Mariusz Błaszczak, Jarosław Kaczyński fot. KPRM

Ustawa o obronie ojczyzny: większe wydatki na wojsko już w 2023 roku

3 proc. PKB na zbrojenia już w przyszłym roku, dobrowolną, zasadniczą służbę wojskową i podział rezerwowej służby wojskowej na aktywną i pasywną, a wszystko to już od 1 lipca. W Sejmie trwa debata nad projektem ustawy o obronie ojczyzny. Opozycja zapowiedziała poparcie.

Obrady rozpoczęły się po południu, a wicepremier Jarosław Kaczyński zapowiedział poprawkę: 3 proc. PKB na zbrojenia już w przyszłym roku, a nie, jak pierwotnie planowano, 2,3 proc. PKB. „Później będziemy to zwiększać” – zapowiedział Kaczyński. Źródłem finansowania wydatków obronnych miałyby być budżet państwa, Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który ma powstać w Banku Gospodarstwa Krajowego, i przychody ze zbycia akcji lub udziałów spółek przemysłu obronnego.

Służba wojskowa byłaby dobrowolna i zasadnicza, a rezerwa podzielona na aktywną i pasywną. Żołnierze po rocznym szkoleniu najpierw podstawowym, a potem specjalistycznym mogliby wstąpić do zawodowej służby wojskowej – ale też wrócić do cywila. Z kolei studenci uczelni cywilnych o specjalnościach przydatnych w armii mogliby liczyć na stypendia, jeśli zdecydowaliby się na służbę w wojsku. W projekcie są też określone zasady powoływania do służby, pełnienia służby w czasie mobilizacji, stanu wojennego i stanu wojny.

Projekt nie precyzuje liczebności armii, jednak zapowiadając go i minister Błaszczak, i wicepremier Kaczyński mówili o 300 tysiącach żołnierzy, w tym 250 tys. w wojskach operacyjnych, a 50 tyś. w WOT. Ustawa miałaby wejść w życie 1 lipca.

Źródło: Rzeczpospolita