). W projekcie znalazła się również przebudowa wiaduktu w ciągu ul. Kurlandzkiej (16,2 mln zł) połączona z przebudową układu drogowego oraz modernizacja wiaduktu w ciągu ul. Gołężyckiej (7,3 mln zł).

Trwać będą też prace związane z pierwszym i drugim etapem Programu „Centrum” – czyli z budową torowiska w ul. Ratajczaka (20 mln zł), przebudową tras tramwajowych wraz z uspokojeniem ruchu w ulicach: Św. Marcin, Gwarna, 27 Grudnia, pl. Wolności, Towarowa (45,2 mln zł) oraz z budową trasy na Naramowice, na którą miasto wyda w 2021 roku aż 179,5 mln zł.

Poza wielkimi inwestycjami przez cały rok powstawać mają nowe drogi rowerowe i chodniki oraz remontowane będą ulice. 13,8 mln zł zaplanowano na odnowę płyty Starego Rynku, a ponad 18,9 mln zł – na ukończenie przebudowy Rynku Łazarskiego. 11,2 mln zł ma być przeznaczone na budowę nowego schroniska dla zwierząt.

Wśród inwestycji kulturalnych i sportowych zaplanowano m.in. modernizację obiektów kompleksów na Golęcinie (7,2 mln zł), na Malcie (2,4 mln zł) i Termach Maltańskich (1,2 mln zł). Kontynuowana będzie budowa basenu na os. Zwycięstwa (5,2 mln zł), powstać też mają nowe skateparki (846 tys. zł). Trwać będą prace związane z budową Muzeum Enigmy (ponad 17,4 mln zł), budynek Biblioteki Raczyńskich czeka dalsza modernizacja, a cenne zbiory doczekają się konserwacji i digitalizacji (ponad 3,8 mln. zł).

W projekcie budżetu znalazły się również inwestycje dla oświaty: to m.in, rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 62 przy ul. Druskienickiej (6,4 mln zł), budowa sal gimnastycznych przy SP nr 68 i 59 (odpowiednio: 3,8 i 2,8 mln zł) czy remont budynku Poznańskiej Szkoły Chóralnej (2 mln zł).

Nie zabraknie też inwestycji w ochronę zdrowia – to m.in. dalsza rozbudowa budynku Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i Rehabilitacji Medycznej przy ul. Mogileńskiej (23,1 mln zł) czy nowej siedziby DPS na Strzeszynie (27,2 mln zł). Zaplanowano też pieniądze dla Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia – na zapewnienie właściwej infrastruktury technicznej (6,4 mln zł).

Biorąc pod uwagę ogólną sytuację, realizacja budżetu będzie wymagała stałego monitorowania i sporej dyscypliny oraz konieczności korzystania z finansowania budżetu Miasta w drodze kredytów i emisji obligacji.

Przeciwko przyjęciu budżetu głosowało 8 radnych z Prawa i Sprawiedliwości. Pozostali radni z Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Lewicy i Prawa do Miasta poparli go.
– Przedstawiony przez prezydenta Jacka Jaśkowiaka projekt na 2021 r. jest budżetem kontynuacji ważnych, zaplanowanych od lat zadań w Poznaniu – tłumaczy stanowisko Nowoczesnej radny Wojciech Chudy. – Jest też budżetem inwestycyjnym, co istotne jest w kontekście trudnej sytuacji w gospodarce w dobie pandemii. Dlatego radni Nowoczesnej w pełni popierają projekt uchwały budżetowej.

Radny wspomniał też o tym, że w drugim rozdaniu środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych Poznań, który złożył projekty na kwotę prawie 590 mln zł, nie dostał ani złotówki.

– Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywają, że jest to związane z
krytycznym stosunkiem Prezydenta Jacka Jaśkowiaka i polityków KO do rządów Zjednoczonej Prawicy – wyjaśnia radny. – Niestety, cofnęliśmy się o ponad 30 lat i wróciliśmy do epoki słusznie już minionej, gdzie o dofinansowaniu rządowym nie decydują względy merytoryczne, wynikające z realnych regionalnych potrzeb, tylko sympatie i antypatie polityczne. Radni PIS jako ambasadorowie poznańskich spraw w Warszawie okazali się niestety „politycznymi miękiszonami”. W tym kontekście należy zapytać poznańskich polityków Prawa i Sprawiedliwości o ich skuteczność, a właściwie o brak jakiejkolwiek skuteczności. Ważne projekty nie otrzymały dofinansowania rządowego, nawet te, które były bliskie radnym PIS. Używając innej terminologii – złożyliśmy wnioski na poziomie ponad 8 „sasinów”, a wyszło okrągłe „ziobro”.

UMP

Swarzędz: Kolizja czterech samochodów. Utrudnienia w ruchu

0
Cztery auta zderzyły się na ulicy Poznańskiej w stronę Poznania. Na miejscu są utrudnienia w ruchu i rosnący korek.

Zdarzenie miało miejsce około 19.30. Samochody zablokowały ulicę, co przy dużym ruchu spowodowało natychmiast spory korek. Na miejscu pracują już służby, ale kto może, lepiej niech jeszcze przez przynajmniej godzinę omija Poznańską.

Śląsk Wrocław – Warta Poznań: zasłużona porażka Warty

0
Pierwsza połowa pod dyktando gospodarzy, druga nieco lepsza, ale nie na tyle, by chociaż wywalczyć remis. Zieloni ponieśli jak najbardziej zasłużoną porażkę w meczu ze Śląskiem Wrocław.

Pierwszy gol w tym spotkaniu padł już w 5. minucie i niestety, nie był to gol dla Zielonych. Puerto dostał piłkę po dośrodkowaniu Pawłowskiego i głową strzelił prosto do bramki Adriana Lisa. To był początek serii ataków wrocławian na bramkę poznaniaków. Najwidoczniej gospodarze chcieli jak najszybciej drugim golem ugruntować swoje prowadzenie w tym spotkaniu. Gdyby nie opanowanie i profesjonalizm Adriana Lisa, już w 15. minucie mógł paść ten drugi gol. Ale ze starcia sam na sam z Pawłowskim to bramkarz Warty wyszedł zwycięsko. 3 minuty później Pawłowski znów spróbował pokonać Lisa – i znów mu się to nie udało.

Nie zmienia to faktu, że piłkę w przeważającej części mieli gospodarze i to oni atakowali, a goście głównie ograniczali się do obrony.

W 29. minucie spotkania Lis zaliczył kolejną akcję sam na sam, tym razem z Pichem. Tu jednak zawodnik Śląska zmarnował okazję bez pomocy poznańskiego bramkarza – strzelając z niewielkiej odległości trafił tylko w słupek…

W 34. minucie znów Pawłowski miał świetną okazję do gola, ale przestrzelił. W 37. minucie Lisa próbował pokonać Praszelik, ale bramkarz wyłapał piłkę. Jeszcze kilka nieudanych akcji gospodarzy i jedna akcja Warty – i pierwsza połowa meczu zakończyła się bez zmiany wyniku. Nadal Śląsk Wrocław prowadzi z Wartą Poznań 1:0. I to zdecydowanie zasłużone prowadzenie.

W drugiej połowie sytuacja nie uległa zmianie. Od początku to Śląsk Wrocław przejął inicjatywę na boisku, a Zieloni ograniczali się do obrony. Adrian Lis dwoił się i troił, zaliczył rewelacyjną interwencję po strzale Pawłowskiego w 52. minucie. Ten zawodnik już kolejny raz próbował pokonać bramkarza poznaniaków. Wtedy mu się to nie udało, ale już w 54. minucie strzelił zza pola karnego wprost do poznańskiej bramki. Śląsk Wrocław prowadził z Wartą Poznań już 2:0.

Drugi stracony gol jakby przebudził gości i ataki Warty zaczęły być coraz groźniejsze. W 64. minucie niewiele brakowało, by Zieloni zdobyli kontaktową bramkę: najpierw zaatakował w pięknym stylu Jakóbowski, ale Szromnikowi udało się obronić ten strzał, a później piłkę w pole wybił Puerto.

Kolejna akcja miała miejsce w 66. minucie – Warta wywalczyła rzut wolny blisko pola karnego Śląska. Strzelał Trałka i podał do Kieliby, a ten strzelił – niestety, niecelnie.

W 70. minucie strzał Spychały – niestety, w słupek. Do gola zabrakło centymetra, może dwóch… W 72. minucie bramkę Szromnika zaatakował Janicki, ale bramkarz Śląska obronił ten strzał.

W 75. minucie Warta zdobyła upragnionego gola: Janicki tym razem trafił idealnie do siatki, pokonując Szromnika. Mamy 2:1. Warta jednak walczyła dalej. W 80. minucie tylko przytomnej interwencji bramkarza gospodarze zawdzięczają to, że Kuzimski nie strzelił drugiej bramki dla gości.

W 86. minucie Kuzimski znów spróbował szczęścia po kontrze Warty, ale niestety nie trafił.

Sędzia doliczył 5 minut do meczu i Warta była zdecydowana wykorzystać ten czas najlepiej jak to możliwe. Ale gospodarze wcale im nie ułatwiali zadania – w 93. minucie ruszyli z kontrą, jednak strzał Exposito został zablokowany. Tym wydarzeniem i wynikiem 2:1 dla Śląska Wrocław mecz się zakończył. Trzeba dodać, że zasłużonym wynikiem, bo to jednak gospodarze byli lepsi. Szkoda, że Warta pokazała, na co ją stać dopiero w końcówce tego spotkania. Gdyby tak grała od początku, zapewne wynik byłby inny, a samo spotkanie – ciekawsze.

Poznań: Wsparcie dla kultury podczas pandemii

0
158 osób objętych wsparciem i 277 działań oraz projektów – to bilans pakietu interwencyjnego „Poznań Wspiera”. Na program miasto wydało 1 240 000 złotych.

– Byłbym szczęśliwy, prezentując dotychczasowe wsparcie dla sektora kultury z myślą, że pandemia już nam nie zagraża i możemy wszyscy wrócić do teatrów, sal koncertowych i galerii – mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Niestety, w nowy rok wkraczamy ze świadomością, że sektor kultury nadal wymaga szczególnej uwagi samorządu. Dlatego wspólnie z radnymi miasta Poznania i Wydziałem Kultury UMP planujemy w 2021 kontynuację najbardziej oczekiwanych działań z pakietu „Poznań Wspiera”.

