Strona główna Blog Strona 2210

Warta Poznań otrzymała licencję na grę w I lidze. Pomógł… Lech Poznań

0
Warta Poznań otrzymała licencję i w przyszłych rozgrywkach ponownie zobaczymy ją w I lidze. Zieloni, żeby ją otrzymać do wniosku musieli wpisać stadion… Lecha.

Problemem są wymogi PZPN, który chce, żeby wszystkie pierwszoligowe obiekty posiadały sztuczne oświetlenie. Warta go na chwilę obecną nie ma, ale ma się ono pojawić na obiekcie przy Drodze Dębińskiej w październiku. Przez zmiany w przepisach w tym sezonie niemożliwe okazało się również skorzystanie ze stadionu w Grodzisku Wielkopolskim.

W tej sytuacji Zieloni wpisali do dokumentów obiekt przy Bułgarskiej, jako ten, gdzie rozgrywane będą spotkania. Chociaż stadion jest formalnie miejski to zarządza nim obecnie spółka – córka Lecha Poznań. Warty nie stać, żeby grać na tym obiekcie w przyszłym sezonie.

W tej sytuacji włodarze klubu z Wildy najprawdopodobniej poproszą PZPN o zmianę terminarza, tak żeby pierwsze kolejki następnego sezonu Zieloni rozgrywali na wyjazdach. Pierwszy mecz u siebie mieliby rozegrać przy Drodze Dębińskiej, kiedy obiekt będzie już przystosowany do wymogów licencyjnych. Jeżeli PZPN odmówi, wtedy Warta będzie musiała rozgrywać mecze przy Bułgarskiej. Z wstępnych informacji wynika, że w takiej sytuacji klubowi pomoże finansowo miasto.

Oprócz zamieszania ze stadionem Warta została również objęta nadzorem finansowym w związku z „koniecznością monitorowania złożonej w trakcie procesu licencyjnego prognozy finansowej”. Dodatkowo klub otrzymał karę finansową w wysokości 5 tys. zł „w związku z naruszeniem kryterium F.01 Podręcznika Licencyjnego dla Klubów I ligi na sezon 2019/2020”. Ma to związek z „niezłożeniem zbadanego sprawozdania finansowego w terminie przewidzianym przez Podręcznik Licencyjny. Klub dopiero na dzień przed wydaniem licencji przysłał dokumenty wymagane przez przedmiotowe kryterium”.

Źródło: Warta Poznań

Poznań: Wielka akcja skierowana przeciwko dopalaczom. „Statystyki są porażające”

0
Osoby informujące o zagrożeniach przyjmowania tego typu substancji oraz plakaty uświadamiające pojawią się w Poznaniu. Rusza kolejna edycja „Dopalacze to nie bajka”.

– Akcja ma zwrócić uwagę młodzieży na zagrożenia, jakie niesie dla zdrowia i życia zażywanie dopalaczy – mówi Łukasz Dubielski, wiceprezes SPS Riposta. – Statystyki są w tym temacie porażające – w roku 2018 odnotowano 65 ofiar śmiertelnych. To tyle samo, co w ciągu trzech wcześniejszych lat łącznie. Te liczby ciągle rosną, podobnie jak ilości nowych substancji psychoaktywnych, które trafiają do społeczeństwa. Dlatego Stowarzyszenie Pedagogów Społecznych Riposta od lat prowadzi aktywną walkę z dopalaczami, a poznańska kampania stanowi kolejny jej przejaw.

W ramach kampanii nad Wartą pojawią się streetworkerzy, którzy mają uświadamiać młodzież o ryzyku zażywania dopalaczy. W całym mieście mają również pojawić się plakaty informujące o zagrożeniach związanych z przyjmowaniem tego typu środków.

Kampania realizowana w ramach projektu „Życie moim dopalaczem – reaktywacja” jest współfinansowana ze środków Urzędu Miasta Poznania i potrwa do 31 sierpnia 2019 roku. Każdego roku w Polsce dochodzi do ponad 4 tysięcy zatruć wywołanych dopalaczami.

Autor: UMP op. AS

PKP Intercity kupuje wagony od Cegielskiego za ponad 200 milionów

0
PKP Intercity zdecydowała się na zamówienie 26 wagonów w ramach kontraktu z Fabryką Pojazdów Szynowych H. Cegielski.

– Inwestujemy w polski tabor, polska kolej musi się rozwijać, a polscy producenci muszą w rozwoju polskiej kolei brać bezpośrednio udział – wyjaśnił Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.

PKP Intercity zamówiły w poznańskich zakładach 26 wagonów za 223,8 mln zł brutto. Mają być dostosowane do prędkości 200 km/h i jeździć na trasach międzynarodowych – do Berlina i Wiednia. Pierwsze wagony powinny opuścić zakłady już w przyszłym roku. Całość ma być gotowa do lutego 2022 roku.

Poznań: Powstaje duży neon z napisem „Wolność”. „Stanowi wyraz sprzeciwu poznaniaków”

0
Wielki neon z napisem „Wolność” rozbłyśnie nad poznańskim placem Wolności. – Kluczowa w całej koncepcji jest symbolika neonu – twierdzi Kamil Kłopocki, pomysłodawca.

Oficjalne uruchomienie ma nastąpić w niedzielę, 2 czerwca, po koncercie donGURALesko. Koncert ma natomiast uczcić rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów w czerwcu 1989. Autorem koncepcji, by na placu Wolności powstała instalacja z napisem „Wolność” jest Kamil Kłopocki, asystent prezydenta oraz kandydat w wyborach samorządowych z list ówczesnej Koalicji Obywatelskiej (przed wyborami do Parlamentu Europejskiego zmieniła nazwę na Koalicja Europejska).

– Moja pierwotna propozycja zakładała budowę świetlnego pomnika, wbudowanego w płytę placu Wolności – mówi Kamil Kłopocki. – Światła miały układać się w napis „Wolność”. Pomysł przerodził się następnie w propozycję tzw. mappingu, a więc multimedialnej projekcji na płycie placu Wolności lub budynku Arkadii. Po dalszych konsultacjach, m.in. z Andrzejem Pakułą, z prezydentem Jędrzejem Solarskim zdecydowaliśmy się na neon, który stanie na dachu budynku Arkadii. Ostateczny projekt stworzyła młoda poznańska artystka Anna Jęchorek.

Forma neonu i miejsce, w którym został umieszczony, nawiązują do instalacji, która dawniej znajdowała się na Arkadii i przedstawiała trykające się poznańskie koziołki. – Kluczowa w całej koncepcji jest symbolika neonu – podkreśla Kamil Kłopocki. – Ostatnie blisko 4 lata to czas protestów poznaniaków, które odbywały się właśnie na Placu Wolności. Neon nawiązuje do tych demonstracji i symbolizuje nasze przywiązanie do szeroko rozumianej idei wolności. Stanowi też wyraz sprzeciwu poznaniaków wobec ataku na wartości demokratyczne w ogóle.

Autor: UMP op. SS

Leszno: Wyższe ceny za ogrzewanie i wodę od czerwca

0
Od 1 czerwca mieszkańcy Leszna zapłacą więcej za ogrzewanie oraz ciepłą wodę. Podwyżki mają wynieść prawie 5 procent.

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Lesznie zdecydowało o podniesieniu cen za ogrzewanie oraz ciepłą wodę argumentując to wyższymi cenami węgla, droższym prądem oraz rosnącymi kosztami transportu. Wpływ na cenę mają również prawa do emisji dwutlenku węgla, których wykupienie kosztuje.

Wyższe ceny mieszkańcy zobaczą już w czerwcu. Podwyżka ma wynieść 4,64 procent. Dziennikarze portalu leszno24.pl zauważają, że to już kolejny wzrost opłat. – MPEC w ostatnim czasie korygował taryfy dwukrotnie – w czerwcu 2018 roku – wzrost o 4,87 procent i grudniu – o 12,3 procent. W sumie więc w latach 2018 i 2019 ceny ciepła MPEC podnosi o 22 procent! – czytamy na portalu.

Nowe stawki zostały już zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki.

Źródło: leszno24.pl

Future Living. Duńskie miasta przyszłości w Poznaniu

0
W rankingach jakości i zadowolenia z życia duńskie miasta zawsze zajmują najwyższe lokaty. Za co? Będzie można przekonać się na wystawie w Bałtyku od 30 maja.

Modelowe eko-budynki, osiedla wielofunkcyjne, przyjazne i bezpieczne ulice dla wszystkich użytkowników można oglądać nie tylko w duńskiej stolicy, ale w całym kraju. Dania jest z nich tak dumna, że postanowiła realizacje z ostatnich lat zaprezentować na międzynarodowej wystawie „Future Living. Duńskie miasta przyszłości”.

Wszystkie projekty łączy myślenie o zrównoważonym rozwoju miasta oraz terenów peryferyjnych. Architekci, urbaniści i samorządowcy pamiętają, że należy zapewnić wysoką jakość życia i oferty edukacyjnej. Trzeba też tak projektować i budować, by osiedla i miasta dostosować do zmian klimatycznych.

Szukając najlepszych rozwiązań lokalnych, Duńczycy pamiętają o wyzwaniach globalnych. Ograniczenie emisji dwutlenku węgla i innych zanieczyszczeń staje się palącym tematem, by minimalizować skutki zmian klimatu i poprawiać jakość powietrza w miastach. Swoją wystawą chcą zachęcić do dyskusji na temat naszej przyszłości. Przypominają, że do 2050 roku na Ziemi będzie żyło 10 miliardów ludzi, z czego dwie trzecie z nich będzie żyło w coraz szybciej rozrastających się miastach.

Dlatego trzeba przemyśleć przyszłość, przetwarzać śmieci, zacząć je postrzegać jako bogactwo i zasób do wykorzystania. Supermarket można przebudować w efektowny sposób na bibliotekę, nowe domy wznieść wykorzystując materiały rozbiórkowe, a urządzenie sztucznego jeziora to nie problem, by zapewnić domy z mieszkaniami nad wodą.

Duńczycy pokazują też, jak cenne są tereny poprzemysłowe położone w atrakcyjnych częściach miasta. W dawnym porcie kontenerowym powstaje nowa część Aarhus Ø (Wschód). Architektura każdego kwartału jest inna, często po duńsku nowatorska i śmiała. Dlatego nie dziwią spiczaste i białe domy wielorodzinne nazwane Górą lodową, bo właśnie tak mogą się kojarzyć. Ikoniczna architektura stała się już znakiem rozpoznawczym nowej części miasta i plakatu zachęcającego do obejrzenia wystawy.

Wystawa została przygotowana przez Rising Culture and Business z Danii we współpracy z Miastem i Gminą Aarhus oraz Duńskim Instytutem Kultury/Danish Cultural Institute in Poland w ramach Europejskiej Stolicy Kultury Aarhus 2017. Można ją oglądać w holu Bałtyku od 30 maja do końca sierpnia. Wernisaż rozpocznie się o 17.30 i będzie na nim obecna Carina Serritzlew, kuratorka wystawy.
Program:
17.30 – oprowadzanie kuratorskie po wystawie – Carina Serritzlew – hol biurowca Bałtyk
18.00 – otwarcie wystawy przez kuratorkę– hol biurowca Bałtyk

Modelowe eko-budynki, osiedla wielofunkcyjne, przyjazne i bezpieczne ulice dla wszystkich użytkowników można oglądać nie tylko w duńskiej stolicy, ale w całym kraju. Dania jest z nich tak dumna, że postanowiła realizacje z ostatnich lat zaprezentować na międzynarodowej wystawie „Future Living. Duńskie miasta przyszłości”.

Wszystkie projekty łączy myślenie o zrównoważonym rozwoju miasta oraz terenów peryferyjnych. Architekci, urbaniści i samorządowcy pamiętają, że należy zapewnić wysoką jakość życia i oferty edukacyjnej. Trzeba też tak projektować i budować, by osiedla i miasta dostosować do zmian klimatycznych.

Szukając najlepszych rozwiązań lokalnych, Duńczycy pamiętają o wyzwaniach globalnych. Ograniczenie emisji dwutlenku węgla i innych zanieczyszczeń staje się palącym tematem, by minimalizować skutki zmian klimatu i poprawiać jakość powietrza w miastach. Swoją wystawą chcą zachęcić do dyskusji na temat naszej przyszłości. Przypominają, że do 2050 roku na Ziemi będzie żyło 10 miliardów ludzi, z czego dwie trzecie z nich będzie żyło w coraz szybciej rozrastających się miastach.

Dlatego trzeba przemyśleć przyszłość, przetwarzać śmieci, zacząć je postrzegać jako bogactwo i zasób do wykorzystania. Supermarket można przebudować w efektowny sposób na bibliotekę, nowe domy wznieść wykorzystując materiały rozbiórkowe, a urządzenie sztucznego jeziora to nie problem, by zapewnić domy z mieszkaniami nad wodą.

Duńczycy pokazują też, jak cenne są tereny poprzemysłowe położone w atrakcyjnych częściach miasta. W dawnym porcie kontenerowym powstaje nowa część Aarhus Ø (Wschód). Architektura każdego kwartału jest inna, często po duńsku nowatorska i śmiała. Dlatego nie dziwią spiczaste i białe domy wielorodzinne nazwane Górą lodową, bo właśnie tak mogą się kojarzyć. Ikoniczna architektura stała się już znakiem rozpoznawczym nowej części miasta i plakatu zachęcającego do obejrzenia wystawy.

Wystawa została przygotowana przez Rising Culture and Business z Danii we współpracy z Miastem i Gminą Aarhus oraz Duńskim Instytutem Kultury/Danish Cultural Institute in Poland w ramach Europejskiej Stolicy Kultury Aarhus 2017. Można ją oglądać w holu Bałtyku od 30 maja do końca sierpnia. Wernisaż rozpocznie się o 17.30 i będzie na nim obecna Carina Serritzlew, kuratorka wystawy.
Program:
17.30 – oprowadzanie kuratorskie po wystawie – Carina Serritzlew – hol biurowca Bałtyk
18.00 – otwarcie wystawy przez kuratorkę– hol biurowca Bałtyk

Mat. pras. el

Fotoplastykon na Księżycu. Z Brianem Mayem

0
Co ma wspólnego nasz satelita z Brianem Mayem, gitarzystą i współzałożycielem zespołu Queen – i z Fotoplastykonem Poznańskim? Zainteresowani będą mogli dowiedzieć się już 1 czerwca. Oczywiście w Fotoplastykonie.

Jak informuje Biuletyn Miejski, od 1 czerwca fotoplastykon stanie się… statkiem kosmicznym. Będzie w nim mianowicie można obejrzeć trójwymiarowe fotografie pokazujące zdobywanie kosmosu, a w tym także Księżyca. Zdjęcia pochodzą z albumu wydanego wspólnie przez pisarza Davida J. Eichera oraz Briana Maya, jednego z założycieli zespołu Queen. Gitarzysta – o czym nie wszyscy wiedzą – jest też miłośnikiem stereofotografii i doktorem astrofizyki.

Trójwymiarowe fotografie z kosmicznych podróży możemy oglądać dzięki temu, że uczestnicy lotów Apollo 11, 12 i 14 używali specjalnych kamer, które pozwalały na tego typu zapis. Co ciekawe, w dodatku kosmonauci przechodzili specjalne szkolenie, podczas którego uczyli się wykonywać tzw. sekwencyjne stereofotografie.
– Technika ta polegała na robieniu dwóch niemalże identycznych zdjęć – z miejsc oddalonych od siebie o odległość zbliżoną do uśrednionego rozstawu ludzkich oczu. Przez ich nałożenie (w urządzeniach takich jak fotoplastykon) odbiorca odnosi wrażenie oglądania jednego, przestrzennego obrazu – wyjaśnia Marcel Skierski, kurator wystawy.

Stany Zjednoczone i Związek Radziecki rywalizowały w XX w. o miano władcy przestrzeni pozaziemskiej. Rosjanie w 1957 roku wysłali w kosmos pierwszego sztucznego satelitę Sputnika. Jurij Gagarin był pierwszy człowiekiem w kosmosie. Jednak to Amerykanie – 20 lipca 1969 roku jako pierwsi ludzie postawili nogę na Księżycu. Byli to Neil Armstrong i Buzz Aldrin, uczestnicy lotu Apollo (Michael Collins, pilot modułu dowodzenia, pełnił misję na orbicie Księżyca).

Wystawa będzie czynna od 1 czerwca do 31 sierpnia. Bilety: 5 zł normalny, 2 zł ulgowy, 10 zł rodzinny, 20 zł grupowy. Fotoplastykon Poznański mieści się przy ul. Ratajczaka 44.

Biuletyn Miejski, el

Radni nie chcieli się zająć deklaracją „Gniezno wolne od LGBT”. Kamiński: „To tylko świadczy o słabości radnych”

0
Podczas sesji rady miasta w Gnieźnie z porządku obrad wykreślony został punkt dotyczący deklaracji skierowanej przeciwko LGBT – „Gniezno wolne od LGBT”.

Pomysłodawcą wprowadzenia deklaracji w Gnieźnie był Paweł Kamiński, radny Prawa i Sprawiedliwości. – W Warszawie przyjęto deklarację LGBT, to dlaczego nie można przyjąć deklaracji miasta wolnego od LGBT? To tylko świadczy o słabości radnych, którzy boją się normalnych tematów, bo to, co dziś zrobili, to tylko się ośmieszyli – skomentował w rozmowie z Radiem Poznań decyzję o wykreśleniu punktu z listy obrad.

Gniezno nie jest jedynym miastem w Wielkopolsce, w którym radni Prawa i Sprawiedliwości próbowali przepchnąć podobną deklarację. Bliźniaczy projekt zaproponowali ich koledzy z Leszna.

Źródło: Radio Poznań

Wielichowo: półtora roku więzienia za zmiażdżoną rękę

0
Pracodawca odpowiedzialny za wypadek w Wielichowie, podczas którego maszyna zmiażdżyła rękę ukraińskiego pracownika, trafi do więzienia. Tak zadecydował sąd w Grodzisku.

Do wypadku doszło trzy lata temu, w jednej z wielichowskich firm produkujących opakowania. Maszyna wciągnęła rękę pracującego na niej 19-letniego Dmytro Shutaka z Ukrainy i zmiażdżyła ją. Sędzia na podstawie wyników przeprowadzonego dochodzenia uznał, że winny jest pracodawca. Nie dopełnił on swoich obowiązków i nie przeszkolił odpowiednio pracownika z obsługi maszyny, pozwolił mu też na zdjęcie z niej osłony, a to właśnie było bezpośrednią przyczyną wypadku.

Przedsiębiorca bronił się uważając, że winny jest pracownik, który doprowadził do wypadku specjalnie, żeby wyłudzić odszkodowanie. Jednak jego argumenty nie przekonały sędziego i ten skazał go na półtora roku więzienia. Przedsiębiorca ma też zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w swojej branży przez 5 lat.

Na odczytaniu wyroku był obecny Dmytro Shutak, który nie krył zadowolenia z werdyktu. Jak podaje Radio Poznań, młody Ukrainiec obawiał się, że sąd mu nie uwierzy i obarczy go winą za wypadek uznając, że celowo do niego doprowadził. Jednak sąd nie dał wiary wyjaśnieniom przedsiębiorcy i skazał go na karę bezwględnego pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

el, fot. KWP

Kalisz: Mężczyzna utonął w stawie

0
Do tragicznego zdarzenia doszło w kaliskim Parku Miejskim. 31-letni mężczyzna utopił się w stawie Kogutek.

Służby ratownicze otrzymały informację o mężczyźnie, który topi się w stawie około godz. 13 i natychmiast udały się do parku. Tam udało im się wyciągnąć mężczyznę z wody, ale pomimo godzinnej reanimacji ten zmarł. Na miejscu działają policjanci oraz prokurator, którzy będą sprawdzali czy nikt nie przyczynił się do śmierci mężczyzny.

W niedalekiej odległości od stawu znaleziono pijaną kobietę, która twierdzi, że nie ma nic wspólnego ze zmarłym i nic nie pamięta. Policja będzie również sprawdzała ten wątek.

Ponad 20 milionów złotych unijnego wsparcia na projekty w Wielkopolsce

Marszałek Marek Woźniak podpisze umowy z Gminą Kleszczewo, Powiatem Średzkim oraz Stowarzyszeniem Gmin i Powiatów Wielkopolski o dofinansowanie inwestycji związanych z wytwarzaniem energii z odnawialnych źródeł energii oraz projektu sieci małych kin społecznościowych na terenie 26 wielkopolskich gmin.

Przyznane przez Zarząd Województwa Wielkopolskiego unijne dofinansowanie w wysokości blisko 20,5 mln zł pochodzi z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020.

Dzięki udzielonemu wsparciu finansowemu Gmina Kleszczewo zrealizuje projekt, którego przedmiotem jest budowa infrastruktury wykorzystywanej do produkcji energii elektrycznej i cieplnej ze źródeł odnawialnych (OZE) na potrzeby budynków mieszkalnych. Będą to instalacje fotowoltaiczne, pompy ciepła oraz kolektory słoneczne. Realizacja inwestycji pozwoli na ograniczenie wykorzystywania pierwotnej energii, zwiększenie udziału OZE w ogólnym bilansie energetycznym gminy, podniesienie lokalnego bezpieczeństwa energetycznego, zmniejszenie strat przesyłowych, podniesienie komfortu użytkowania budynków mieszkalnych i życia mieszkańców, a także uniezależnienie regionu od dostaw energii ze źródeł zewnętrznych.

Z kolei środki unijne, które otrzyma Powiat Średzki pozwolą na realizację projektu polegającego na instalacji systemów odnawialnych źródeł energii na nieruchomościach prywatnych Powiatu Średzkiego. W ramach projektu przewidziano zakup i montaż kompletnych instalacji fotowoltaicznych. Celem inwestycji jest zwiększenie poziomu wykorzystania energii słonecznej do produkcji energii elektrycznej, zmniejszenie poziomu poboru energii elektrycznej z sieci oraz poprawa jakości środowiska poprzez ograniczenie poziomu emisji dwutlenku węgla.

Wsparcie unijne otrzyma również Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski, które zrealizuje projekt budowy sieci małych kin społecznościowych na terenie 26 wielkopolskich gmin. Kina zostaną utworzone w ramach istniejącej już infrastruktury publicznej i zostaną wyposażone w profesjonalne urządzenia do emisji obrazu i dźwięku w jakości cyfrowej. Zastosowane w projekcie technologie umożliwią szeroki i stały dostęp do olbrzymich zasobów polskiej i światowej kinematografii oraz innych treści multimedialnych, stworzą szerokie możliwości edukacyjne i tym samym przyczynią się do zmniejszenia grona osób dotkniętych wykluczeniem cyfrowym. Celem inwestycji jest zwiększenie atrakcyjności obiektów kultury i wzbogacenie oferty kulturalnej gmin.

Dotychczas w ramach Poddziałania 3.1.1 „Wytwarzanie energii z odnawialnych źródeł energii” Zarząd Województwa Wielkopolskiego wybrał projekty na łączną kwotę dofinansowania ponad 164 mln zł, natomiast w ramach Poddziałania 4.4.1 „Inwestycje w obszarze dziedzictwa kulturowego regionu” na blisko 192 mln zł.

Autor: UM

Poznań: Powstanie prawie 300 mieszkań komunalnych. Budowa ruszy w tym roku

0
Poznańscy radni miejscy zdecydowali o przekazaniu ZKZL gruntów przy ul. Opolskiej. Do 2021 roku ma tam powstać prawie 300 mieszkań komunalnych. Prace mają ruszyć jeszcze w tym roku.

Przy Opolskiej powstanie pięć budynków: dwa 5-kondygnacyjne, dwa 4-kondygnacyjne oraz jeden 3-kondygnacyjny. Znajdzie się w nich w sumie 287 mieszkań komunalnych (44 z nich mają zostać zaadaptowane do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz seniorów). W przypadku kolejnych 52 lokali będzie istniała możliwość ich dostosowania.

Realizatorzy inwestycji zadbają o niezbędną infrastrukturę towarzyszącą – m.in. zieleń, drogi wewnętrzne, miejsca postojowe, place zabaw i małą architekturę. Na parterze dwóch budynków znajdą się także lokale przeznaczone na usługi.

Na wtorkowej sesji miejscy radni zdecydowali o przekazaniu ZKZL dwóch działek przy ul. Opolskiej, o powierzchni ponad 0,8 ha, gdzie staną bloki komunalne. Budowa nowych mieszkań ma rozpocząć się w trzecim kwartale 2019 roku, a zakończyć pod koniec 2021 r. Inwestycja zostanie sfinansowana z budżetu Miasta oraz kredytu w Europejskim Banku Inwestycyjnym.

Autor: UMP op. AS

Bartkowiak pozostaje asystentem trenera Żurawia

0
W nadchodzącym sezonie Karol Bartkowiak nadal będzie pełnił funkcję asystenta w sztabie szkoleniowym trenera Dariusza Żurawia.

Bartkowiak jest związany z Lechem Poznań praktycznie przez całe swoje życie. Najpierw jako zawodnik zespołów juniorskich oraz rezerw, a następnie jako trener grup młodzieżowych. Na początku poprzedniego sezonu został włączony do sztabu trenera Dariusza Żurawia rozpoczynającego pracę z drugą drużyną Kolejorza. Bardzo szybko udało im się wprowadzić rezerwy na szczyt tabeli, dzięki czemu stał się on faworytem w walce o awans do drugiej ligi.

– Po wielu latach pracy z dziećmi i młodzieżą Karol Bartkowiak na początku sezonu 2018/19 rozpoczął dołączył we Wronkach do zespołu rezerw. Okazało się to trafioną decyzją, ponieważ trener od początku zaczął bardzo dobrze funkcjonować w piłce seniorskiej. Wiemy, że ma duży wpływ na to co się dzieje na boisku oraz w szatni, dzięki czemu stanowi idealne uzupełnienie pierwszego szkoleniowca – mówi dyrektor sportowy Lecha Poznań, Tomasz Rząsa.

Trener Bartkowiak w trakcie rundy jesiennej zadebiutował jako osoba pracująca z pierwszym zespołem. Miało to miejsce w czasie kiedy Żuraw był tymczasowym szkoleniowcem poznaniaków, a następnie pozostał on w sztabie trenera Adama Nawałki do zakończenia 2018 roku. Obecnie pracuje jako asystent od końca marca tego roku. W nadchodzącym sezonie będzie pełnił tę funkcję razem z wieloletnim piłkarzem Lecha, Dariuszem Skrzypczakiem.

mat. pras.

Stres szkolny – niedostrzegane cierpienie dzieci

0
Coraz więcej polskich dzieci w wieku szkolnym doświadcza przewlekłego stresu. Specjaliści zaczynają już nawet mówić o zjawisku „wypalenia uczniowskiego”. Najnowsze badania pokazują, że skala tego problemu jest ogromna!

Stres, wynikający m.in. z coraz większego tempa życia, rosnących oczekiwań i wymogów, a także nadmiaru informacji i zadań, skutkuje coraz częściej tzw. „wypaleniem uczniowskim” – taki wniosek wypływa z najnowszych, ogólnopolskich badań dotyczących stresu szkolnego, które objęły łącznie 9 tys. dzieci w wieku 6-17 lat, ze 142 szkół.

Wspomniane badania, które zrealizował Instytut Edukacji Pozytywnej, wykazały objawy „wypalenia uczniowskiego” – wyrażanego przez spadek motywacji, odczuwanie długotrwałego stresu i spadek samooceny – aż u 73 proc. dzieci! Autorzy badania precyzują, że pod pojęciem wypalenia uczniowskiego rozumieją stan, w którym uczeń lub uczennica przestają czerpać satysfakcję z nauki szkolnej, czują się przepracowani i niedoceniani.

– Interpretując wstępne wyniki naszych badań warto wiedzieć, że badania te dotyczą przede wszystkim dzieci ze szkół miejskich. Nie są więc reprezentatywne dla całej polskiej populacji uczniów. Szkoły wiejskie też były uwzględnione w naszych badaniach, ale było ich zdecydowanie mniej niż szkół z większych i mniejszych miast – informuje Małgorzata Nowicka, prezes fundacji Instytut Edukacji Pozytywnej (IEP), która z wykształcenia jest pedagogiem.

Uczniowie potrzebują emocjonalnego wsparcia

Małgorzata Nowicka przyznaje, że wyniki tych badań zszokowały ją oraz innych pracowników IEP. Ale zaskoczeni i skonsternowani nimi są także eksperci z innych instytucji.

– Trudno skomentować wyniki tych badań, nie znając dokładnej ich metodologii. Pojęcie wypalenia zostało co prawda precyzyjnie zdefiniowane i jest od dawna stosowane w nauce, ale jak dotąd odnosiło się je tylko do osób dorosłych i głównie w kontekście wykonywanej przez nich pracy. W szczególności dotyczy ono osób pracujących w zawodach, z którymi wiąże się duże obciążenie emocjonalne, takich jak lekarz, nauczyciel czy pielęgniarka. Przeniesienie tego pojęcia na dzieci i młodzież uczęszczające do szkoły to trudne zadanie, mogące budzić wiele wątpliwości – ocenia dr hab. Krzysztof Ostaszewski, pedagog pracujący w Zakładzie Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii (IPiN) w Warszawie.

Mimo to, jego zdaniem, wspomniane wyniki badań dotyczących wypalenia uczniowskiego należy potraktować poważnie – jako sygnał pogarszającego się klimatu społecznego panującego w szkołach, który może wpływać na młodzież demotywująco.

Stres szkolny – nasze dzieci wołają o pomoc

Analizując szerzej problem stresu szkolnego, warto wspomnieć także o wynikach badań zrealizowanych przez inne instytucje.

– Z naszych badań, realizowanych w Warszawie, wynika, że odsetek 15-latków doświadczających problemów z psychiką, przejawiających się wewnętrznym napięciem, problemami z obniżoną z samooceną, obniżonym nastrojem, nadmiernym stresem i poczuciem dyskomfortu psychicznego sięga obecnie około 25 proc. W porównaniu ze stanem sprzed 20 lat oznacza to wzrost o 5 punktów procentowych – informuje dr hab. Krzysztof Ostaszewski z IPiN.

Na tym jednak nie koniec. Ekspert dodaje, że około 30 proc. 15-latków ma problemy dotyczące relacji z otoczeniem (np. agresja, łamanie prawa, wandalizm, używanie substancji psychoaktywnych).

– Oczywiście te dwie grupy w części się ze sobą pokrywają i zazębiają. Biorąc to wszystko pod uwagę, można powiedzieć, że w sumie od 30 do 40 proc. 15-latków doświadcza jakichś problemów dotyczących zdrowia psychicznego. Część z nich, od 10 do 20 proc., wymaga interwencji specjalisty (psychologa, pedagoga lub psychiatry) – szacuje Krzysztof Ostaszewski.

Dlaczego dzieci są tak bardzo zestresowane

Badania zrealizowane przez IEP dostarczają też odpowiedzi na pytanie o to, co najbardziej stresuje polskie dzieci szkolne. Na liście przyczyn są m.in.:

  • Problemy rodzinne: np. nadmierny dystans emocjonalny, sztywne zasady i brak elastyczności emocjonalnej, wysokie oczekiwania rodziców przy jednoczesnym braku wsparcia, nadmierna krytyka.
  • Czynniki indywidualne: np. zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, nadwrażliwość na krytykę, problemy tożsamościowe, zaostrzony zmysł rywalizacji, dążenie do perfekcyjności w każdej dziedzinie.
  • Problemy szkolne: np. napięte harmonogramy i sztywne reguły, zbyt duża waga przywiązywana do ocen, brak możliwości rozwijania pasji i zainteresowań, konflikty szkolne (z rówieśnikami i nauczycielami).
  • Czynniki kulturowe: np. kreowany przez media wizerunek osoby sukcesu: szczupłej, pięknej, z wysokimi ocenami, przebojowej (wygląd i wyniki ważniejsze niż bycie zdrowym).
  • Inne powody: np. brak rozwijania u dzieci poczucia wdzięczności i świętowania małych sukcesów, tendencja do podejmowania wielu ról społecznych naraz, ciągłe porównywanie się do innych, a także ciągle rosnące tempo życia.

 

Ile zajęć dodatkowych dla dziecka?

Małgorzata Nowicka ocenia, że jedną z najważniejszych przyczyn tak częstego występowania objawów „wypalenia” u dzieci i młodzieży jest zbyt duża ilość realizowanych przez nie dodatkowych zajęć pozalekcyjnych.

– Niestety, przybywa dzieci, które nie mają nawet jednego dnia w tygodniu bez jakichś zajęć pozalekcyjnych. Nierzadko zdarza się, że dziecko wychodząc rano do szkoły wraca do domu dopiero około godziny 20-tej – mówi Małgorzata Nowicka.

Psycholodzy potwierdzają istnienie tego niebezpiecznego trendu.

– Dzieci są coraz bardziej osaczone przez rodziców i system edukacji, mają ustalone ścisłe plany dnia, które wręcz zabijają samodzielność, kreatywność i uczucie wpływu na życie. Narzucana jest na dzieci presja nakierowana na osiągnięcia, sukces. To często wywołuje nieprzyjemne emocje. Dlatego tak ważna jest w dzisiejszych czasach edukacja emocjonalna i to już od najmłodszych lat – podkreśla Marzena Martyniak, psycholog z Instytutu Rozwoju Emocji i współwłaścicielka przedszkola Kraina Emocji, które działa w Warszawie.

Krzysztof Ostaszewski zastrzega jednak, że jest też wiele dowodów wskazujących na to, że dobrze zorganizowany czas wolny dzieci i młodzieży sprzyja ich pozytywnemu rozwojowi i pomaga rodzicom chronić dzieci przed niektórymi zagrożeniami. Ważna jest zatem w tej kwestii, podobnie zresztą jak ze wszystkim w życiu, zdrowa równowaga.

Przeciążenie zajęciami dodatkowymi to jednak nie wszystko.

– Niepokojącym faktem jest również to, że dzieci i młodzież coraz więcej czasu spędzają w sieci, za pośrednictwem smartfonów i komputerów. Ma to różne konsekwencje. Z jednej strony poświęcają przez to coraz mniej czasu na aktywność fizyczną i bezpośrednie kontakty z innymi ludźmi, ale też z drugiej zaobserwowano, że piją mniej alkoholu – dodaje Krzysztof Ostaszewski.

Jakie są skutki stresu szkolnego

Wśród możliwych, negatywnych konsekwencji przewlekłego stresu u dzieci szkolnych, są m.in.:

  • zaburzenia odżywiania (np. zajadanie stresu lub wprost przeciwnie – stosowanie restrykcyjnych diet)
  • niska samoocena (brak wiary w siebie)
  • wycofywanie się z kontaktów społecznych
  • zaburzenia snu (bezsenność, poczucie ciągłego zmęczenia, nadmierna senność)
  • konflikty i agresja
  • pogorszenie wyników szkolnych i spadek zaangażowania w naukę.

Niestety, przewlekły stres i brak wsparcia, mogą prowadzić też do poważnych zaburzeń zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży, czego wyrazem są pękające w szwach szpitalne oddziały psychiatryczne przeznaczone dla pacjentów z tej grupy wiekowej.

– Od lat obserwujemy wzrost częstości występowania u dzieci i młodzieży objawów obniżonego nastroju i stresu (smutek, przeciążenie, napięcie), a także różnego rodzaju zaburzeń psychicznych. Środowisko psychiatrów dzieci i młodzieży wskazuje m.in. na wzrost liczby prób samobójczych wśród młodzieży szkolnej – podkreśla dr hab. Krzysztof Ostaszewski.

Jak zapobiegać wypaleniu uczniowskiemu

Małgorzata Nowicka podkreśla, że rodzina i szkoła odgrywają kluczową rolę w wykształceniu się u młodych ludzi mechanizmów radzenia sobie ze stresem (wzorców reagowania w różnych sytuacjach), które potem towarzyszą nam w większości przez całe dorosłe życie, i które trudno jest później zmienić.

Dlatego warto już od najmłodszych lat rozwijać w dzieciach tzw. inteligencję emocjonalną i różne związane z nią umiejętności – najlepiej począwszy od wieku przedszkolnego. Marzena Martyniak przekonuje, że dzięki temu dzieci uczą się znajdować rozwiązania swoich problemów emocjonalnych w sobie lub też we współpracy z innymi ludźmi, zamiast uciekać od problemów, np. w wirtualny, pełen niebezpieczeństw świat internetu.

– Inteligencja emocjonalna i dobry kontakt z własnymi potrzebami przekładają się wprost na poczucie własnej wartości u dziecka, jak i późniejszego dorosłego – mówi Marzena Martyniak, zwracając uwagę na fakt, że emocje pełnią bardzo ważną rolę w życiu każdego człowieka, ponieważ przekazują informacje o konkretnych potrzebach: np. o ich zaspokojeniu lub braku zaspokojenia.

Specjalistka przekonuje, że jeśli dziecko ma dobrze rozwiniętą inteligencję emocjonalną, czyli potrafi dobrze rozpoznawać, rozumieć, wyrażać i regulować emocje, to tym samym, automatycznie lepiej też będą układać się jego relacje z innymi (doświadczy mniej konfliktów i silnych, nieprzyjemnych emocji).

– Dziecko jest wtedy bardziej lubiane nie tylko przez rówieśników, ale też przez nauczycieli, bo lepiej się z nim współpracuje i ma lepsze umiejętności społeczne – podkreśla Marzena Martyniak.

Wskażmy dzieciom, co jest najważniejsze w życiu

Szukając skutecznego remedium na wypalenie uczniowskie i stres szkolny, warto przypomnieć wyniki słynnych amerykańskich badań – „Harvard Study Life Development”, które są prowadzone już od 75 lat. Wskazują one niezbicie, że ludzie, którzy mają dobre relacje z innymi są bardziej szczęśliwi, zdrowsi i żyją dłużej od osób samotnych. Badania te wykazały, że ludzie samotni nie tylko żyją krócej, ale też częściej zapadają na zaburzenia psychiczne. Niestety, jednocześnie badania pokazują też, że współcześni nastolatkowie zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy i jako główne źródła szczęścia wskazują wcale nie dobre relacje z innymi ludźmi, lecz przede wszystkim bogactwo i sławę!

Stres szkolny ma wiele twarzy

Choć eksperci wskazują na wiele uniwersalnych metod wspierania rozwoju psychicznego dzieci i młodzieży, to jednak badania IEP sugerują, że nieco inne podejście trzeba zastosować w miastach, a inne na wsi.

– Generalnie dzieci miejskie są zdecydowanie bardziej zestresowane i wypalone od wiejskich, głównie z uwagi na przeciążenie licznymi zadaniami dodatkowymi i większą presję na wyniki w nauce. Ale z kolei u dzieci wiejskich widoczna jest dużo mniejsza motywacja do nauki. Dzieci na wsi często nie widzą potrzeby i sensu nauki, nie widzą związanych z nauką możliwości. Dzieci ze wsi mają gorszą samoocenę i mniejszą wiarę w swoje możliwości – podkreśla Małgorzata Nowicka.

Jako przykład ilustrujący powyższą tezę wskazuje rozmowę z dzieckiem uczącym się w lubuskiej wiejskiej szkole, od którego usłyszała: „po co uczyć się języków obcych, skoro mój tata ich nie zna, a i tak jeździ do pracy w Niemczech i zarabia 3 razy więcej niż nauczycielki w szkole”.

Zasygnalizowany powyżej aspekt ekonomiczny, związany ze szkolnictwem (m.in. niskie zarobki nauczycieli), zdaje się jednak mieć dużo większe znaczenie – przekłada się bowiem na ogólne pogarszanie się klimatu społecznego panującego w szkołach, czego najlepszym wyrazem jest planowany na 8 kwietnia strajk nauczycieli, który z pewnością nie zmniejszy stresu uczniów, lecz jeszcze go powiększy.

Eksperci podkreślają, że powodów napiętej atmosfery w szkołach jest jednak dużo więcej, a współodpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi całe środowisko szkolne, włączając w to także rodziców.

– Mówiąc o pogarszającym się klimacie szkolnym, mam na myśli m.in. jakość relacji między nauczycielami a uczniami, poczucie bezpieczeństwa i komfortu, a także stałość i czytelność obowiązujących tam reguł współżycia. Niestety istnieje wiele czynników, które ten klimat pogarszają, począwszy od syndromu wypalenia i frustracji u części nauczycieli, poprzez zamieszanie wokół reformy systemu edukacji, a na trudnościach w ułożeniu się współpracy rodziców ze szkołą skończywszy – ocenia dr hab. Krzysztof Ostaszewski.

Zdaniem eksperta, rodzice są obecnie często zbyt roszczeniowi wobec szkoły, np. oczekując skutecznego edukowania i wychowywania dzieci, ale zarazem bezstresowego, co jest bardzo trudne do osiągnięcia, zwłaszcza gdy rodzice nie chcą sami wspierać tego procesu poprzez konkretną pracę ze swoimi dziećmi w domu.

– Wielu nauczycieli nie radzi sobie w takiej sytuacji. Niestety, często brakuje im też tzw. umiejętności miękkich, społecznych, np. rozwiązywania konfliktów, udzielania wsparcia w trudnych sytuacjach, mediowania z partnerami i radzenia sobie ze stresem. Tacy nauczyciele nie są w stanie okazywać wsparcia emocjonalnego swoim uczniom oraz ich rodzicom – mówi Krzysztof Ostaszewski.

Jak widać, problemy polskiego szkolnictwa są bardzo złożone, a wsparcie potrzebne jest nie tylko uczniom, lecz także nauczycielom.

Wiktor Szczepaniak, źródło: www.zdrowie.pap.pl

Źródła:

Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie (IPiN)

Instytut Edukacji Pozytywnej (IEP): m.in. materiały z kampanii „Poukładaj sobie w głowie na nowy rok”. Raport podsumowujący wyniki badań nad zjawiskiem wypalenia uczniowskiego IEP planuje opublikować w maju 2019 r.

Instytut Rozwoju Emocji (IRE)

Materiały i wypowiedzi ekspertów z IV Narodowego Kongresu Żywieniowego, który odbył się w styczniu 2019 r.

Hubert Hurkacz pojawi się na Poznań Open

0
Hubert Hurkacz, najwyżej sklasyfikowany polski zawodnik, zagra na Poznań Open. Początek turnieju – 3 czerwca.

Poznański challenger zostanie rozegrany na kortach Parku Tenisowego Olimpia. Początek imprezy w poniedziałek, 3 czerwca. Finał odbędzie w niedzielę, 9 czerwca.

Rok temu Hurkacz wygrał wszystkie mecze bez straty seta i został drugim Polakiem, po Jerzym Janowiczu, który zdobył w Poznaniu singlowe trofeum. Gra Polaka w Poznania okazała się możliwa dopiero po poniedziałkowej porażce z Novakiem Djokovicem w pierwszej rundzie turnieju French Open. Organizatorzy przyznali Hurkaczowi dziką kartę ze względu na to, że obecnie zajmuje on 44 miejsce w rankingu ATP, a zawodnicy z pierwszej pięćdziesiątki nie mogą sami zgłaszać się do turniejów rangi challenger.

Hubert Hurkacz będzie bronił 90 punktów za wygranie ubiegłorocznej edycji imprezy. Punkty te mogą okazać się kluczowe w walce o utrzymanie się w czołowej 50-tce światowego rankingu tenisistów, ze względu na stratę kilkunastu oczek po niedawnej porażce na kortach Rolanda Garrosa.

Tegoroczna edycja Poznań Open rozpocznie się w poniedziałek, 3 czerwca i potrwa siedem dni, a nie jak w poprzednich latach – dziewięć. To nowość, bowiem od tego sezonu kwalifikacje turniejów rangi challenger zostały ograniczone zaledwie do dwóch meczów. Brak klasycznych eliminacji powoduje, że w turnieju głównym zobaczymy większą liczbę tenisistów. W poprzednich latach było ich 32, a teraz – aż 48. Powalczą oni o 90 punktów do rankingu ATP oraz o gratyfikacje finansowe. Pula nagród od tego roku wzrosła do 69 290 euro.

Autor: UMP op. AS

Jacek Jaśkowiak: „Silna i niezależna Ukraina leży w interesie Polski i polskich miast”

0
Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, wyjechał do Kijowa, gdzie spotkał się m.in. z merem tego miasta – Witalijem Kliczko. – Silna i niezależna Ukraina leży w interesie Polski i polskich miast – zapewniał Jaśkowiak.

Wizyta miała na celu wzmocnić relacje pomiędzy miastami oraz zadbać o rozwój współpracy ze wschodnimi sąsiadami. – Bardzo cenimy sobie nasze wzajemne relacje. Jesteśmy sąsiadami, ale łączy nas coś więcej – to podobne szanse i zmiany społeczne, ale też zbliżone problemy – charakterystyczne dla miast leżących w krajach o młodej demokracji. Dlatego pogłębianie wzajemnych relacji i zacieśnianie współpracy jest w dalszym rozwoju naszych miast elementem niezbędnym. Takie spotkanie, jak dzisiejsze, to idealna okazja służąca wzmacnianiu naszego obecnego i przyszłego partnerstwa – powiedział Jacek Jaśkowiak.

– Moim zdaniem silna i niezależna Ukraina leży w interesie Polski i polskich miast. Podobnie jak Niemcy, kraj ten – w kontekście relacji dobrosąsiedzkich – jest naszym kluczowym partnerem. Zróbmy, co w naszej mocy, by utrzymywać i rozwijać te stosunki z korzyścią dla obu stron… Jako miasta europejskie możemy razem dokonać wspaniałych rzeczy, w różnych obszarach. Kluczem jest intensywna współpraca i wzajemne wsparcie. – podsumował prezydent.

Poznań: Powstanie skwer 4 Czerwca 1989 r.

0
Poznańscy radni miejscy zdecydowali, że skwer położony pomiędzy ul. Jana Pawła II a jeziorem Maltańskim będzie nosił nazwę 4 Czerwca 1989 r.

4 czerwca tego roku przypada trzydziestolecie częściowo wolnych wyborów parlamentarnych. Głosowanie w 89′ roku dało zwycięstwo Solidarności i zapoczątkowało zmiany ustrojowe w Polsce. – Data ta jest ważna dla nas wszystkich. W 1989 roku rozpoczęły się zasadnicze zmiany w Polsce. Rok później możliwe było wprowadzenie reformy, umożliwiające odbudowę samorządu terytorialnego – tłumaczył podczas sesji Grzegorz Ganowicz. – Proponowana lokalizacja wydaje się być najlepszym miejscem dla uczczenia tej wyjątkowej daty. W sąsiedztwie znajduje się jezioro Maltańskie, ul. Jana Pawła II, a z drugiej strony Kopiec Wolności.

Nowe nazwy zyskały też inne poznańskie ulice. Skwer położony w rejonie ulicy Nad Wierzbakiem i alei Wielkopolskiej zyskał imię Czesława Janickiego (polskiego naukowca, zootechnika, wykładowcy akademickiego). Dwóm drogom wewnętrznym odchodzącym od ul. Złotnickiej nadano nazwę ul. Golęczewskiej i ul. Cerekwickiej. Część ulicy Adama Wrzoska (na odcinku od ulicy Wincentego Witosa do Alei Solidarności) zmieniła patrona na Dobrego Pasterza (jaką nosiła w latach 1927 – 1972). Rondo łączące ulice: Garaszewo, Pokrzywno, Jarosławska i Nowotarska zyskało miano Krzesiny.

Autor: UMP op. AS

Poznań: Pływalnia w parku Kasprowicza została zmodernizowana

0
Zakończył się drugi etap modernizacji pływalni w parku Kasprowicza. Otwarcie pływalni zaplanowano na 21 czerwca.

Od czasu zakończenia poprzedniego sezonu, postawiono nowy budynek kas, zwiększono powierzchnię zaplecza socjalnego, ogrodzono teren pływalni i zamontowano ławki. Zagospodarowano też zieleń i zainstalowano automatyczny system nawadniania, w skład którego wchodzi ponad 200 dysz dostarczających wodę roślinności. Dodatkowo, w sąsiedztwie basenów, zamontowano urządzenia do street workoutu. Koszt realizacji drugiego etapu modernizacji pływalni to około 2 mln zł.

W tym roku otwarcie pływalni w parku Kasprowicza zaplanowano na 21 czerwca. Obiekt będzie czynny na pewno do końca sierpnia. Niewykluczone jednak, że jeśli dopisze pogoda, a zainteresowanie będzie duże, czas ten zostanie wydłużony (tak jak w roku ubiegłym). Godziny otwarcia pozostaną bez zmian. Pływalnia będzie czynna w godz. 9-20. Pomyślano też o czasie dla pływaków. Posiadacze karnetów 10-krotnego wstępu będą mogli odwiedzić basen w godz. 7-9.

Cena biletu całodniowego będzie wynosić 15 zł (normalny) i 8 zł (ulgowy), a jednorazowego 10 zł (normalny) i 5 zł (ulgowy). Dzieci do lat 3 oraz podopieczni domów dziecka wejdą na basen za darmo. Przewidziano też zniżki dla posiadaczy Karty Rodziny Dużej (8 i 4 zł za bilet całodniowy oraz 5 i 3 zł za jednorazowy), Złotej Karty Seniora (5 zł) oraz grup zorganizowanych (3 zł). Karnet upoważniający do 10 wejść będzie kosztować 80 zł.

Autor: PIM / UMP op. AS

Poznań: Przebudowa schodów na wiadukcie nad PST Szymanowskiego

0
Trwa przebudowa wiaduktu przy ul. Szymanowskiego. W środę, 29 maja, wykonawca rozpoczął roboty związane ze schodami dla pieszych, które prowadzą przy murze oporowym na jego północną nitkę. Od tego dnia piesi nie będą mogli z nich korzystać.

Dotychczasowe schody, będące w kiepskim stanie technicznym, zostaną rozebrane, a do października w tym miejscu zostaną wybudowane nowe. Do tego czasu piesi będą mogli korzystać z sąsiedniego zejścia prowadzącego na przystanek PST. Na kilka dni rozbiórki, w trosce o bezpieczeństwo pieszych, obszar wyłączony z ruchu może ulec czasowemu powiększeniu.

Na wiadukcie rozpoczęły się prace na drugiej części południowej nitki. W miejscu wyburzonej starej części płyty południowej nitki wiaduktu, a także rozebranych dojazdów i schodów prowadzących do niej dotychczas, pojawiła się nowa płyta, nowe dojazdy i schody. Na wszystkich tych elementach obiektu ułożono nową nawierzchnię. Zamontowano również nowe balustrady. Konstrukcja wiaduktu została i wyposażona w system odwodnienia oraz w nowe dylatacje, by obiekt mógł pełnić swoje funkcje jak najdłużej.

Na południową część wiaduktu wrócili też piesi. Jednak z uwagi na bezpieczeństwo nie mogą jeszcze korzystać ze schodów przy murze oporowym od strony osiedla Batorego, przy którym kontynuowane są prace.

PIM