Strona główna Blog Strona 2254

Koniec nielegalnego parkowania: ZDM ustawia słupki

0
Walka z nielegalnym parkowaniem w Poznaniu zazwyczaj przypomina walkę z wiatrakami. Czy najnowszy pomysł Zarządu Dróg Miejskich – słupki odgradzające chodnik od jezdni – zmieni sytuację na lepsze?

Słupków w Poznaniu nie brakuje – to dość powszechnie stosowana u nas metoda przeszkadzania kierowcom, którzy mimo zakazu chcieliby zaparkować na chodniku. Oczywiście – zazwyczaj „na chwilę”… Jednak jak wynika z informacji otrzymywanych przez Zarząd Dróg Miejskich od mieszkańców, rad osiedli oraz służb jest ich stanowczo za mało. Poznaniacy cały czas wysyłają kolejne propozycje miejsc, gdzie ich zdaniem chodnik powinien być odgrodzony słupkami, by kierowca nie miał wątpliwości, że tam mu wjeżdżać nie wolno. Dlatego ZDM zadecydował o ustawieniu słupków na kolejnych ulicach.

Dotyczy to przede wszystkim takich miejsc, na których kierowcy parkują swoje pojazdy, mimo że obowiązują w nich zarówno zakazy zatrzymywania się i postoju wynikające z ustawionych znaków drogowych, jak również związane z przepisami ogólnymi Prawa o ruchu drogowym. Na przykład odległość mniejsza niż 10 metrów od skrzyżowań, przejść dla pieszych czy zatok autobusowych.

– Poprzez takie zachowania nie dość, że niszczone są remontowane ze środków rad osiedli chodniki, zieleń lub inne elementy miejskiej infrastruktury – podkreśla Agata Kaniewska, rzeczniczka prasowa ZDM – to przede wszystkim stwarza się ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Rzeczniczka przypomina, że samochody zaparkowane w ten sposób nie tylko łamią przepisy, ale też ograniczają widoczność, co jest niebezpieczne dla pieszych, szczególnie dla dzieci udających się do szkół.

Takich zdarzeń przybywa, jak na to wskazują dane ZDM, a służby odpowiedzialne za egzekwowanie przepisów nie mogą natychmiastowo interweniować w każdym miejscu, gdzie stoi tak zaparkowany samochód. Dlatego Zarząd Dróg Miejskich zamontował słupki blokujące na kolejnych poznańskich ulicach.

W ostatnich tygodniach zamontowane zostały one między innymi na ulicach Zwierzynieckiej i Gajowej, gdzie niszczone były wyremontowane chodniki, na ul. Fredry (tuż przy parku) czy przy skrzyżowaniu ulic Długiej i Garbary gdzie kierowcy przejeżdżali przez przejście dla pieszych i chodnik.

Natomiast jeszcze w ubiegłym roku na ul. świętego Rocha odgrodzone zostały chodniki od jezdni, a teraz dodatkowo zabezpieczono zieleń przed rozjeżdżaniem.

ZDM, el

Blok mieszkalny w Puszczykowie sprzedany z lokatorami

W Puszczykowie doszło do sprzedaży bloku mieszkalnego z lokatorami. Działacze Prawa i Sprawiedliwości są tym faktem oburzeni i zapowiadają interwencję.

Sprawa bloku mieszkalnego była już poruszana w 2016 roku. Smaczku sprawie dodaje fakt, że należał on do spółki córki szpitala w Puszczykowie, który natomiast podlega Powiatowi Poznańskiemu. Wtedy protesty polityków PiSu, którzy zwracali uwagę na to, że nie wiadomo co się stanie z mieszkańcami budynku, spowodowały, że temat ucichł na jakiś czas.

Po niecałych trzech latach radni powiatu zostali poinformowani, że nieruchomość została sprzedana, razem z lokatorami. Ci ostatni o całej sytuacji mieli się dowiedzieć 31 grudnia 2018 roku z lakonicznego pisma, które otrzymali. Według działaczy PiSu świadczy to o niezrozumiałym pośpiechu w przeprowadzeniu transakcji i w związku z tym będą oni się domagali wyjaśnień w tej sprawie.

– Wiemy, że nieruchomość została sprzedana… – mówi Filip Żelazny, przewodniczący Klubu Radnych PiS w Powiatu Poznańskiego. – Ta informacja dochodzi do nas drogą nieoficjalną. Wiemy to częściowo z mediów, a częściowo od mieszkańców, którzy o tym się dowiedzieli również nie od powiatu, ale od inwestora, który kupił budynek.

Klub Radnych PiS zwróci się o niezwłoczne zwołanie posiedzenia komisji rewizyjnej powiatu, która w całości powinna zostać poświęcona sprzedaży tej nieruchomości. Dodatkowo politycy Prawa i Sprawiedliwości już zapowiadają, że jeśli klub Platformy Obywatelskiej (ma większość w radzie powiatu) będzie przeciwko kontroli, to PiS skorzysta z art. 21 ust. 2a o samorządzie powiatowym. Przepis ten daje radnemu, możliwość osobistego dostępu do materiałów i informacji także od spółek prawa handlowego, będącego własnością samorządu.

– Ta sprawa ma dwa wymiary… – tłumaczy Filip Żelazny. – Jeden to jest ten ludzki, a drugi finansowy. Pierwszy jest związany z tym, że tam mieszka około stu osób, którym nie przedłużono umowy najmu i teraz ci mieszkańcy obawiają się co będzie z nimi dalej. Drugi aspekt dotyczy finansów. Myśmy tą sprawą interesowali się przez całą poprzednią kadencję i nagle dowiadujemy się, że ta sprzedaż nastąpiła. Nikt radnych o tym fakcie nie poinformował… Nie wiedzieliśmy o sprzedaży, nie znamy jej warunków, ani nawet kwoty.

W trosce o pozostały majątek działacze PiSu planują złożyć projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia Strategii Rozwoju Powiatu Poznańskiego do 2030 r., w którym zaproponują zapisanie, że powiat nie dokona prywatyzacji szpitala.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie biuro prasowe starosty i obecnie czekamy na odpowiedź.

Powołano Zespół ds. Polityki Równości i Różnorodności

0
Członkowie Zespołu ds. Polityki Równości i Różnorodności otrzymali nominację z rąk prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Wyznaczaniem kierunków miejskiej polityki w zakresie równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji zajmą się zespół ekspercki i miejscy urzędnicy.

Zespół ds. Polityki Równości i Różnorodności został powołany zarządzeniem prezydenta Miasta Poznania. Uzgodniono, że w jego skład wejdą miejscy urzędnicy, przedstawiciel/ przedstawicielka Poznańskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego oraz niezależni eksperci, wyłonieni w konkursie. Zespołowi przewodniczy Marta Mazurek – była pełnomocniczka prezydenta ds. przeciwdziałania wykluczeniom, obecnie radna miasta Poznania.

– Chcemy, by Poznań był miastem otwartym i tolerancyjnym. Ważne jest dla nas nie działanie doraźne, ale systemowe – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – W szczególności zależało nam na głosie niezależnych ekspertów, którzy mają bogate doświadczenie w walce z wykluczeniem i dyskryminacją. Cieszę się, że udało nam się stworzyć zespół, złożony z ludzi kompetentnych, chętnych do pracy na rzecz Miasta i jego mieszkańców. Działania, które podejmowaliśmy w ostatnich latach, w dużym stopniu inspirowane przez Martę Mazurek, sprawiły, że zaczynamy być miastem, z którego doświadczenia chcą czerpać inni. Chcemy dzielić się tymi doświadczeniami, by również w innych miastach w Polsce wprowadzano zmiany, kładące duży nacisk na politykę równościową.

Celem zespołu powołanego przez prezydenta jest wyznaczanie kierunków miejskiej polityki w zakresie równego traktowania, w tym przeciwdziałania dyskryminacji – ze względu na płeć, pochodzenie etniczne i narodowe, wiek, orientację seksualną, wyznanie, stopień sprawności czy status społeczno-ekonomiczny.

– Kwestie dotyczące równego traktowania i wspierania różnorodności to polityka, która powinna być konsekwentnie uwzględniania i realizowana w ramach wydziałów i jednostek miejskich, a współpraca międzysektorowa jest gwarancją zwiększenia efektywności tej polityki. Zespół to innowacyjne rozwiązanie, które ma zapewnić realny wpływ na realizowanie zadań z zakresu równości i różnorodności dzięki bezpośredniej współpracy z dyrektorkami i dyrektorami wydziałów, którzy będą współuczestniczyć w planowaniu tych działań. Zespół ekspercki zapewni transfer rzetelnej wiedzy dotyczącej danej tematyki oraz najnowszych rozwiązań – wyjaśnia Marta Mazurek. – Priorytetowe zadania na najbliższy czas to polityka oświatowa, której ważnym elementem powinna być edukacja obywatelska i antydyskryminacyjna oraz kompleksowa strategia równościowa dla Poznania, która będzie ważnym krokiem w procesie przyjęcia przez Poznań Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym – dodaje przewodnicząca Zespołu.

W skład Zespołu ds. Polityki Równości i Różnorodności weszli m.in. miejscy urzędnicy. To pracownicy i dyrektorzy wydziałów, których zadania związane są z realizowaniem polityki społecznej i edukacyjnej. Osoby te będą ze sobą współpracować, dzieląc się zadaniami. Dzięki temu realizowane działania będą spójne i wdrażane horyzontalnie. W zespole zasiądzie także przedstawicielka Poznańskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego.

Grono eksperckie zostało wyłonione w drodze konkursu, do którego wpłynęło 16 zgłoszeń. Wybrano pięć osób, które spełniły wszystkie wyznaczone kryteria, zarówno podstawowe jak i dodatkowe, mają bogaty dorobek naukowo-badawczy oraz doświadczenie w tematyce migracji, lgbt+, edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej, nierówności społeczno-ekonomicznych czy nierówności na rynku pracy. Ekspertki działają lub działały również w stowarzyszeniach i organizacjach, zajmujących się walką z dyskryminacją.

– Choć uczestnictwo w pracy Zespołu jest działaniem społecznym, wiele osób o bardzo wysokich kwalifikacjach zgłosiło wolę przyłączenia się do niego. Dziękujemy za zainteresowanie i cieszymy się, że jest tak wiele osób, które chcą poświęcić swój czas i energię, dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, aby wszystkim – bez wyjątku – żyło się w Poznaniu jeszcze lepiej – mówi Marta Mazurek, przewodnicząca nowo powołanego zespołu.

SKŁAD ZESPOŁU DS. RÓWNOŚCI I RÓŻNORODNOŚCI

Reprezentantki strony społecznej:

Marta Mazurek – radna Miasta Poznania, przewodnicząca zespołu,
Ewa Gałka – przewodnicząca Poznańskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego, współzałożycielka oraz prezeska zarządu Stowarzyszenia PISOP.
Przedstawicielki i przedstawiciele wydziałów Urzędu Miasta Poznania i miejskich jednostek organizacyjnych:

Patryk Pawełczak – dyrektor Gabinetu Prezydenta, zastępca przewodniczącej zespołu (w latach 2008-2015 pełnomocnik wojewody ds. mniejszości narodowych i etnicznych),
Magdalena Pietrusik-Adamska – dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych,
Iwona Matuszczak-Szulc – dyrektorka Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej,
Przemysław Foligowski – dyrektor Wydział Oświaty,
Agnieszka Krzyśka – starsza specjalistka ds. rozwoju kadr w Wydziale Organizacyjnym, członkini zespołu ds. wdrażania założeń Karty Różnorodności,
Włodzimierz Kałek – dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

Niezależne ekspertki, wyłonione w konkursie:

Dr Jowita Wycisk – psycholożka i kulturoznawczyni, adiunkt w Zakładzie Psychologii Osobowości Instytutu Psychologii UAM
Dr Izabela Czerniejewska – specjalistka ds. uczniów i migrantów w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Poznaniu, członkini Fundacji Centrum Badań Migracyjnych UAM
Dr Iwona Chmura-Rutkowska – adiunkt w Zakładzie Socjologii Edukacji na Wydziale Studiów Edukacyjnych UAM
Prof. Baha Kalinowska – Sufinowicz – doktorka habilitowana nauk ekonomicznych, profesorka nadzwyczajna w Katedrze Makroekonomii i Badań nad Rozwojem na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, Pełnomocniczka Rektora ds. Równego Traktowania,
Dominika Sadowska – prawniczka, trenerka z obszaru zarządzania różnorodnością, przeciwdziałania dyskryminacji i mobbingowi w Strefie Różnorodności. Mediatorka w Polskim Centrum Mediacji i Centrum Rozwiązywania Sporów i Konfliktów przy Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Autor: UMP

Walka ze smogiem: dofinansowania na wymianę pieców

0
Poznaniacy, którzy chcą zmienić sposób ogrzewania swoich mieszkań, mogą liczyć na pomoc finansową w wymianie kopcących pieców w ramach programu Kawka Bis. Jest to jedno z kluczowych działań miasta na rzecz poprawy jakości powietrza.

Miasto Poznań wspiera mieszkańców poprzez dofinansowanie zmiany sposobu ogrzewania domów i mieszkań na bardziej przyjazne środowisku, realizując program Kawka Bis. To szansa na wymianę kopcących pieców, opalanych węglem, drewnem, brykietem lub innego typu biomasą i zastąpienie ich ogrzewaniem gazowym, elektrycznym, olejowym lub pompą ciepła. Celem akcji jest zmniejszenie emisji zanieczyszczeń, co stanowi jedną z przyczyn smogu. Program Kawka Bis został uruchomiony pod koniec zeszłego roku, gdy rząd zaprzestał finansowania programu Kawka.

– Apeluję do wszystkich świadomych ekologicznie poznaniaków o wzięcie udziału w tym programie – mówi Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania. – Sposób ogrzewania mieszkań i domów ma największy wpływ na powstawanie smogu i to od nas w dużym stopniu zależy, jakim powietrzem oddychamy – podkreśla.

Wysokość wsparcia wynosi do 80%, a dla przedsiębiorców do 65%, kosztów kwalifikowanych netto. Maksymalna wysokość dofinansowania – 80 zł/m2/lokal, górny limit dofinansowania – 6000 zł/lokal. Nabór wniosków w tym roku rozpoczął się 2 stycznia i potrwa do 15 marca.

Szczegóły dotyczące programu KAWKA BIS oraz wzory wniosków, wraz z listą wymaganych dokumentów, można znaleźć na stronie internetowej http://www.poznan.pl/kawka/. Informacji udzielają również pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska, pod numerem telefonu 61 878 40 61 lub 61 878 40 68.

Autor: UMP

„Trzymaj ciepło” – program miasta, który ma pomóc w walce ze smogiem

0
Poprawa jakości powietrza w Poznaniu jest jednym z pilniejszych problemów z jakimi będą sobie musiały poradzić władze naszego miasta. Pomóc ma program „Trzymaj ciepło”.

Realizowany przez Miasto Poznań we współpracy ze spółką Veolia Energia Poznań program „Trzymaj ciepło” to bezpłatne badania termowizyjne budynków. Skorzystać mogą z niego właściciele domów jednorodzinnych oraz administratorzy kamienic.

– Nabór już się rozpoczął, ale nadal istnieje możliwość zapisu. Czekamy na kolejne chętne osoby – zachęca Katarzyna Kierzek – Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania. – Działania te są bardzo istotne z punktu widzenia poprawy jakości powietrza w naszym mieście.

Jak zauważa Katarzyna Kierzek – Koperska, utrata ciepła przez nieszczelne okna czy źle ocieplone ściany to nie tylko niższa temperatura w mieszkaniu. To także realna strata pieniędzy na energię cieplną, która bezpowrotnie ucieka z nieszczelnych budynków i powoduje niepotrzebną emisję zanieczyszczeń do środowiska.

Akcja „Trzymaj ciepło” jest realizowana od 2009 roku i wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem. W trakcie dziewięciu sezonów grzewczych przebadano łącznie 4201 budynków jednorodzinnych i 170 kamienic. Po zakończeniu tegorocznej, 10. edycji łączna liczba przebadanych budynków jednorodzinnych wyniesie 5 tys. Do tego dochodzi 200 przebadanych kamienic.

Zainteresowani udziałem w programie mogą zgłosić się za pośrednictwem Internetu na stronie projektu pod adresem:  http://www.trzymajcieplo.pl. Zgłoszenia będą przyjmowane aż do wyczerpania miejsc.

Autor: UMP

Seryjni Poeci_58: Krzysztof Gryko i Kamila Janiak

0
Na niezwykłe spotkanie z poezją i jej twórcami zaprasza CK Zamek. Spotkanie odbędzie się 29 stycznia o 18.00, a poprowadzi je Piotr Śliwiński.

Spotkanie będzie poświęcone promocji tomików „Tak” Krzysztofa Gryko i „wiersze przeciwko ludzkości” Kamili Janiak, oba wydane w 2018 roku.

Kamila Janiak – napisała dotąd trzy książki: „frajerom śmierć i inne historie” (2007), „kto zabił bambi” (2009), „zwęglona jantar” (2016). Śpiewa i pisze teksty w zespołach: DAS MOON, We Hate Roses, Krůk, Delira & Kompany, Tak Zwani Mordercy. Chce jeszcze więcej.

Krzysztof Gryko – poeta, muzyk i tłumacz. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim i muzykoterapii na UMCS w Lublinie. W 2000 r. nominowany do nagrody głównej w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Jacka Bierezina w Łodzi. Zadebiutował w 2002 r. tomem poetyckim „Godziny szczytu” (Biuro Literackie). Poza tym wydał jeszcze trzy zbiory wierszy: „Poślizg” (2010), „Rezonans” (2016) i „Kontrapunkt” (2017). Wiersze, eseje, prozę oraz recenzje publikował m.in. w „Twórczości”, „Zeszytach Literackich”, „Czasie Kultury”, „Akcencie”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Odrze” i „Kresach”. Autor przekładu z języka hiszpańskiego powieści Francesca Mirallesa „Retrum. Kiedy byliśmy martwi” (2011). Twórca projektu muzycznego Sangre la, inspirowanego m.in. śródziemnomorskością bycia i poezją sufich. Uczy języka hiszpańskiego i gry na gitarze. Mieszka w Puławach i Krakowie.

Spotkanie odbędzie się 29.01.2019 (wtorek), g. 18, Centrum Kultury ZAMEK – Scena Nowa (III piętro) / wstęp wolny.

Mat. pras.

Koniec ferii zimowych – zmiany w komunikacji miejskiej

0
Od poniedziałku, 28 stycznia, wraca standardowy rozkład jazdy komunikacji publicznej. Przywrócone zostaną kursy w okolice szkół.

Zmiany na niektórych liniach, głównie dojeżdżających do szkół, były spowodowane feriami zimowymi w województwie wielkopolskim. Od poniedziałku, kiedy dzieci i młodzież rozpoczną naukę po dwutygodniowej przerwie, obowiązywać będzie normalny rozkład jazdy komunikacji publicznej.

Do standardowych kursów wrócą linie nr: 154, 106, 188, 312, 296, 397, 398, 432, 432, 527, 603, 903.

Szczegóły można znaleźć na stronie MPK: http://www.mpk.poznan.pl/rozklad-jazdy

Zmiany w transporcie publicznym na Spławiu

Linia nr 154

Kursy szkolne linii nr 154 wykonywane będą w obu kierunkach ulicami Ostrowską, Rodawską, Glebową i Gospodarską (z wjazdami w obu kierunkach na pętlę Spławie). Autobusy będą również korzystać z przystanków tymczasowych „Rodawska” i „Plonowa” (w obu kierunkach).

Linia nr 244, 163

W związku z prowadzonymi pracami drogowymi, od 25 stycznia autobusy linii nr 244 jadące w kierunku Spławia nie będą kursować ulicą Spławie. Od przystanku „Spławska” pojadą ulicami Ostrowską, Rodawską, Glebową i Gospodarską do pętli Spławie i dalej trasą bez zmian.

Podobne zmiany zostaną wprowadzone na wyznaczonych kursach linii nr 162 (kursy te odbywają się w niedziele i święta do godz. 9.00).

Na ul. Glebowej (przy ul. Plonowej), zlokalizowany będzie przystanek „Plonowa” (na żądanie). Na ul. Rodawskiej za skrętem z ul. Ostrowskiej zlokalizowany będzie przystanek „Rodawska” (na żądanie).

Autor: UMP

Zakaz dowożenia do szkoły, czyli sztuka parkowania w Poznaniu

0
Na pomysł takiego rozwiązania wpadły władze Wiednia, a pomysł bardzo spodobał się prezydentowi Jackowi Jaśkowiakowi. Jednakże umknął mu pewien dość istotny fakt…

Zdaniem władz Wiednia zmniejszenie liczby samochodów o te dowożące dzieci do szkół zmniejszy zanieczyszczenie powietrza. Stolica Austrii bowiem, jak większość dużych miast, walczy ze smogiem. Przy okazji też udowodni nadopiekuńczym, a może zbyt leniwym rodzicom, że dziecku naprawdę nic się nie stanie, jeśli przejdzie te kilkaset metrów na piechotę po bezpiecznej, szkolnej drodze. Wręcz przeciwnie, będzie to korzystne dla jego zdrowia.

