furgonetka fundacji Pro2 fot. Grupa Stonewall

Warszawa zakazała jazdy furgonetkom antyaborcyjnym

Taką decyzję podjęli warszawscy radni ze względu na skargi napływające od mieszkańców. Ale liczą się z tym, że wojewoda mazowiecki zakwestionuje tę uchwałę.

Jak podaje radio TOK FM, inicjatorem uchwały byli radni Koalicji Obywatelskiej. Radna Dorota Łaboda, przewodnicząca komisji edukacji, powiedziała w radiu, że większość skarg od mieszkańców, jakie do niej napływały w czasie tej kadencji, dotyczyły właśnie drastycznych treści i komunikatów nadawanych przez te furgonetki. Radna zwróciła też uwagę, że zdjęcia na pojazdach wprowadzają w błąd: na przykład martwe płody prezentowane jako efekty aborcji tak naprawdę pochodzą z poronień, do których doszło trzy-cztery miesiące przed porodem.

12-tygodniowy płód, bo na usunięcie takiego pozwala polskie prawo, ma zaledwie kilka centymetrów długości i w niczym nie przypomina ukształtowanego dziecka, które prezentują plakaty anty-aborcyjne. Nie ma jeszcze wykształconej twarzy, a nawet kończyn – ma natomiast… skrzela.

Wątpliwości budzą też inne zdjęcia i treści zawarte na bannerach oklejających furgonetki, choćby homofobiczne hasła twierdzące, że homoseksualizm i pedofilia to to samo.

Teraz, zgodnie z uchwałą rady miasta, straż miejska będzie mogła zatrzymać pojazd, a kierowcę ukarać grzywna w wysokości nawet 5 tysięcy złotych.

Radni PiS głosowali przeciwko uchwale – ich zdaniem zakaz jest łamaniem wolności słowa i mają nadzieję, że wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłłowicz uzna uchwałę za niezgodną z prawem. Jednak Dorota Łaboda zapowiedziała, że rada jest na to przygotowana i odda wówczas sprawę do sądu.

2.5 2 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze