Tłum z telefonami w górze zbiera się codziennie w południe na płycie Starego Rynku. Dwa metalowe koziołki wyjeżdżają wtedy przez małe drzwiczki nad tarczą zegara na wieży ratuszowej i trykają się rogami. Historia tego pokazu trwa prawie pięć wieków, choć przerwały go wojna, pożary, długie przerwy i kilka powrotów.
Niewiele symboli miasta ma tak niepewne pochodzenie. O pierwotnych koziołkach wiemy jedynie tyle, co zapisano w umowie z zegarmistrzem. Nikt nie wie, jak w rzeczywistości wyglądały.
Zegar mistrza z Gubina
W XVI wieku, podczas renesansowej przebudowy ratusza, pojawiły się koziołki. Projekt budynku, który widzimy obecnie, przygotował Jan Baptysta Quadro, architekt z Lugano. Z kolei zegar na wieżę wykonał Bartłomiej (Bartla) Wolff z Gubina. Według informacji z Muzeum Narodowego w Poznaniu, mechanizm z koziołkami zainstalowano we wrześniu 1551 roku.
Umowa z zegarmistrzem zawierała zapis o „urządzeniu błazeńskim, mianowicie dwóch koziołkach”, które przed wybiciem każdej godziny miały się trykać. To właściwie jedyna konkretna wiadomość o tym, jak działał i wyglądał pierwotny automat. Muzeum zaznacza, że oryginalny wygląd urządzenia nie jest znany.
Piorun i wieki zapomnienia
Piorun uderzył w wieżę w 1675 roku i zniszczył ją wraz z zegarem. Przez długie stulecia mieszkańcy zapomnieli o koziołkach.
Dopiero pod koniec XIX wieku przypomnieli o nich niemieccy historycy. Odnaleźli oni w archiwum kontrakt z mistrzem Wolffem, co sprawiło, że postanowiono przywrócić koziołki na wieży.
Powrót w czasach zaborów
Podczas gruntownego remontu ratusza w 1913 roku zainstalowano nowy zegar. Odtworzone koziołki natychmiast wywołały emocje, ponieważ jeden pomalowano w barwy czarno-białe, a drugi w biało-czerwone. W okresie zaborów wzbudziło to kontrowersje.
Nie wiadomo, jak długo mechanizm pracował bezawaryjnie. Z informacji Muzeum Narodowego wynika, że naprawiono go w 1922 roku, kiedy Polska była już niepodległa, a koziołki ponownie pojawiły się na wieży 25 sierpnia tego roku. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne urządzenie działało jednak kapryśnie, gdyż koziołki często się zacinały i nie wychodziły punktualnie.
Mechanizm z 1913 roku jest obecnie dostępny dla zwiedzających w Ratuszu – Muzeum Historii Miasta Poznania. Można przy nim zrobić zdjęcie.
Zniszczenie w 1945 roku i nowe życie
Podczas walk o Poznań w 1945 roku poważnie uszkodzono mechanizm i zniszczono koziołki. Powróciły one po remoncie budynku i odbudowie wieży. Źródła podają dwie różne daty tego wydarzenia: rok 1954 według Muzeum Narodowego oraz 1953 według innych opracowań.
Dzisiejsze koziołki pochodzą z 1993 roku i ufundował je poznański przedsiębiorca Marian Marcinkowski. Napędza je nowoczesny system sterowania projektu dr. inż. Stefana Krajewskiego z Wydziału Budowy Maszyn i Zarządzania Politechniki Poznańskiej. W 2002 roku mieszkańcy nazwali je Pyrek i Tyrek.
Po ponad 30 latach pracy mechanizm zaczął szwankować. W maju 2024 roku koziołki zatrzymały się na widoku i spędziły noc na zewnątrz, ponieważ pękła jedna prowadnica, a druga była zbyt zużyta, więc obie wymagały naprawy. Była to największa awaria w historii. Koziołki wznowiły pracę po niespełna półtora miesiąca.
Legenda o kucharczyku Pietrku
Najbardziej znana legenda o koziołkach dotyczy uczty zorganizowanej przez rajców z okazji uruchomienia nowego zegara po odbudowie ratusza. Przygotowanie sarniej pieczeni, która miała być głównym daniem, powierzono młodemu kucharczykowi imieniem Pietrek.
Zaciekawiony mechanizmem zegara chłopak odszedł od paleniska, przez co mięso wpadło do ognia i spłonęło. Przerażony Pietrek pobiegł na łąkę, na której wypasano zwierzęta, i przyprowadził do kuchni dwa koziołki, by zastąpiły sarninę. Zwierzęta uciekły jednak na wieżę, gdzie na gzymsie zaczęły się trykać przed oczami gości, wojewody i mieszkańców.
To widowisko tak rozbawiło zgromadzonych, że burmistrz darował winę kucharczykowi i polecił zegarmistrzowi stworzyć mechanizm, dzięki któremu koziołki będą trykać się każdego dnia. Żywe zwierzęta wróciły do swojej właścicielki, którą według jednej z wersji legendy była uboga wdowa.
Koziołki poza wieżą
Koziołki, które stały się symbolem miasta, pojawiły się również na ulicach. Rzeźba autorstwa Roberta Sobocińskiego stanęła w 2002 roku na placu Kolegiackim, obok dawnego kolegium jezuickiego. Ponieważ jest ona na tyle niska, że można usiąść zwierzętom na grzbietach, jest to jedno z najchętniej wybieranych miejsc do robienia zdjęć. W 2019 roku, na czas remontu placu, przeniesiono ją do Parku Chopina. Kolorowe koziołki znajdują się także na Ratajach, przy ulicy Piłsudskiego.
Kiedy zobaczyć koziołki
Codziennie o godzinie 12.00 koziołki trykają się rogami. Od czerwca 2022 roku, gdy rozpoczęto remont Starego Rynku, wychodzą również o 15.00. Choć początkowo miało to być rozwiązanie tymczasowe, druga godzina pokazu została utrzymana po zakończeniu prac. Przed przyjazdem warto zapoznać się z komunikatami Muzeum Historii Miasta Poznania, ponieważ pokaz może zostać wstrzymany z powodu prac konserwatorskich lub awarii.