Upadek poznańskiej firmy GOCLEVER. Miała “globalny zasięg”

Producent elektroniki, poznańska firma GOCLEVER zdecydowała się na ogłoszenie upadłości. Firma działała na rynku od 2008 roku.

GOCLEVER o upadłości poinformował w lakonicznym komunikacie na swojej stronie internetowej, który został umieszczony w zakładce “Kontakt”. Pozostała część strony zdaje się normalnie funkcjonować. Klienci w dalszym ciągu mogą przeglądać produkty marki, a na stronie głównej dalej są umieszczone hasła, które mają podkreślać wiarygodność marki: “Ponad 10 lat doświadczenia”; “Producent z polskim kapitałem”; “Ponad 2 miliony użytkowników”; “Globalny zasieg”.

Aktualności na stronie głównej nie są aktualizowane już od maja, co mogło być zapowiedzią jakiś problemów firmy. Sam upadek GOCLEVER może być szczególnie problematyczny dla osób, które zakupiły ich produkty i w dalszym ciągu mają na nie gwarancje. – Informujemy, że działalność serwisu gwarancyjnego została zamknięta w związku z zakończeniem działalności firmy. Zakończenie działalności wynika z wydanego postanowienia wskazanego poniżej. Mając świadomość spowodowanych tym faktem niedogodności dążymy do znalezienia rozwiązania umożliwiającego realizację napraw gwarancyjnych i pogwarancyjnych w najbliższym czasie – czytamy w oświadczeniu.

Dalszy ciąg również nie brzmi zbyt optymistycznie. – Produkty, które zostały naprawione przed datą ogłoszenia upadłości zostaną niezwłocznie odesłane do klientów w najbliższych dniach. Natomiast produkty, które nie zostały naprawione zostaną odesłane do właścicieli bez naprawy.

Dalej co prawda firma uspokaja, że właściciele produktów mają możliwość zgłaszania roszczeń wysyłając zgłoszenie w terminie 30 od daty obwieszczenia o upadłości w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Tyle tylko, że nie zostało ono jeszcze tam opublikowane.

Co mogą zrobić klienci? W przypadku posiadania jakiegoś wadliwego urządzenia GOCLEVER klienci mogą reklamować go bezpośrednio u sprzedawców z tytułu rękojmi.

1
Dodaj komentarz

avatar
hak_fin
hak_fin

ta i przepisy są tak skonstruowane, że sprzedawca zapłacił Vat, zapłacił podatek dochodowy opłacił wszystkie inne podatki i został z g…m na lodzie! I jak te firmy nie mają upadać skoro wszelakie roszczenia państwo sobie zapewnia w pierwszej kolejności.