wojna na Ukrainie fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy

Ukraina: Wielki pożar w Briańsku. Walki na Donbasie

Płoną magazyny paliwa w Briańsku w Rosji, około 100 km od granicy z Ukrainą. Rosjanie zajęli kilka miasteczek wokół Siewierodoniecka. W niedzielę gościł w Kijowie Antony Blinken, sekretarz stanu USA. Rozpoczął się 61. dzień wojny na Ukrainie.

Pożar magazynów w Briańsku rozpoczął się w nocy po serii wybuchów, jak twierdzą mieszkańcy. Potwierdziły go rosyjskie władze, jak podała rosyjska telewizja RT. Magazyny płonęły całą noc, całe miasto jest spowite dymem, co widać na licznych filmach w mediach społecznościowych. Według ukraińskiej armii może to być kolejna prowokacja Rosji mająca wytworzyć u mieszkańców przekonanie, że oddziały ukraińskie atakują ludność cywilną, co absolutnie nie ma miejsca.

 

W nocy znów nad większością terytorium Ukrainy ogłoszono alarmy przeciwlotnicze. Syreny wyły w obwodach charkowskim, czerkaskim, czernihowskim, dniepropietrowskim, donieckim, kijowskim i samym Kijowie, kirowogradzkim, mikołajowskim, odeskim, połtawskim, sumskim, winnickim, zaporoskim, żytomierskim. Nie ma jeszcze informacji o stratach i ofiarach w ludziach.

Według „Kyiv Independent” Rosjanie koncentrują siły w pobliżu Hulajpola w obwodzie zaporoskim, skąd ostrzeliwują pozycje ukraińskie. Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną ocenia, że Rosjanie przesunęli nieco swoje pozycje w okolicach Siewierodoniecka, zajmując kilka miejscowości i budując most pontonowy przez rzekę Krasną.

Jak pioinformował sztab generalny ukraińskiej armii, w nocy Ukraińcy odparli siedem rosyjskich ataków w obwodach donieckim i ługańskim, zniszczyli 13 czołgów, trzy systemy artyleryjskie, 17 pojazdów opancerzonych, cztery wozy bojowe, 18 innych pojazdów i cztery cysterny z paliwem.

Według Ołeksandra Wilkula, wojskowego dowódcy regionu Krzywego Rogu, Rosjanie zamierzają także zaatakować to miasto z kierunku Chersonia. Zapewnił, że miasto jest przygotowane, a jego obrońcy wiedzą o rosyjskich planach więcej niż Rosjanom się wydaje.

W Chersoniu narasta terror. Rosjanie strzelali do ludzi wychodzących na pokojowe demonstracje – a teraz nie chcą ich wypuścić z miasta. Duża grupa postanowiła się ewakuować zgodnie z zaleceniami lokalnych władz, które od kilku dni apelują, by ludność cywilna wyjeżdżała z terenów objętych działaniami wojennymi. Jednak Rosjanie ich nie wypuszczają – 27 kwietnia zaplanowali przeprowadzenie w mieście referendum i potrzebni im są wyborcy, by uprawomocnić okupację – choć można mieć wątpliwości graniczące z pewnością, że wyniki wyborów zostaną sfałszowane. Terroryzują także miejscowych rolników i żądają od nich 70 proc. przyszłych zbiorów.

24 kwietnia, w Niedzielę Wielkanocną dla wyznawców prawosławia i grekokatolików, do Kijowa przyjechał z wizytą Antony Blinken, sekretarz stanu USA. Spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i zapewnił go, że amerykańscy dyplomaci wrócą do Kijowa – obecnie jeszcze przebywają we Lwowie. Obiecał także Ukrainie dodatkowe 300 mln dolarów wsparcia militarnego, a także sprzedaż amunicji wartej 165 mln dolarów, jak podała agencja Ukrinform.

Bruksela poinformowała, że Unia Europejska przygotowuje szósty pakiet sankcji, wśród których znajdzie się też jakaś forma embarga na rosyjską ropę, jak poinformował brytyjski „The Times”. Jaka to będzie forma – jeszcze nie wiadomo.