PAKIET POZNAŃ WSPIERA W ROKU 2020:
277 – działań i projektów
158 – osób objętych stypendiami i innym wsparciem
1 240 000 zł – środki na działania podjęte w związku z pandemią dla środowiska kultury

KULTURA NA WYNOS
konkurs na działania online oraz platforma informacyjna
25 laureatów – 2 nagrody główne, 23 wyróżnienia
50 000 zł

MAŁE GRANTY
dotacje na kwoty do 10 000 złotych dla organizacji pozarządowych
95 projektów objętych wsparciem
743 000 zł (plan na 2020 rok: 100 000 zł)

STYPENDIA
Nowy program stypendialny dla twórców i pracowników kultury bez ograniczeń wiekowych
50 laureatów
200 000 zł

SOLIDARNOŚĆ LOKALNA
Dwie edycje programu „Ciąg Dalszy Nastąpi” dla twórców i animatorów w ramach działań poznańskich instytucji kultury
74 nagrodzonych
268 000 zł

Zakup prac poznańskich artystów do kolekcji Galerii Miejskiej Arsenał
9 prac 10 artystów
80 000 zł

PRZYSZŁOŚĆ KULTURY
Poszerzanie kompetencji twórców i uczestników kultury poprzez szkolenia, badania, publikacje
3 cykle szkoleniowe
28 warsztatów i spotkań online
badanie potrzeb środowiska kultury
Atlas dla Kultury online

WK UMP

Poznań: Miasto podpisało ugodę z Wyborową

0
Władze Poznania w ten sposób nabyły prawo użytkowania wieczystego nieruchomości nad jeziorem Maltańskim. Spółka zaś zrzekła się swoich roszczeń o odszkodowanie.

Podpisany 17 grudnia dokument kończy długi spór o te tereny, o którym informowaliśmy. Teraz dzięki niemu władze Poznania, jako wieczysty użytkownik tych terenów, będą mogły poszerzyć jezioro Maltańskie w jego najwęższym fragmencie. To z kolei pozwoli na rozbudowę toru regatowego o brakujący tor powrotny zgodnie z wymaganiami Międzynarodowej Federacji Wioślarskiej (FISA) i Międzynarodowej Federacji Kajakowej (ICF). Dzięki powstaniu tego toru na Malcie będą mogły być organizowane największe zawody na międzynarodowym poziomie.

Przypomnijmy, że chodzi o nieruchomość przy ul. Komandoria 5: Wyborowa produkowała tam wódkę od lat 50. XX wieku, ale w 2002 roku ówcześni radni Miasta Poznania zmienili plan zagospodarowania przestrzennego dla działek, na których mieściła się fabryka. Miasto chciało, by Wyborowa wyprowadziła się znad Malty – i spółka to zrobiła, przenosząc produkcję do Janikowa. Ale terenu nad Maltą nie chciała oddać.

Spór trafił do sądu i po wielu latach prawnych batalii sąd w sierpniu 2019 roku zdecydował, że Poznań nie musi wypłacać żadnego odszkodowania spółce, nie musi też wykupować od niej spornych terenów. Wyborowa odwołała się od tego wyroku, ale dzięki podpisanej ugodzie kolejnego kosztownego procesu już nie będzie, a sprawa własności tego terenu została wreszcie uporządkowana.

UMP

Poznań: Pracownicy lotniska Ławica będą mieli obniżone premie

0
Wszystko to z powodu złej sytuacji finansowej lotniska, które od czasu pojawienia się pandemii koronawirusa praktycznie nie zarabia. takie decyzje zapadły na wczorajszym spotkaniu zarządu portu, właścicieli i związkowców.

Spotkanie było poświęcone przyszłości lotniska – która nie przedstawia się różowo. Wprawdzie Ławica dostała pomoc od rządu, ale wyniosła ona zaledwie 7 mln zł, podczas gdy dotychczasowe straty wynoszą kilkadziesiąt milionów – a będą wyższe, bo to przecież nie koniec pandemii i towarzyszących jej obostrzeń w ruchu lotniczym.

Port lotniczy już tnie zatrudnienie – zwolnionych zostało 16 proc. załogi. Miało być 20 proc., ale niektórzy sami odeszli na emeryturę lub do innej pracy. Część pracowników ma już obniżone wynagrodzenia, więc obniżkę premii, która ma obowiązywać w 2021 roku, odczują wyjątkowo boleśnie. Jednak za pośrednictwem związków zawodowych wyrazili zgodę na takie rozwiązanie, by wspomóc firmę w trudnym czasie.

Władze Ławicy starają się też o emisję obligacji o wartości 30 mln zł, by poprawić sytuację finansową, a także o kredyt. Mają też nadzieję, że za kilka miesięcy, gdy obostrzenia zaczną być stopniowo łagodzone, zaczną też zarabiać. Jednak na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi, więc trzeba ciąć wszelkie możliwe wydatki, by przetrwać ten trudny czas.

Poznań: Kradzież i włamanie pod kamerą monitoringu

0
Dzięki operatorowi monitoringu miejskiego udało zatrzymać się dwóch sprawców zuchwałej kradzieży – i kolejnych dwóch, którzy chcieli się włamać do automatu na Półwiejskiej.

16 grudnia po godzinie 23.00 operator zauważył na ul. Dworcowej, jak dwóch młodych mężczyzn okrada osobę siedzącą na murku, najprawdopodobniej będącą pod wpływem alkoholu.

Operator natychmiast o całej sytuacji powiadomił policję i na miejsce wezwano patrol. Dzięki monitoringowi możliwe było podanie precyzyjnych rysopisów i wyglądu sprawców, funkcjonariusze nie mieli więc problemów z rozpoznaniem, gdy już ich znaleźli. Amatorzy cudzej własności zostali zatrzymani i przewiezieni na KP Wilda w celu złożenia wyjaśnień.

Kilka dni wcześniej inny operator udaremnił włamanie na ulicy Półwiejskiej. Zobaczył w kamerze dwóch mężczyzn, którzy za pomocą prętów i łomów włamują się do automatu „boxer”. O zdarzeniu natychmiast powiadomił policję, dzięki czemu chwilę później patrol zatrzymał sprawców. Obaj włamywacze zostali przewiezieni na KP Stare Miasto w celu złożenia wyjaśnień.