Wydawałoby się, że pomysł powinien sią sprawdzić także w Poznaniu. Mamy także całkiem spory problem z jakością powietrza. A chyba jeszcze większy – z przekonaniem znacznej części mieszkańców, że kiedy się ma samochód, to trzeba nim jeździć wszędzie, także do szkoły leżącej o 200 metrów od domu.

Jednak sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje. Miejsc w szkołach i przedszkolach w Poznaniu nie brakuje – tylko że nie zawsze są akurat tam, gdzie mieszkają rodziny z dziećmi w odpowiednim wieku. Wielu rodziców po prostu musi dowieźć dziecko do szkoły czy przedszkola, jako że tam, gdzie mieszkają, takiej placówki po prostu nie ma. Z tym problemem zmaga się wiele osiedli piątkowskich, Naramowice – nadmiar miejsc występuje natomiast na przykład w takich dzielnicach jak Dębiec, gdzie dominują stare osiedla, wybudowane w latach 60. i 70.

A skoro wielu rodziców musi odwieźć dziecko do szkoły, to w realiach poznańskich samochód jest może nie szybszym, ale znacznie pewniejszym środkiem lokomocji w drodze do szkoły. Przykładem są znów Naramowice z powodu słynnych naramowickich korków, ale też dlatego, że całkiem sporo ulic w tej dzielnicy – zresztą nie tylko tam – nie ma bezpiecznych chodników. Tym ludziom pomysł wiedeński mocno utrudni życie.

Czy nie byłoby lepiej – i logiczniej – zacząć od ułatwienia dojazdu i parkowania tam, gdzie jest to niezbędne?

Zapewne tak. Tylko że miasto Poznań nie ma żadnego programu w tej dziedzinie. Ani Wydział Oświaty UMP, który odpowiada za utrzymanie szkół – ani Zarząd Dróg Miejskich, odpowiadający za drogi, nie prowadzą programów budowy miejsc parkingowych przy szkołach.
– Tematyka dotycząca parkowania pojazdów w obrębie szkół i placówek oświatowych nie leży w kompetencji Wydziału Oświaty UMP – wyjaśnia Piotr Kurosiński, Kierownik Oddziału Infrastruktury Oświatowej Wydziału Oświaty. – Wydział nie posiada programu i projektu w tym zakresie, jak również nie planuje wykonania takiego opracowania.

Wydział Oświaty także we wnioskach dotyczących remontów szkół i placówek oświatowych nie uwzględnia potrzeb związanych z wybudowaniem parkingu na terenie placówki oświatowej.

Również Zarząd Dróg Miejskich nie ma w swoim budżecie specjalnych środków na tworzenie miejsc postojowych przy placówkach oświatowych, jak informuje Agata Kaniewska, rzeczniczka ZDM. Jednostka podejmuje jednak pewne działania w tym kierunku.
– W ostatnim czasie w ramach wprowadzania zmian przy szkołach, by zapewnić bezpieczeństwo dzieci, została zmieniona organizacja ruchu przy szkole przy ul. Bosej – informuje rzeczniczka. – W ramach zaprojektowanych i zatwierdzonych rozwiązań przy SP nr 10 wprowadzono nowe oznakowanie dedykowane rodzicom, którzy podwożą pociechy do placówki. Wskazuje ono miejsce gdzie można zatrzymać pojazd, by wysadzić ucznia w okolicy wejścia i ruszyć dalej bez potrzeby dłuższego postoju i blokowania chodników („Wysadź i jedź”). Uwolniony w ten sposób chodnik przy szkole zapewni dzieciom wygodne i bezpieczne dojście.

Tylko że placówek, które potrzebują takich rozwiązań, jak szkoła przy Bosej,jest w Poznaniu znacznie więcej. Pierwszy przykład z brzegu: przedszkole przy ul. Kazimierza Wielkiego. Owszem, jest tam kilka miejsc parkingowych dla rodziców, ale o wiele za mało na potrzeby placówki. I w godzinach przedszkolnego szczytu, czyli rano między 7.00 a 8.00 i po południu, między 16.00 a 17.00, rodzice dojeżdżający do tego przedszkola regularnie blokują pas ruchu i znajdujący się po sąsiedzku przystanek autobusowy. Kazimierza Wielkiego to ruchliwa, przelotowa ulica i blokowanie jej powoduje kłopoty z przejazdem w sporej części miasta.

Innym przykładem jest przedszkole nr 51 przy ulicy Głogowskiej, gdzie w ogóle nie ma miejsc parkingowych. Samochody rodziców dowożących dzieci blokują i tak wąski w tym miejscu chodnik, utrudniając przejście.

Wygląda na to, że rozwiązujemy sprawę od końca, przygotowując program zakazu dowozu dzieci do placówek oświatowych w sytuacji, gdy w wielu szkołach i tak rodzice tego nie robią – bo nie ma jak tam dojechać. Może jednak – mimo wszystko – warto byłoby pomyśleć nad wybudowaniem bezpiecznych dróg dojazdowych i miejsc parkingowych przy tych placówkach oświatowych, gdzie rodzice muszą dowieźć dziecko samochodem – a potem zakazywać dowożenia tam, gdzie nie jest to niezbędne?

Wtedy zakaz dowożenia dzieci do szkół będzie logiczny i uzasadniony, bo zostanie ograniczony tylko do tych placówek, gdzie jest niezbędny.

Lilia Łada

Agnieszka Maciaszczyk Quintet: In Search Of

0
Blue Note zaprasza na koncert z okazji debiutanckiej płyty Agnieszki Maciaszczyk, zatytułowanej „In Search Of”. Koncert odbędzie się 31 stycznia.

O swojej płycie artystka mówi tak: „Wszystkie doświadczenia, jakie zebrałam przez ostatnie lata zaowocowały napisaniem tego materiału. Materiału bardzo malarskiego, ilustracyjnego, niekiedy filmowego, mocno działającego na zmysły oraz na wyobraźnię odbiorcy. Materiału, w którym podskórnie czujemy jazzowe zacięcie. Materiału, który zaprasza słuchacza do muzycznej interpretacji otaczającego nas świata. Świata natury, miłości o wielu twarzach, pięknych, polskich krajobrazów.”

Agnieszka Maciaszczyk – pochodząca z Poznania wyróżniona absolwentka studiów w Akademii Muzycznej w Gdańsku, na kierunku Jazz i muzyka estradowa, specjalność: wokalistyka jazzowa. Wokalistka, autorka tekstów oraz muzyki. Od ponad 8 lat związana z Trójmiastem, z którego czerpie inspiracje do tworzenia. Wielokrotnie wyróżniana w konkursach oraz festiwalach międzynarodowych. W 2014 roku miała przyjemność wystąpić na Ladies Jazz Festiwalu w Gdyni, jako Agnieszka Maciaszczyk Quintet. Latem 2015 roku wokalistka wydała EP-kę, na której wystąpili: Michał Ciesielski, Jarosław Stokowski, Adam Golicki, Kaya Meller oraz Szymon Łukowski.

Michał Ciesielski – kompozytor, aranżer i pianista jazzowy. Ukończył z wyróżnieniem studia na specjalności Kompozycja i Aranżacja Jazzowa w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Ma na swoim koncie kilkadziesiąt autorskich kompozycji i aranży na przeróżne składy (od tria fortepianowego, przez kwartet smyczkowy, zespół wokalny, po big band i orkiestrę symfoniczną) w różnych stylistykach (jazz, muzyka poważna, pop, funk, gospel, muzyka do sztuk teatralnych i do filmu). Jest laureatem licznych nagród (Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski im. Krzysztofa Komedy w Słupsku, Europejskie Integracje Muzyczne w Żyrardowie, Fama, RCK pro Jazz Festiwal, School & Jazz Festiwal, Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej Wschody (nagroda dla najlepszego akompaniatora), Międzynarodowy konkurs jazzowy Big Sky w Moskwie, European Jazz Contest, Novum Jazz Festival). Współpracował z takimi muzykami, jak: Brian Fentress, Maciej Sikała, Piotr Lemańczyk, Dorota Miśkiewicz, Krystyna Prońko, Maciej Grzywacz, Marcin Gawdzis, Grzegorz Nagórski, Marcin Jahr czy Cezary Paciorek.

Michał Bąk – pochodzi z Gdańska. Naukę gry na kontrabasie rozpoczął w wieku 10 lat w Zespole Szkół Muzycznych w Gdańsku. Jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach na wydziale klasycznym oraz jazzowym. Jest laureatem wielu konkursów kontrabasowych jak i jazzowych. Brał udział w warsztatach jazzowych prowadzonych przez takich artystów jak: Seamus Blake, Andy Midleton, Mark Helias, Charnett Moffet, Dave Liebman, Boby Watson.

Szymon Łukowski – saksofonista, klarnecista, kompozytor, aranżer, bandleader. Absolwent Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Laureat wielu nagród, m.in.: I miejsce w kategorii Solista na Blue Note Poznań Competition (2014), Nagroda dla najlepszego instrumentalisty XVI Przeglądu Młodych Zespołów Jazzowych I Bluesowych Gdyńskiego Sax Clubu (2013), dla najlepszego Instrumentalisty XIII Festiwalu Big Bandów w Nowym Tomyślu (2008) oraz II nagrody na Student Jazz Festival w Bydgoszczy z grupą Walking Quartet (2009). Swobodnie porusza się w rozmaitych stylistykach muzycznych, od jazzu, przez muzykę fusion, latin i eksperymentalną, najwięcej uwagi poświęcając współczesnej muzyce jazzowej w różnych odsłonach. Aktualnie współtworzy grupy: Szymon Łukowski Quintet, Piotr Lemańczyk Quartet, Michał Gozdek Quintet, LNSD Quartet oraz Jan Konop Big Band.

Przemysław Jarosz – perkusista związany z wrocławskim środowiskiem jazzowym od początku studiów na tamtejszej Akademii Muzycznej od 1999 roku. Finalista wielu konkursów i laureat kilku nagród zespołowych i indywidualnych. Współpracował z szeregiem czołowych przedstawicieli polskiej sceny jazzowej występując na większości festiwali jazzowych w Polsce. Obecnie współpracując z Tomaszem Pruchnickim oraz Kajetanem Galasem współtworzy autorskie trio pod nazwą Yarosh Organ Trio. Od 2005 roku kontynuuje pracę dydaktyczną i naukową, w 2014r. uzyskał stopień doktora sztuk muzycznych, w dyscyplinie instrumentalistyka.

Agnieszka Maciaszczyk – wokal, Michał Marek Ciesielski – fortepian, Michał Bąk – kontrabas, Szymon Łukowski – saksofon sopranowy, tenorowy, klarnet, Przemysław Jarosz – perkusja.

Bilety:
35 zł – normalne przedsprzedaż
30 zł – ulgowe przedsprzedaż
40 zł – normalne dzień koncertu
35 zł – ulgowe dzień koncertu

Koncert rozpocznie się o godzinie 20.00.

Ulice Taczaka i Garncarska będą jak nowe (wizualizacje)

0
Więcej zieleni, uspokojona i przyjazna pieszym organizacja ruchu, miejsca parkingowe – tak już wkrótce wyglądać będą dwie ulice w ścisłym centrum Poznania. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła właśnie przetarg na wykonawcę tej inwestycji.

Inwestycja została przygotowana już wcześniej, ale termin jej rozpoczęcia został przesunięty po konsultacjach, jakie miasto przeprowadziło z mieszkańcami i przedstawicielami działających w tej okolicy firm. Aby zminimalizować utrudnienia zdecydowano, że prace przy przebudowie ul. Taczaka rozpoczną się po zakończeniu przebudowy ul. Święty Marcin i po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie na odcinku od ul. Gwarnej do Ratajczaka – czyli najpóźniej do 1 marca.

Po przebudowie ulice Taczaka i Garncarska będą objęte tzw. strefą zamieszkania, w której piesi mają bezwzględne pierwszeństwo. Do strefy będzie można wjechać poprzez wyniesione przejazdy z ulic Kościuszki, Ratajczaka i Święty Marcin. To oznacza, że na obu ulicach uspokojony zostanie ruch. Pojawi się tam więcej zieleni, znikną także bariery architektoniczne. W efekcie ulice będą przyjazne i dostępne dla wszystkich uczestników ruchu: pieszych, rowerzystów i kierowców.

Zaplanowano też odpowiednią liczbę miejsc parkingowych – tak, by poznaniacy mogli dojechać do lokali usługowych działających na odnowionych ulicach.

Potencjalni wykonawcy przebudowy ul. Taczaka i Garncarskiej mogą składać swoje oferty do 12 lutego. Firma, która wygra przetarg, na realizację umowy będzie miała maksymalnie 300 dni od momentu jej podpisania.

Kiedy wybrany przez PIM wykonawca będzie prowadził roboty na ul. Taczaka i Garncarskiej, równolegle pracować tam będą przedstawiciele sieci ciepłowniczej i gazowej. Taka koordynacja remontów wszystkich firm pozwoli ograniczyć koszty inwestycji i niedogodności dla mieszkańców.

Autor: UMP

Poznań z nagrodą Outsourcing Stars 2018

0
Poznań już po raz piąty został uznany za najlepszą lokalizację dla sektora usług nowoczesnych w Polsce. Stolica Wielkopolski zdobyła prestiżową nagrodę Outsourcing Stars, przyznawaną przez Fundację Pro Progressio.

Fundacja zajmuje się rozwojem przedsiębiorczości w Polsce, w szczególności sektora usług dla biznesu. Pod tą nazwą kryją się firmy, których profile działalności obejmują: outsourcing procesów biznesowych (BPO), centrum usług wspólnych (SSC), centrum badawczo-rozwojowe (R&D), call i contact center.

Konkurs co roku wyłania i nagradza najdynamiczniej rozwijające się organizacje outsourcingowe, centra usług wspólnych oraz instytucje otoczenia sektora nowoczesnych usług dla biznesu w Polsce. Organizowany jest nieprzerwanie od sześciu lat. W tym roku ceremonia wręczania nagród odbyła się w Łodzi. Statuetkę i dyplom dla Miasta Poznania odebrała dyrektor Biura Obsługi Inwestorów, Katja Lożina.

– Nagroda Outsourcing Stars 2018 potwierdza, że Poznań to miasto atrakcyjne dla firm z sektora usług nowoczesnych – podkreśla Katja Lożina. – W Biurze Obsługi Inwestorów oferujemy im wsparcie na każdym etapie prowadzenia działalności. Między innymi organizujemy liczne inicjatywy ukierunkowane na promowanie umiejętności wymaganych na rynku pracy – np. często wymaganej w tej branży znajomości języka niemieckiego. W konkursie Outsourcing Stars głównym kryterium jest liczba absolwentów na kierunkach ekonomicznych i informatycznych. Ta liczba z roku na rok wzrasta, co niezwykle nas cieszy, ponieważ oznacza, że młodzi ludzie coraz bardziej świadomie wyznaczają swoją ścieżkę kariery.

Poza liczbą absolwentów kierunków informatycznych i ekonomicznych jury konkursu bierze również pod uwagę osiągnięcia miast, dotyczące przyciągania nowych projektów inwestycyjnych z sektora usług nowoczesnych (BPO/SSC) oraz liczbę wydarzeń outsourcingowych wspieranych przez miasto.

Poznań rywalizował w tym roku z 10 polskimi miastami. Na krótkiej liście kandydatów do zwycięstwa oprócz stolicy Wielkopolski znalazły się również Łódź (tegoroczny gospodarz Gali Outsourcing Stars), Gdynia i Katowice.

Aktualnie w sektorze usług nowoczesnych w Poznaniu pracuje ok. 17,5 tys. osób. Największymi pracodawcami są: Franklin Templeton Investments, McKinsey & Company oraz Arvato Services.

Autor: UMP

Żołnierze WOT złożyli przysięgę w Poznaniu

0
Tłumy poznaniaków przyszły na plac Wolności, żeby zobaczyć jak blisko 250 żołnierzy WOT składa przysięgę wojskową.

26 stycznia 1919 roku żołnierze zwycięskiej Armii Wielkopolskiej, wraz z dowództwem głównym, złożyli w Poznaniu uroczystą przysięgę. Żeby przypomnieć i uczcić to ważne wydarzenie sprzed stulecia, wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann oraz dowódca 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej płk Rafał Miernik zorganizowali przysięgę wojskową żołnierzy WOT.

W 1919 roku na placu Wilhelmowskim (dziś Wolności), przy licznym udziale mieszkańców, gen. Józef Dowbor-Muśnicki, dowódca wojsk powstańczych, dokonał przeglądu wojsk i wraz ze zgromadzonymi żołnierzami wygłosił rotę przysięgi. Moment przysięgi upamiętnia tablica na płycie placu. Wielkopolscy żołnierze przysięgali przed srebrnym ołtarzykiem, który należał do Jana III Sobieskiego. Współcześnie żołnierzom towarzyszyła wierna kopia ołtarzyka, sprowadzona na ten dzień do Poznania.

Na uczestników uroczystości czekała m.in. prezentacja sprzętu wojskowego – w tym nowoczesnego czołgu Leopard, lekkiego sprzętu, transporterów i pojazdów opancerzonych oraz namioty promocyjne m.in. Agencji Mienia Wojskowego, 12 WBOT, Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych, firmy Lubawa S.A. i Narodowego Banku Polskiego.

Autor: SS / UW

Jacek Jaśkowiak: Apelujemy o powrót do normalności i cywilizowanych, demokratycznych standardów rządzenia krajem

0
Warszawa, Gdańsk, Poznań, Sopot, Gliwice. Prezydenci miast apelują do Prezesa Rady Ministrów, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Rady Etyki Mediów, Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Praw Obywatelskich o rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności mogących mieć wpływ na tragiczną śmierć Pawła Adamowicza.

Zdaniem prezydentów, obowiązkiem ich, jako samorządowców, jest dążenie do szybkiego i dokładnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności, które miały związek z zabójstwem prezydenta Gdańska. Prezydenci dostrzegają szereg analogii między działaniami podejmowanymi wobec Pawła Adamowicza, jak i innych samorządowców – byłych i obecnych.

– Jako samorządowcy, władza najbliżej mieszkańców i spadkobiercy testamentu Pawła Adamowicza, zawsze musimy stać po stronie prawdy. I powinniśmy dbać o to, bo prawda jest jednym z fundamentów społeczeństwa obywatelskiego – apeluje Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

– Niestety, niektóre państwowe instytucje czy organy swoje funkcje pełnią obecnie iluzorycznie. Tak naprawdę decyzje podejmuje jedna osoba, w tej chwili sprawująca de facto wszelką władzę. Po pierwsze, apelujemy więc o powrót do normalności i cywilizowanych, demokratycznych standardów rządzenia krajem. Do premiera – by podległym mu podmiotom przywrócił standardową funkcjonalność, w przeciwieństwie do obecnej fasadowości oraz by podjął czynności kontrolne w poszczególnych ministerstwach i podlegających im instytucjach. Niech kontrole te wykażą, czy nie doszło do nadużyć, przekroczenia uprawnień, czy może wręcz łamania prawa i czy na decyzje pewnych organów nie wpływała polityka – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania i dodaje: – Chcemy, by sprawdzono też działania TVP – czy publikowane przez nią materiały mieściły się w granicach prawa. Chcemy też, by kontrola objęła działalność Rady Mediów Narodowych – czy i jak reagowała na treści emitowane przez telewizję publiczną. Od premiera oczekujemy bowiem realnego sprawowania władzy i przyjęcia za to odpowiedzialności, a nie działania pod dyktando lidera jednej z partii, realizującego swoje własne cele polityczne.

Jak podkreśla Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, telewizja publiczna według obowiązującego w naszym kraju prawa powinna być medium wszystkich Polaków, niezależnie od ich poglądów czy przynależności partyjnej. – Niestety, w ostatnich latach telewizja publiczna stała się kanałem propagandowym jedynej, rządzącej opcji. Przedstawia jednostronne, tendencyjne materiały, bojkotując całkowicie stanowisko strony opozycyjnej czy samorządowców. Niezależne media są jednym z fundamentów współczesnej demokracji. Już nas ich pozbawiono. Czy za chwilę skończy się w Polsce demokracja? – pyta prezydent Sopotu.

Zdaniem Zygmunta Frankiewicza, prezydenta Gliwic i prezesa Związku Miast Polskich, każdy poprzedni rząd w mniejszym lub większym stopniu wpływał na przekaz TVP. Jednak skala partyjnej propagandy, jaką ta instytucja pokazuje pod obecnym kierownictwem jest jednak zupełnie niebywała.

To dopiero początek składania podpisów. Apel trafi za pośrednictwem Związku Miast Polskich do innych prezydentów i burmistrzów.

Autor: UMP

Poszukiwania Michała Rosiaka: wielkie sprawdzanie terenów w okolicach dworca na Garbarach

0
Około czterdziestu ochotników oraz odpowiednie służby brały dzisiaj udział w poszukiwaniach zaginionego Michała Rosiaka. Mężczyzna ostatnio był widziany w okolicach dworca na Garbarach w nocy z czwartku na piątek.

– W nocy z 17 na 18 stycznia wracał ze Starego Rynku do domu na Nowym Mieście. Do tej pory tam nie dotarł. O godz. 0.54 wyszedł z jednego z klubów nocnych na Starym Rynku. Ostatni ślad urywa się na przystanku autobusowym przy ul. Szelągowskiej, koło dworca kolejowego i autobusowego Poznań Garbary. Tam, w piątek nad ranem został znaleziony jego telefon komórkowy. Poszukiwany ma 188cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ubrany na czarno. Na kurtce miał biały napis “New Balance” – mówił na początku poszukiwań Maciej Święcichowski, z wielkopolskiej policji.

Po tygodniu w dalszym ciągu losy Michała Rosiaka pozostają nieznane. W związku z tym, część mieszkańców Poznania postanowiła wziąć sprawy we własne ręce i sprawdzić tereny przy Cytadeli oraz brzeg Warty w pobliżu dworca na Garbarach.

Wszyscy uczestnicy zostali podzieleni na kilka grup, z których każda otrzymała własny sektor do przeszukania. Większość z nich następnia ruszyła na Cytadelę. Niestety szeroko zakrojenie poszukiwania nie przyniosły żadnych nowych rezultatów. Żadna z grup nie natrafiła na ślad zaginionego.

Opiekunka do dziecka w Poznaniu – na co zwrócić uwagę?

Po pierwszych chwilach radości z pojawienia się nowego członka rodziny, uniesieniach i przeżywaniu chwil z maluszkiem, na horyzoncie pojawiają się czarne chmury, których powodem jest konieczność powrotu do życia zawodowego i oddania pociechy w ręce niani. Pół biedy, jeżeli jest to osoba nam bliska, jak rodzice, babcia czy ciocia. Często jednak nie mamy wyboru i musimy zdecydować się na obca osobę.

Pierwsze eksploracje

Na początku zwykle najlepiej rozeznać rynek opiekunek wśród najbliższych nam osób. Może się okazać, że ktoś z naszej rodziny lub przyjaciół zna dobrą i godną polecenia nianię. Jeżeli wracamy do firmy, warto zasięgnąć języka wśród współpracowników – bardzo możliwe, że któryś z nich niedawno sam mierzył się z takim wyzwaniem i może polecić kogoś do opieki. Zadanie jakim jest opiekunka do dziecka w Poznaniu nie powinno nastręczać większych kłopotów, jeżeli zdecydujemy się na agencję oferującą usługi niani. Mimo, że osoba zatrudniona za pośrednictwem agencji będzie nas kosztowała więcej niż wyszukana „z ogłoszenia”, daje nam gwarancję, że będzie dysponować odpowiednimi kwalifikacjami. Agencje dość dokładnie weryfikują polecane przez siebie opiekunki, sprawdzają je często w rozmowach z psychologiem. Eliminuje to możliwość zatrudnienia osób, które nie mają predyspozycji do opieki nad dziećmi i nie powinny podejmować się tego zajęcia. Chociaż więc za tę pewność musimy zapłacić, spokój o opiekę nad dzieckiem w czasie naszej nieobecności jest bardzo ważny. Inną metodą poszukiwań niani w Poznaniu są portale internetowe, które dysponują szeroką ofertą bardzo wielu kandydatek, z krótkim CV, proponowaną stawką za godzinę pracy i dodatkowymi zajęciami, których mogą się podjąć jak sprzątanie, pranie czy zrobienie zakupów. Pomocne są fora skupiające rodziców, głównie mamy i powiązane z portalami takimi jak niania.pl, na których można porozmawiać i popytać o referencje interesujących nas ofert.

Wąskie grono

Po wyborze konkretnej oferty czekają nas jeszcze rozmowy z kandydatkami. Oczywiście pierwsze eliminujemy te, które w ogóle nie stawiły się na umówione spotkanie. Poza tym zwracamy uwagę, czy przyszła opiekunka naszej pociechy jest nią zainteresowana, czy też rozmowę kieruje wyłącznie w stronę przyszłego wynagrodzenia za pracę. Nic nie zastąpi matczynej troski i miłości, ale niania powinna interesować się malcem i poznać dziecko przed podjęciem pracy. Może się też okazać, że nam nie odpowiada jej podejście do dzieci, zbytnia stanowczość i oschłość w obchodzeniu się z malcem. Dobrze jest też, aby przyszła niania mogła więcej czasu spędzić z naszym dzieckiem przed podjęciem tak ważnej dla nas decyzji. Może najpierw jedno popołudnie lub wieczór? My zorganizujemy czas dla siebie, a niania pozna nasz skarb. Oprócz tego przygotujmy sobie listę pytań i przeprowadźmy obszerny wywiad z kandydatką. Poznamy jej stosunek do dzieci i ich wychowania w ogóle – czy zna się trochę na pierwszej pomocy, ewentualnie czy zgodziłaby się zostać po godzinach w nagłych przypadkach. Im więcej szczegółów poznamy wcześniej, tym mniejsze rozczarowanie nas czeka później.

Niania to nie tylko konieczność opieki nad malcem podczas naszego powrotu do aktywności zawodowej, ale także możliwość zorganizowania sobie wolnego wieczoru lub popołudnia na spotkania z przyjaciółmi lub wspólne wyjście z partnerem. Jeżeli nawet decydujemy się na żłobek lub przedszkole, warto rozważyć zatrudnienie dodatkowej osoby do opieki nad dzieckiem. Pomoże nam to lepiej zorganizować swój czas i nie wpaść w kierat zajęć: dom, praca, dom, praca. Chwila wytchnienia potrzebna jest każdemu, a mogąc oddać dziecko pod dobrą opiekę, czas dla siebie będziemy mogli znacznie lepiej wykorzystać.

Artykuł sponsorowany

Oficjalnie: Zhamaletdinov piłkarzem Lecha Poznań

0
Rosyjski napastnik, Timur Zhamaletdinov został w piątek zawodnikiem Lecha Poznań. 21-letni atakujący jest wypożyczony do Kolejorza na najbliższe pół roku, a klub ze stolicy Wielkopolski zapewnił sobie prawo wykupu zawodnika po zakończeniu tego sezonu.

Zhamaletdinov to wychowanek CSKA Moskwa, który przechodził przez kolejne szczeble tamtejszej akademii. W pierwszym zespole moskiewskiej drużyny zadebiutował w spotkaniu Pucharu Rosji we wrześniu 2016 roku. Od tego momentu uzbierał w tym zespole 41 występów, w których strzelił pięć goli oraz zaliczył jedną asystę. Aż trzy z jego trafień przypadły na trwający sezon w rosyjskiej lidze, w której Rosjanin rozegrał łącznie 371 minut. W obecnej kampanii napastnik może pochwalić się także zdobyciem ze swoją drużyną Superpucharu Rosji po wygranej w finale z Lokomotiwem Moskwa.

