Międzynarodowe Targi Poznańskie Poznań fot. Sławek Wąchała

Poznań: Radni przyjęli budżet na 2021 rok

W budżecie zapisano dochody w wysokości 4,358 mld zł, a ponad 1,3 mld zł wydatków będzie przeznaczonych na inwestycje. Za przyjęciem budżetu głosowało 26 radnych, przeciw było 8. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

– Przed nami ważny moment dla Poznania – mówił podczas sesji rady miasta Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Jeszcze nigdy nie przygotowywaliśmy budżetu w tak trudnych warunkach. Niepewność jest duża – nie wiemy, jak będzie przebiegać dalej pandemia ani jakie będą jej konsekwencje w kolejnych miesiącach. Niezależnie jednak od wszystkich trudności, musimy pamiętać o tym, by zachować stabilność finansów. Nasze dzisiejsze decyzje i przyjęty kształt budżetu będą miały wpływ na przyszłość miasta, od nich zależy, jak szybko będziemy mogli wrócić do normalności. Dlatego jednym z najważniejszych zadań jest dziś utrzymanie frontu miejskich inwestycji – to one są impulsem dla prywatnych inwestorów oraz lokalnego rynku pracy.

Dochody budżetu miasta zaplanowano w wysokości 4,358 mld zł – to nieco więcej, niż w budżecie przyjmowanym w ubiegłym roku. W tej kwocie mieszczą się dochody bieżące (4,121 mld zł) oraz majątkowe (237 mln zł). Na wydatki zaplanowano niemal 5,194 mld zł – więcej niż rok temu. W tym na wydatki bieżące Poznań wyda 3,861 mld zł, a na wydatki majątkowe, czyli inwestycje – 1,332 mld zł. Podobnie jak w ubiegłych latach, w dochodach i wydatkach Poznania ujęte są duże kwoty na transfery socjalne (np. 500+), ale miasto jest tylko pośrednikiem w wypłacaniu tych pieniędzy, nie korzysta z nich bezpośrednio.

W budżecie zapisano zarówno duże ogólnomiejskie inwestycje, jak i szereg mniejszych, oczekiwanych przez mieszkańców, podnoszących jakość ich życia i zachęcających do zamieszkania w Poznaniu. Wiele z nich ma już zapewnione dofinansowanie ze środków UE.

Zabezpieczono również 21 mln zł na realizację Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. Deficyt budżetu ma wynieść 836 mln zł, co wynika bezpośrednio z wielkości kwot zaplanowanych na inwestycje.

W strukturze wydatków budżetu dominują trzy grupy. Najwięcej – aż 1,6 mld zł – miasto wyda na drogi i komunikację zbiorową. To ponad 389 mln zł więcej w porównaniu z tegorocznym budżetem. Drugie w kolejności, jeśli chodzi o wielkość, będą wydatki na oświatę: niemal 1,4 mld zł. Ponad 993 mln zł Poznań wyda na politykę społeczną, zdrowotną i rodzinną, a niemal 238 mln zł zaplanowano na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska.

Na tzw. rezerwy ogólne i celowe zaplanowano niemal 80 mln zł. To ważna kwota, ponieważ właśnie z niej w dużej mierze miasto może czerpać środki na walkę z koronawirusem. Nie da się precyzyjnie przewidzieć dalszego przebiegu pandemii, trudno więc wskazać, ile pieniędzy będzie potrzebne na przeciwdziałanie jej skutkom w 2021 roku. Wiadomo jednak, że do listopada tego roku miasto wydało na ten cel ponad 11,5 mln zł oraz straciło ok. 200 mln zł – na kwotę tę składają się dochody, które nie wpłynęły do budżetu przez pandemię, np. utracone wpływy z biletów komunikacji miejskiej, PIT i CIT czy podatku od nieruchomości.

Najważniejsze założenia budżetu opracowano w lipcu i sierpniu tego roku, czyli w czasie, gdy nastąpiło ponowne “otwarcie” gospodarki oraz wzrost dochodów, a liczba chorych utrzymywała się na stabilnym poziomie. W oparciu o te dane oszacowano dochody oraz ustalono stan wydatków. Dziś sytuacja wygląda inaczej: obserwujemy ciągle wysokie wartości zakażeń, a rząd wprowadza kolejne obostrzenia i ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej. Dlatego budżet będzie musiał być aktualizowany – jeśli skutki pandemii będą bardziej dotkliwe niż wcześniej zakładano, prawdopodobnie trzeba będzie zmniejszyć założone w nim kwoty dochodów i wydatków.

Ale nie tylko covid-19 ma negatywny wpływ na budżety miast. W całej Polsce finanse samorządowe są systematycznie osłabiane poprzez decyzje władz centralnych. Zagrożeniem dla budżetu mogą być trwające prace nad kolejnymi ustawami ograniczającymi dochody własne samorządów. Tym razem – wg szacunków rządu – chodzi o ubytek w podatku dochodowym od osób fizycznych dla sektora samorządowego na poziomie 1,4 mld zł.

Kolejny rok z rzędu pogłębia się różnica pomiędzy wydatkami na oświatę a rządową subwencją oświatową, która w coraz mniejszym stopniu pokrywa koszty. W 2021 roku do zadań oświatowych Poznań dopłaci aż 551 mln zł (dla porównania – w 2015 roku było to 298 mln zł).

Mimo tych licznych utrudnień miasto będzie maksymalnie chronić przyjęty i realizowany program inwestycyjny – na inwestycje chce wydać ponad 1,3 mld zł. Dzięki temu Poznań będzie w stanie nie tylko wykorzystać zdobyte dofinansowania z UE, ale również będzie łagodzić negatywne skutki pandemii dla lokalnych przedsiębiorców.

Na 2021 rok zaplanowano liczne inwestycje drogowe. Są wśród nich m.in. budowa ul. św. Wawrzyńca (34,4 mln zł) i ul. Hodowlanej (7,3 mln zł), a także węzła Nowa Naramowicka (75,5 mln zł) oraz zintegrowanego węzła transportowego przy ul. Grunwaldzkiej (7 mln zł). W projekcie znalazła się również przebudowa wiaduktu w ciągu ul. Kurlandzkiej (16,2 mln zł) połączona z przebudową układu drogowego oraz modernizacja wiaduktu w ciągu ul. Gołężyckiej (7,3 mln zł).

Trwać będą też prace związane z pierwszym i drugim etapem Programu “Centrum” – czyli z budową torowiska w ul. Ratajczaka (20 mln zł), przebudową tras tramwajowych wraz z uspokojeniem ruchu w ulicach: Św. Marcin, Gwarna, 27 Grudnia, pl. Wolności, Towarowa (45,2 mln zł) oraz z budową trasy na Naramowice, na którą miasto wyda w 2021 roku aż 179,5 mln zł.

Poza wielkimi inwestycjami przez cały rok powstawać mają nowe drogi rowerowe i chodniki oraz remontowane będą ulice. 13,8 mln zł zaplanowano na odnowę płyty Starego Rynku, a ponad 18,9 mln zł – na ukończenie przebudowy Rynku Łazarskiego. 11,2 mln zł ma być przeznaczone na budowę nowego schroniska dla zwierząt.

Wśród inwestycji kulturalnych i sportowych zaplanowano m.in. modernizację obiektów kompleksów na Golęcinie (7,2 mln zł), na Malcie (2,4 mln zł) i Termach Maltańskich (1,2 mln zł). Kontynuowana będzie budowa basenu na os. Zwycięstwa (5,2 mln zł), powstać też mają nowe skateparki (846 tys. zł). Trwać będą prace związane z budową Muzeum Enigmy (ponad 17,4 mln zł), budynek Biblioteki Raczyńskich czeka dalsza modernizacja, a cenne zbiory doczekają się konserwacji i digitalizacji (ponad 3,8 mln. zł).

W projekcie budżetu znalazły się również inwestycje dla oświaty: to m.in, rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 62 przy ul. Druskienickiej (6,4 mln zł), budowa sal gimnastycznych przy SP nr 68 i 59 (odpowiednio: 3,8 i 2,8 mln zł) czy remont budynku Poznańskiej Szkoły Chóralnej (2 mln zł).

Nie zabraknie też inwestycji w ochronę zdrowia – to m.in. dalsza rozbudowa budynku Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i Rehabilitacji Medycznej przy ul. Mogileńskiej (23,1 mln zł) czy nowej siedziby DPS na Strzeszynie (27,2 mln zł). Zaplanowano też pieniądze dla Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia – na zapewnienie właściwej infrastruktury technicznej (6,4 mln zł).

Biorąc pod uwagę ogólną sytuację, realizacja budżetu będzie wymagała stałego monitorowania i sporej dyscypliny oraz konieczności korzystania z finansowania budżetu Miasta w drodze kredytów i emisji obligacji.

Przeciwko przyjęciu budżetu głosowało 8 radnych z Prawa i Sprawiedliwości. Pozostali radni z Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Lewicy i Prawa do Miasta poparli go.
– Przedstawiony przez prezydenta Jacka Jaśkowiaka projekt na 2021 r. jest budżetem kontynuacji ważnych, zaplanowanych od lat zadań w Poznaniu – tłumaczy stanowisko Nowoczesnej radny Wojciech Chudy. – Jest też budżetem inwestycyjnym, co istotne jest w kontekście trudnej sytuacji w gospodarce w dobie pandemii. Dlatego radni Nowoczesnej w pełni popierają projekt uchwały budżetowej.

Radny wspomniał też o tym, że w drugim rozdaniu środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych Poznań, który złożył projekty na kwotę prawie 590 mln zł, nie dostał ani złotówki.

– Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywają, że jest to związane z
krytycznym stosunkiem Prezydenta Jacka Jaśkowiaka i polityków KO do rządów Zjednoczonej Prawicy – wyjaśnia radny. – Niestety, cofnęliśmy się o ponad 30 lat i wróciliśmy do epoki słusznie już minionej, gdzie o dofinansowaniu rządowym nie decydują względy merytoryczne, wynikające z realnych regionalnych potrzeb, tylko sympatie i antypatie polityczne. Radni PIS jako ambasadorowie poznańskich spraw w Warszawie okazali się niestety “politycznymi miękiszonami”. W tym kontekście należy zapytać poznańskich polityków Prawa i Sprawiedliwości o ich skuteczność, a właściwie o brak jakiejkolwiek skuteczności. Ważne projekty nie otrzymały dofinansowania rządowego, nawet te, które były bliskie radnym PIS. Używając innej terminologii – złożyliśmy wnioski na poziomie ponad 8 “sasinów”, a wyszło okrągłe “ziobro”.

UMP

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze