Krytyczny spadek poziomu wód w lokalnych zbiornikach wymusił podjęcie działań, które mają doprowadzić do przerzutu wody z Warty. Inwestycja ta, obejmująca budowę rurociągu oraz przepompowni, ma zapobiec dalszemu wysychaniu regionu.
Walka z deficytem wody
Problem dotyczy przede wszystkim trzech zbiorników. Najbardziej ucierpiało Jezioro Wilczyńskie, gdzie poziom wody spadł o około 6 m. Jezioro Ostrowskie straciło około 4,6 m głębokości lustra, a Budzisławskie niemal 4 m. Do tych spadków doszło w ciągu ostatnich kilkunastu lat.
Sytuacja ta sprawiła, że samorządowcy zaczęli apelować o pomoc dla zagrożonych akwenów. Początkowo za realizację projektu odpowiadały Wody Polskie, jednak po zmianie rządu wycofano się z tego zamierzenia. RZGW w Poznaniu uznało, że obowiązek rekultywacji odkrywek węgla brunatnego spoczywa na ZE PAK.
Szczegóły techniczne i finansowanie
Na modernizację oraz budowę przepompowni planuje się wydać kilkadziesiąt milionów złotych. Kluczowym elementem będzie rurociąg o długości 9,5 kilometra. Trasa połączenia obejmie następujące punkty: Jezioro Gosławskie, zbiornik Kleczew, a na końcu zalewane wyrobisko po odkrywce Jóźwin IIB.
Zgodnie z porozumieniem z kwietnia 2025 roku, odpowiedzialność za inwestycję przejęło Stowarzyszenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego, które zrzesza samorządy z Pojezierza Gnieźnieńskiego. Podział zadań zakłada, że ZE PAK przygotuje dokumentację, natomiast stowarzyszenie zajmie się pozyskaniem środków z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.
Formalności i konsultacje społeczne
Obecnie trwa etap konsultacji społecznych, podczas których można zgłaszać uwagi do raportu. Termin nadsyłania wniosków upływa w połowie listopada. Następnie zgłoszenia te będą rozpatrywane przez wójta gminy Kazimierz Biskupi, w której powstanie inwestycja.
Projekt uzyskał uzgodnienie poznańskiego RDOŚ, które zapadło w połowie października. Był to efekt kilku miesięcy prac nad raportem oddziaływania na środowisko, który PAK KWB Konin przedłożyło w styczniu. Dokumentacja jest już kompletna, co pozwala przejść do ostatniego etapu formalności.
W sierpniu wójt Grzegorz Maciejewski wyraził nadzieję, że decyzja środowiskowa zostanie wydana do końca roku. Jest ona niezbędna, aby uzyskać pozwolenia na budowę oraz sfinalizować wniosek o fundusze z FST.