– Timur jest dobrze wyszkolony technicznie, potrafi samemu stworzyć sobie sytuację strzelecką i wykończyć ją precyzyjnym uderzeniem. To typ napastnika, który dobrze współpracuje z linią pomocy i znajduje luki do przedostania się w szeregi obrony przeciwnika. Ponadto jest także mocno zaangażowany w grę defensywną swojego zespołu – opowiada Juskowiak.

Z transferu do Lecha bardzo cieszy się sam zawodnik. 21-letni napastnik nie ukrywa, że w Poznaniu zamierza walczyć o jak najwyższe cele. – Jestem zadowolony, że trafiłem do Lecha, bo tworzy się tutaj duży projekt. Chcę pokazać wszystkie swoje umiejętności i sprawiać, że kibice tego klubu będą szczęśliwi. Wiem, że Lech to bardzo utytułowany zespół, który walczy o mistrzostwo swojego kraju każdego roku. Przychodzę do Poznania po to, by mu w tym pomóc – mówi nowy zawodnik Kolejorza.

Timur Zhamaletdinov to drugi transfer Lecha w zimowym oknie transferowym. Wcześniej szeregi Kolejorza zasilił grający jesienią w Bytovii Bytów, Juliusz Letniowski.

lechpoznan.pl/fot. Lech Poznań

Fontanna Marsa na Starym Rynku została uszkodzona

0
Jak informuje Tomasz Dworek, radny osiedla Stare Miasto, ktoś ułamał grot i fragment piki trzymany przez Marsa. Jednak nie to zdziwiło radnego najbardziej.

Bowiem ucierpiał nie tylko Mars, a konkretnie jego oręże. Wandale – lub jeden wandal – uszkodzili też instalację oświetleniową studzienki, a konkretnie odkręcili metalową płytę zabezpieczającą instalację. I to właśnie szczególnie zdziwiło radnego.
„Z trudem, ale jestem w stanie zrozumieć, że komuś udało się wspiąć na pomnik i urwać fragment rzeźby” – pisze Tomasz Dworek na profilu Rady Osiedla Stare Miasto. – „Ale odkręcenie metalowej tabliczki wymaga jednak sporo czasu. Dziwię się, że umknęło to miejskim służbom”.

Radny zaznacza, że nie ma tu pretensji do Estrady Poznańskiej, która zarządza płytą Starego Rynku i działa rzetelnie. Raczej chodzi mu o dziury w monitoringu. A takie są ewidentne, skoro żaden z pracowników monitoringu niczego nie zauważył. I nie tylko monitoringowi umknął ten akt wandalizmu. Stary Rynek przecież jest strzeżony nie tylko przez policyjne patrole, ale nawet przez mobilny komisariat. Najwyraźniej policjanci również niczego nie spostrzegli, skoro wandal jeszcze nie został zatrzymany.

Radny zwraca uwagę także na to, że nie jest to pierwsza spektakularna kradzież i akt wandalizmu na Starym Rynku.
„Podobną zapewne mosiężną płytkę odkręcono z sąsiedniej fontanny Neptuna” – wylicza. – „Zastępcza nie wygląda zbyt estetycznie. Oryginalna zachowała się natomiast na studzience Apolla – i ta wygląda dobrze”.

Niestety takie zniszczenia na Starym Rynku to żadna nowość. W 2009 roku wandale uszkodzili Bamberkę, wyrywając figurę i wrzucając ją do basenu fontanny. W 2010 i 2011 został zniszczony pręgierz. W 2010 roku uszkodzono Prozerpinę podczas fetowania zdobycia tytułu Mistrza Polski przez Lecha Poznań. Choć ostatecznie nie ustalono, kto oderwał ramię figurze, kibice Lecha zorganizowali zbiórkę i zapłacili za naprawę.

Po każdym z tych wydarzeń władze miasta obiecywały przedsięwzięcie dodatkowych środków ostrożności, by takie sytuacje już się nie powtarzały, a staromiejskie fontanny i rzeźby były bezpieczne. Cóż, nawet jeśli rzeczywiście jakieś środki ostrożności podjęto, to ewidentnie nie są one skuteczne.

Radny Tomasz Dworek ma nadzieję, że dzięki remontowi nawierzchni Starego Rynku i wprowadzenia zasad parku kulturowego na tym terenie kultury przybędzie także tym, którzy z uroków tego miejsca korzystają. Oby miał rację – choć dotychczasowa praktyka dowodzi, że w kosztach nowej nawierzchni i parku kulturowego trzeba będzie jeszcze uwzględnić dodatkowe kamery monitoringu – albo patrole policji…

ROSM, el

Jacek Jaśkowiak z wnioskiem do instytucji publicznych o wyjaśnienie wszystkich okoliczności śmierci Pawła Adamowicza

0
Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, wspólnie z prezydentami kilku innych miast zapowiedział na jutro konferencję prasową, która będzie połączona z podpisaniem wniosku do instytucji publicznych o wyjaśnienie wszystkich okoliczności śmierci Pawła Adamowicza.

W konferencji prasowej udział również wezmą: prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, prezydent Sopotu Jacek Karnowski oraz wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak.

Niezależnie od prowadzonego przez prokuraturę postępowania, prezydenci miast będą wnioskować także do innych instytucji o rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności i przyczyn, które doprowadziły do tragicznej śmierci Pawła Adamowicza.

Konferencja, podczas której poznamy więcej szczegółów, odbędzie się jutro (26 stycznia) w Warszawie.

Współpraca z Politechniką Poznańską przy realizacji strategii energetycznej

0
Współpraca przy realizacji strategii energetycznej Miasta Poznań – to główny cel porozumienia o współpracy z Politechniką Poznańską, podpisanego przez Bartosza Gussa, zastępcę prezydenta Poznania i rektora Politechniki Poznańskiej, Tomasza Łodygowskiego.

– Celem miasta jest ciągła poprawa efektywności energetycznej – mówi Bartosz Guss. – Politechnika Poznańska od wielu lat zajmuje się tymi zagadnieniami, prowadząc prace o charakterze rozwojowym. Miasto postanowiło skorzystać z doświadczenia jednej z najlepszych placówek naukowo-dydaktycznych w Polsce, czego skutkiem jest podpisane porozumienie.

Strony porozumienia zamierzają realizować wspólne przedsięwzięcia badawczo-rozwojowe, które następnie będą wdrażane w systemie energetycznym Poznania. Pozwoli to na przetestowanie nowych, innowacyjnych rozwiązań w strukturze miejskiej. Poznański urząd będzie również korzystał z doradztwa Politechniki Poznańskiej przy realizacji projektów wspierających efektywność energetyczną. Innym wymiernym efektem porozumienia będzie wspólne organizowanie szkoleń, kursów, konferencji naukowych oraz praktyk zawodowych dla studentów Politechniki.

Realizacja założonych celów przyniesie korzyści każdej ze stron. Politechnika Poznańska zyska możliwość przetestowania nowych rozwiązań w strukturze miejskiej, a Miasto Poznań, poprzez wykorzystywanie innowacyjnych metod zwiększających efektywność energetyczną, wykona kolejny krok w kierunku Smart City.

Autor: UMP