SMMP

Trzcianka: Zbiorniki na deszczówkę są już gotowe

0
Są po odbiorach technicznych i można je zobaczyć przy Szkołach Podstawowych nr 1 i nr 2 w Trzciance oraz Szkole Podstawowej w Siedlisku. To zbiorniki na deszczówkę.

Zbiorniki były budowane w ramach programu pn.: „Deszczówka”. Gmina Trzcianka na ten cel otrzymała środki z Samorządu Województwa Wielkopolskiego, które stanowiły 70% całej wartości. Całkowity koszt robót wyniósł 68 390,18 zł, natomiast wysokość dofinansowania to 47 873, 12 zł.

Ogólnie powstało piętnaście zbiorników, cztery w SP nr 1, sześć w SP nr 2 oraz pięć w SP w Siedlisku.

UMiG Trzcianka

Poznań: Mikołajowie odwiedzili dzieci z Owińsk

0
Ubrani w czerwone czapki z workiem pełnym prezentów – kilkunastu Mikołajów wyruszyło do domów uczniów Ośrodka dla Dzieci Niewidomych w Owińskach.

Przez trzy dni nauczyciele pokonali ponad 6 tysięcy kilometrów, aby osobiście spotkać się ze swoimi uczniami. I jak przyznają, warto było wybrać się w taką podróż – radość i wzruszenie młodych uczniów były bowiem ogromne.

Z powodu zagrożenia koronawirusem podopieczni placówki odbywają naukę zdalną w swych domach. Nie odbyła się więc tradycyjna Wigilia w ośrodku, która zawsze przynosiła wszystkim dużo radości i na którą tak bardzo czekała młodzież.

Dlatego nauczyciele wzięli sprawy w swoje ręce. W miniony wtorek bardzo wczesnym rankiem, z SOSW wyruszył Konwój Świętego Mikołaja, który dzisiaj zakończył swoją pracę.
– W związku z pandemią nie możemy czasu przedświątecznego spędzić w tradycyjny sposób. Bardzo jednak chcieliśmy, aby cząstka tej tradycji została zachowana i stąd pomysł – mówił Bartłomiej Maternicki, dyrektor ośrodka. – Co roku do dzieci przychodził też św. Mikołaj, przynosząc im drobny upominek. Postanowiliśmy, że i tym razem Mikołaj, wraz ze swoimi pomocnikami, dotrze do wychowanków z paczką oraz życzeniami.

Chętnych do roli świętego było tak wielu, że nie dla wszystkich wystarczyło miejsc. Pedagodzy mieli do przejechania ponad 6 tysięcy kilometrów. Mikołajów w drogę wyprawił wicestarosta poznański, Tomasz Łubiński, który pomagał także w pakowaniu prezentów.

Przekazywanie prezentów, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności, trwało trzy dni. Łącznie rozwiezionych zostało ponad 200 paczek. Dwadzieścioro dzieci mieszkających na drugim końcu kraju otrzyma prezenty pocztą.

Organizatorzy wysłali wcześniej do rodziców listy, by uprzedzić ich o wizycie, ale dla dzieci spotkanie było ogromną niespodzianką. Radości i śmiechom nie było końca. Na twarzach malowało się też wzruszenie – niektórzy przeżywali nietypowe odwiedziny ze łzami w oczach.
– Boże Narodzenie to wyjątkowy czas. Wtedy najbardziej tęsknimy za obecnością innych ludzi. W tym roku brak kontaktów odczuwamy szczególnie boleśnie – uważa Tomasz Łubiński. – Kiedy pedagodzy z Owińsk wsiedli do samochodów i ruszyli w trasę, pokazali, że nie tylko myślą o swoich uczniach, ale gotowi są przejechać wiele kilometrów, by się z nimi zobaczyć. Ten piękny gest doskonale wpisuje się w istotę świąt, kiedy bardzo chcemy sprawić radość bliskim. Na tym polega ich magia.

Powiat poznański

Poznań: Posprzątana działka przy Kościerzyńskiej

0
Po interwencji strażnika rejonowego Referatu Jeżyce uprzątnięto niezagospodarowaną działkę przy ul. Kościerzyńskiej. Śmietnisko to prawdopodobnie zrobili okoliczni mieszkańcy, a proceder trwał od długiego czasu.

Ponieważ strażnik nie znalazł żadnych wskazówek mogących ujawnić właścicieli wyrzuconych tam odpadów, prace porządkowe wykonano na zlecenie zarządcy terenu.

Z całkowicie inną sytuacją ma do czynienia strażnik Referatu Północ. W zaroślach obok drogi ktoś wyrzucił odpady komunalne. Mieszkańcy niezwłocznie zgłosili sprawę dyżurnemu straży miejskiej. Po szczegółowej kontroli odpadów odnaleziono dokument wskazujący prawdopodobnego właściciela śmieci. Koszty porządkowania i wysoki mandat to efekt bezmyślnego pozbywania się odpadów.

W minionym miesiącu dyżurni straży miejskiej przyjęli od mieszkańców 6360 interwencji. Z liczby tej 722 sprawy dotyczyły ochrony środowiska i gospodarki odpadami.

W trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających, strażnicy rejonowi ujawnili 99 nielegalnych wysypisk odpadów, ukarali 122 osoby odpowiedzialne za niszczenie zieleni i zanieczyszczanie miejsc publicznych, doprowadzili do usunięcia 135 wraków (46 pojazdów nieużywanych odholowano na parking strzeżony, a 89 przekazali do demontażu sami właściciele). Podmiotom odpowiedzialnym za utrzymywanie czystości strażnicy przekazali 549 uwag o zaniedbaniach.

SMMP

Poznań: Brak prądu na Jeżycach

0
Awaria energetyczna jest powodem braku zasilania w gniazdkach sporej części Jeżyc. Kłopoty mają mieszkańcy ulicy Dąbrowskiego i jej okolic.

Od rana nie tylko nie było prądu w mieszkaniach, ale też nie działała sygnalizacja świetlna na ulicy Dąbrowskiego, co powodowało utrudnienia w ruchu. Jak wynika z wyjaśnień dostawcy prądu, powodem jest awaria, której usuwanie trwa. Od godziny 16.00 zasilanie ma być stopniowo przywracane. .

Kwarantanna z powodu koronawirusa w całej Polsce!

0
Poinformował o niej minister Adam Niedzielski podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Kwarantanna narodowa, jak ja nazwał, będzie obowiązywała od 28 grudnia do 17 stycznia. – Przed nami trudne dni – powiedział Adam Niedzielski.

Na czym będzie polegała kwarantanna narodowa? Minister zapowiedział, że od 28 grudnia do 17 stycznia, czyli do końca ferii, będą obowiązywały dodatkowe zasady bezpieczeństwa.

Ponownie zostanie ograniczone funkcjonowanie galerii handlowych – otwarte pozostają m.in. sklepy spożywcze, z książkami i prasą, drogerie, apteki, a także wolnostojące wielkopowierzchniowe sklepy meblowe. Będzie obowiązywało ograniczenie klientów – 1 osoba na 15 m kw. powierzchni.

Ograniczone zostanie funkcjonowanie hoteli – będą one dostępne jedynie dostępne dla służb mundurowych, medyków, pacjentów szpitali specjalistycznych, ośrodków COS. Czynne będą również hotele pracownicze. Każdą osobę przyjeżdżającą do Polski transportem zorganizowanym będzie obowiązywała 10-dniowa kwarantanna. Infrastruktura sportowa – w tym stoki narciarskie – dostępna będzie tylko dla uprawiających sport zawodowo.

Z 31 grudnia 2020 r. na 1 stycznia 2021 r. w godzinach od 19:00 do 6:00 w całym kraju obowiązuje zakaz przemieszczania się. Wyjątkiem będą m.in. niezbędne czynności służbowe oraz inne wskazane w rozporządzeniu.

Przedłużone będą dotychczasowe zasady i ograniczenia, czyli zakaz przemieszczania się osób poniżej 16. roku życia bez opieki rodzica lub prawnego opiekuna od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 -16:00 (wyjątkiem są półkolonie). Nadal jednak będą czynne przedszkola i żłobki.

Ograniczenia będą nadal obowiązywać w transporcie zbiorowym, gdzie może być zajętych 50 proc. liczby miejsc siedzących, albo 30 proc. liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących, przy jednoczesnym pozostawieniu w pojeździe co najmniej 50 proc. miejsc siedzących niezajętych.

Utrzymane będą ograniczenia dotyczą także miejsc sprawowania kultu religijnego – na jedna osobę musi przypadać 15 m kw. powierzchni. Udział w zgromadzeniach dopuszczony do 5 osób, zakaz organizacji wesel, komunii i konsolacji, zamknięte siłownie, kluby fitness i aquaparki oraz restauracje, które nadal mogą działać wyłącznie na wynos. Godziny dla seniorów – od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00-12:00.

Pozostałe ograniczenia, które obowiązywały ulegają przedłużeniu. Minister przypomniał też, że liczba gości do 5 osób obowiązuje także w przypadku gości zapraszanych na Boże Narodzenie.

Adam Niedzielski wyjaśnił, że wprowadzane ograniczenia mają nas zabezpieczyć przed trzecią falą pandemii – bo gdyby nadeszła, to polska służba zdrowia tego nie wytrzyma. Nie można też liczyć na efekty szczepień, bo te, nawet jeżeli zaczną się w styczniu, to ich efekty będą widoczne najwcześniej w lutym. Dlatego musimy działać odpowiedzialnie i ograniczać kontakty z innymi osobami, także bliskimi, do minimum, dla wspólnego bezpieczeństwa.

Prof. Andrzej Horban, doradca premiera do spraw pandemii, dodał, że w imieniu kolegów lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia chciałby zaapelować o rozsądek i trzymanie się zasad.
– To jest niezbędne, bo koniec epidemii zaczniemy dopiero zauważać kiedy pojawią się efekty szczepień w walce z covid-19 – podsumował.

Poznań: Ile kosztuje usuwanie skutków wandalizmu z powodu Strajku Kobiet?

0
Takie pytanie zadała prezydentowi Jackowi Jaśkowiakowi Młoda Prawica, młodzieżówka Porozumienia. Młodzi politycy złożyli wniosek o udostępnienie informacji publicznej kosztów usuwania efektów działań wandali podczas Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Jakub Marciniak z Młodej Prawicy zwrócił uwagę, że od blisko dwóch miesięcy w Polsce mamy do czynienia z licznymi manifestacjami organizowanymi przez Ogólnopolski Strajk Kobiet głównie w dużych miastach, jak Poznań, Warszawa, Kraków, Gdańsk czy Katowice.

– Oczywiście każdy ma prawo do manifestacji swoich poglądów i przekonań – podkreśla Jakub Marciniak. – Natomiast Ogólnopolski Strajk Kobiet ma też swoją drugą twarz. We wszystkich dużych miastach pojawiają liczne akty wandalizmu i zniszczone pomniki, jak na przykład pomnik Ronalda Reagana w Warszawie czy pomnik Ułanów Poznańskich przy Paderewskiego w Poznaniu. Pojawiają się również liczne przykłady graffiti. Są to przede wszystkim znaki czerwonej błyskawicy, ale również wulgarne napisy na budynkach zarówno prywatnych, jak i publicznych. Jak wiemy, prezydent Jacek Jaśkowiak aktywnie wspiera Ogólnopolski Strajk Kobiet i podpisuje się pod ich postulatami, dlatego też chcemy złożyć wniosek o udostępnienie informacji publicznej, w której pytamy pana prezydenta, jakie konsekwencje zostały wyciągnięte wobec osób jawnie popełniających akty wandalizmu.

Młoda Prawica w swoim wniosku zadała trzy pytania.
– Czy został sporządzony kosztorys oczyszczania elewacji budynków, ulic, pomników i innych własności miasta, która została zniszczona podczas demonstracji Ogólnopolskiego Strajku Kobiet – wylicza Anna Dobruk z Młodej Prawicy. – Jeśli tak, to ile miasto przeznaczy na oczyszczenie zniszczonego mienia? Ile wydało na ten cel dotąd i czy złożyło wnioski o ściganie osób, które dewastowały mienie należące do miasta? A jeśli tak, to ile wniosków zostało złożonych?

Działacze Młodej Prawicy podkreślają, że pisząc o wandalizmie mają na myśli nie tylko działania zwolenników Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, ale także ich przeciwników – jak informowaliśmy, w Poznaniu z powodu dewastacji ucierpiało także kilka lokali otwarcie demonstrujących swoje wsparcie dla Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Sondaż: Jak Polacy oceniają Kościół katolicki?

Prawie połowa Polaków wypowiada się negatywnie na temat Kościoła katolickiego – informuje Rzeczpospolita. To najgorszy wynik od 1993 roku. Tak wynika z najnowszego badania CBOS.

47 proc. Polaków (wzrost o 6 pkt proc. od września 2020) wypowiada się o działalności Kościoła z dezaprobatą, a 41 proc. ocenia ją dobrze – tu mamy spadek aż o 8 pkt proc. od września. W porównaniu z badaniem z września 2019 roku odsetek dobrze oceniających Kościół spadł aż o 11 pkt proc.

Jak informuje CBOS, opinie o Kościele wyraźnie się pogorszyły od poprzedniego pomiaru we wrześniu 2020. Obecnie są one gorsze o tych z 1993 roku, a wtedy po raz pierwszy odnotowano przewagę negatywnych ocen działalności Kościoła nad pozytywnymi.

Pozytywnie oceniają Kościół katolicki przede wszystkim osoby uczestniczące co najmniej raz w tygodniu w praktykach religijnych, potencjalni wyborcy PiS i Konfederacji, choć ci drudzy w mniejszym stopniu. Zazwyczaj są to osoby o prawicowych poglądach, z wykształceniem podstawowym albo zasadniczym zawodowym, najstarsi i mieszkający na wsi.

Negatywnie oceniają Kościół osoby z lewicowymi poglądami, które nie uczestniczą w życiu religijnym, popierające Lewicę, Polskę 2050 lub KO. To osoby z lepszym wykształceniem i wyższymi dochodami, mieszkańcy dużych miast i ludzie młodzi, w wieku od 18 do 34 lat.

CBOS podkreśla, że w trakcie badań od 1993 roku kilkakrotnie zmieniano brzmienie pytania – jednak nie wpłynęło to znacząco na odpowiedzi badanych.

Badanie wykonano dniach 30 listopada – 10 grudnia 2020 na próbie liczącej 1010 osób.

Poznań: Niezwykły drogowskaz do ścieżki w koronach drzew

0
„Ścieżkowskaz”, bo taką nosi nazwę, stoi w lesie obok parkingu przy ul. Krańcowej, i pokazuje drogę do ścieżki w koronach drzew. A jednocześnie jest też… hotelem dla owadów.

„Ścieżkowskaz” to artystyczna instalacja o ekologicznym przesłaniu, która ma stać się znakiem rozpoznawalnym w tym rejonie.
– Forma obiektu nawiązuje do konstrukcji ścieżki i wpasowuje się w trend upcyclingowy, ponieważ materiały zostały pozyskane częściowo z recyclingu. Dzięki użyciu drewna rzeźba harmonijnie wpisuje się w otulinę leśną – tłumaczy Łukasz Trusewicz, autor instalacji.

Ponad dwumetrowa konstrukcja pomoże odnaleźć trasę prowadzącą do ścieżki w koronach drzew. Ta atrakcja w dolinie rzeki Szklarki, na terenie leśnictwa Antoninek, została oddana do użytku w kwietniu tego roku i od razu stała się miejscem chętnie odwiedzanym przez poznaniaków i turystów. Instalacja artystyczna pełni jednak jeszcze jedną, bardzo ważną funkcję – to najwyższy hotelik dla owadów zapylających w Poznaniu, a prawdopodobnie także w Polsce.

Miejsca takie stanowią doskonałe schronienie dla owadów zapylających, głównie pszczół. To także przestrzeń, w której mogą się rozmnażać – co w realny sposób wpływa na wzrost populacji tych pożytecznych zwierząt. Hotele dla owadów powstają w ramach realizowanego przez Miasto programu „Poznań dla pszczół”. Można je zobaczyć m.in. w parku im. Jana Pawła II na Wildzie, parku Wilsona na Łazarzu czy przed Poznańskim Ośrodkiem Specjalistycznym Usług Medycznych przy Al. Solidarności.

Na leśnej trasie w dolinie rzeki Szklarki pojawiły się także mniejsze tabliczki, dzięki którym osoby spacerujące z łatwością odnajdą drogę powrotną na parking przy ul. Krańcowej.

Instalacja przygotowana została przez miasto Poznań we współpracy z Pracownią Łazarską i Zakładem Lasów Poznańskich.

UMP

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie kupna Polski Press przez PKN Orlen

0
RPO skierował w tej sprawie pismo do UOKiK, od którego decyzji zależy sfinalizowanie transakcji. Tymczasem zdaniem RPO sprzedaż Polski Press Orlenowi to zagrożenie dla wolności słowa.

„Trudno się spodziewać, aby media kontrolowane przez państwo prawidłowo wykonywały swą kontrolną funkcję” – pisze RPO w piśmie do UOKiK. – „Konstytucyjna zasada wolności prasy wyklucza zaś jej prawne podporządkowanie władzom politycznym – choćby pośrednie. Inaczej wolna prasa, której cechą jest krytycyzm wobec władzy, może się przekształcić w zależne od niej biuletyny informacyjne i propagandowe. A koncentracja w jednym koncernie druku prasy, jej wydawania i kolportażu to próba powrotu do niechlubnych tradycji RSW „Prasa-Książka-Ruch” z PRL”.

Sfinalizowanie transakcji zależy od pozytywnej decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawia swe uwagi prezesowi UOKiK Tomaszowi Chróstnemu – w celu zapewnienia w tym postępowania skutecznej ochrony zasad uczciwej i wolnej od nacisków politycznych konkurencji na rynku prasowym.

Obywatele – jako konsumenci na rynku prasowym – mają bowiem prawo do rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej, a także wolności prasy (art. 14 Konstytucji) oraz wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1 Konstytucji).

Koncern paliwowy PKN Orlen (spółka, w której Skarb Państwa sprawuje faktyczną kontrolę korporacyjną, mimo posiadania jedynie mniejszościowych udziałów) złożył do UOKiK wniosek o zgodę na kupno koncernu medialnego Polska Press. Do tego wydawnictwa należy 20 spośród 24 lokalnych dzienników wydawanych w Polsce, a także 120 tygodników lokalnych oraz 500 witryn internetowych.

Odbiorcy informacji prasy lokalnej i lokalnych witryn internetowych odpowiadają definicji konsumenta. Pod ochroną prawa pozostaje zatem ich oczekiwanie, że prasa, zgodnie z Konstytucją, będzie korzystała z wolności wypowiedzi i będzie urzeczywistniała ich prawo do rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.

Obowiązkiem organów państwa jest zaś stwarzanie prasie warunków niezbędnych do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym umożliwienie działalności redakcjom dzienników i czasopism zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw.

Obowiązki informacyjne państwa pełni PAP
Obowiązki informacyjne państwa wobec społeczeństwa realizuje na rynku prasowym Polska Agencja Prasowa. Zgodnie z ustawą o PAP, uzyskuje i przekazuje ona rzetelne, obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Umożliwia także organom państwa prezentowanie stanowisk w ważnych sprawach państwowych.

Powstaje uzasadnione pytanie, czy i w jakim zakresie państwo – poprzez kontrolowane przez siebie podmioty gospodarcze, w tym spółki Skarbu Państwa – może wykonywać inne podstawowe funkcje prasy, skoro ustawa o PAP już realizuje prawo obywateli do rzetelnego informowania.

Jest to także pytanie o to, na ile państwo – realizując swe uprawnienia właścicielskie – jest w stanie urzeczywistnić poprzez te spółki, działające jako wydawcy prasy, prawo obywateli do jawności życia publicznego, kontroli i krytyki społecznej.

Ten, kto jest zależny, nie może być w pełni wolny
Doświadczenie życiowe oparte na obserwacji rzeczywistości społecznej wskazuje, że nie jest to możliwe. Z reguły bowiem politycy, pod których władztwem pozostają spółki kontrolowane przez Skarb Państwa, nie są zainteresowani tym, aby ujawniać społeczeństwu często niewygodne dla nich fakty dotyczące ich działalności publicznej i prywatnej.

Z całą pewnością nie będą także zainteresowani tym, aby ich działalność podlegała kontroli i krytyce społecznej w tytułach prasowych wydawanych przez spółki kontrolowane przez Skarb Państwa.

Z punktu widzenia konsumenta, jakim jest czytelnik prasy, może to oznaczać, że prasa wydawana przez spółki kontrolowane przez Skarb Państwa nie będzie dostarczała produktu o cechach wymaganych przez obowiązujące prawo, a więc określonych w art. 1 Prawa prasowego.

Czytelnicy mogą zostać wprowadzeni w błąd, nie wiedząc, że pod z pozoru komercyjną nazwą wydawcy danego tytułu prasowego (sugerującą pełną niezależność od władzy politycznej) w praktyce kryje się podmiot gospodarczy poddany całkowicie kontroli politycznej.

Zastrzeżenia powoduje także i to, że zgodnie z zasadą ustrojową wynikającą z art. 14 Konstytucji Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu.

Konstytucyjna wolność prasy musi być pojmowana jako przeciwieństwo zależności, także zależności od władzy politycznej. Ten, kto jest zależny, nie może być bowiem w pełni wolny. Tak rozumiana zasada wolności prasy wyklucza zatem prawne podporządkowanie prasy władzom politycznym i podmiotom kontrolowanym bezpośrednio bądź pośrednio przez władze polityczne.

Tymczasem spółka kontrolowana przez Skarb Państwa – a za jej pośrednictwem politycy sprawujący władzę – mogą uzyskać łatwy wpływ na decyzje o całokształcie działalności poszczególnych redakcji. W ten sposób mogą przekształcić wolną prasę, której nieodłączną cechą jest rzetelny i oparty na faktach krytycyzm wobec władzy i osób sprawujących funkcje publiczne, w zależne od tej władzy biuletyny informacyjne i propagandowe.

Zagrożenia wynikające z koncentracji druku i kolportażu prasy
PKN Orlen przejmuje funkcje nie tylko wydawcy prasy. Będzie odpowiadać również za druk – kupiono bowiem także sześć drukarni. Oznacza to, że spółka będzie miała wpływ na druk także konkurencyjnych, lokalnych tytułów prasowych. Wymaga to dodatkowego zbadania, jak przełoży się to na niezakłóconą konkurencję na lokalnych rynkach prasowych.

Należy to analizować w kontekście informacji z listopada 2020 r., gdy PKN Orlen ogłosił przejęcie kontrolnego pakietu 65 proc. akcji Ruch S.A. – właściciela sieci kiosków z prasą i drobną galanterią. Tym samym spółka ta kontroluje już znaczną część rynku kolportażu prasy.

A dzięki nowej inwestycji PKN Orlen będzie miał znaczący wpływ na dystrybucję prasy w Polsce, tym bardziej, że jest ona sprzedawana także na jej stacjach benzynowych. Poprzez taką sieć kolportażu spółka będzie dystrybuowała zarówno własną prasę, jak też prasę swoich konkurentów na lokalnym rynku prasowym. Już samo w sobie nasuwa to wątpliwości z punktu widzenia zasad konkurencji na rynku wydawniczym.

Wpływ transakcji na rynek reklam
Zakup przez PKN Orlen Polska Press wymaga ponadto analizy z punktu widzenia wpływu na rynek reklamowy. W mediach pojawiają się informacje, że wydając środki na reklamę, PKN Orlen nie kieruje się względami ekonomicznymi (np. zasięgiem poszczególnych mediów, w których wykupuje reklamę), lecz sympatiami politycznymi swojego kierownictwa.

Dane firmy Kantar wskazują, że najbardziej wydatki w prorządowej prasie zwiększył właśnie PKN Orlen. Procesowe potwierdzenie tych informacji w trakcie postępowania prowadzonego Prezesa UOKiK prowadziłoby do wniosku, że zakup ten mógłby doprowadzić do dalszych, nieuzasadnionych względami ekonomicznymi zakłóceń na rynku reklamy.

W konsekwencji transakcja taka mogłaby doprowadzić do istotnego ograniczenia konkurencji na rynku reklam. Spółki kontrolowane przez Skarb Państwa, kierując się wskazaniami właścicielskimi i politycznymi, będą bowiem prowadziły kampanie reklamowe poprzez podmioty zależne od Skarbu Państwa bądź poprzez podmioty otwarcie wyrażające sympatię dla władzy politycznej.

Powrót RSW „Prasa-Książka-Ruch”?
Koncentracja funkcji wydawcy, druku oraz kolportażu w rękach spółki, w której faktyczną kontrolę sprawuje Skarbu Państwa – w połączeniu z funkcjonowaniem regionalnych publicznych spółek rtv Skarbu Państwa, prowadzących także witryny internetowe – rodzi poważne konsekwencje dla poszczególnych lokalnych rynków medialnych. A to stwarza szereg sygnalizowanych już zagrożeń dla wolności prasy.

Trudno się bowiem spodziewać, aby wszystkie te podmioty medialne całkowicie kontrolowane przez państwo w prawidłowy sposób realizowały w wymiarze lokalnym funkcję kontrolną prasy, zasadę jawności życia publicznego i funkcję krytyki społecznej.

W tym kontekście trzeba wskazać, że podjęty przez spółkę zależną od państwa proces koncentracji w ramach jednego koncernu funkcji druku prasy, jej wydawania oraz kolportażu stanowi próbę powrotu do niechlubnych tradycji wydawniczych przerwanych ustawą z 22 marca 1990 r. o likwidacji Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa-Książka-Ruch”. A jest to tradycja motywowanego politycznie sterowania środkami przekazu i komunikowania celem wywierania wpływu na społeczeństwo.

Adam Bodnar przedstawia prezesowi UOKiK te uwagi w celu zapewnienia skutecznej ochrony w toku prowadzonego postępowania zasad uczciwej i wolnej od nacisków politycznych konkurencji na rynku prasowym, prawa obywateli jako konsumentów na rynku prasowym do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej, a także wolności prasy, wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

– Będę wdzięczny za stanowisko Pana Prezesa w tym zakresie – brzmi konkluzja pisma RPO.

RPO

Międzychód: Wysadzenie bankomatu przy markecie

0
Uszkodzenie budynku i kradzież całej gotówki – to efekt wysadzenia w powietrze bankomatu, jakie miało miejsce w Kwilczu.

Do wybuchu doszło około 1.30 w nocy ze środy na czwartek. Łupem złodziei padła gotówka z bankomatu. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Międzychodzie, trwa dochodzenie w tej sprawie. Kryminalni weryfikują wszystkie zebrane do tej pory informacje. Na miejscu zdarzenia pracują mundurowi i nie mundurowi, policyjni pirotechnicy, technicy kryminalistyczni prowadząc oględziny i zabezpieczając ślady.

Policja prosi osoby, które mogą udzielić jakichkolwiek informacji w sprawie rabunku w Kwilczu o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Międzychodzie, tel. 47 77 36 211 lub 112.