Wejście do studni, a później wydobycie na powierzchnię młodego, przerażonego i całkiem sporo ważącego koziołka – z takim zadaniem mierzyli się od rana witkowscy strażacy – ochotnicy.
Dziś rano strażacy otrzymali informację, że do studni w miejscowości Czajki wpadło jakieś zwierzę. Zgłaszający przypuszczał, że to sarna.
Strażacy pojawili się na miejscu około godziny 11.00. Okazało się, że rzeczywiście w studni jest sarna, a raczej młody koziołek. Zwierzę udało się wydobyć na powierzchnię dzięki drabinie przystawnej, a później wypuścić całe i zdrowe na wolność.
el