zniszczenia w obwodzie kijowskim fot. Prokuratura Generalna Ukrainy

Ukraina: Walki przenoszą się na wschód. Ludobójstwo w Buczy

Najcięższe walki toczą się w obwodach donieckim i ługańskim oraz na wybrzeżu Morza Czarnego. Siły ukraińskie zaczynają porządkować okolice Kijowa opuszczone przez Rosjan. W Buczy i w Irpieniu znaleźli setki ciał.

W nocy i nad ranem Rosjanie ostrzelali Odessę, ale część rakiet została zestrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Wojska rosyjskie nie decydują się na desant, prawdopodobnie dlatego, że strona ukraińska jest zbyt dobrze przygotowana, jak uważa brytyjskie ministerstwo obrony w dzisiejszej informacji wywiadowczej. Rosjanie już raz próbowali wysadzić desant piechoty morskiej pod Odessą, ale akcja zakończyła się niepowodzeniem.

W obwodzie ługańskim walki trwają w Rubiżnym, Lisiczańsku i Popasnej. W Siewierodoniecku Rosjanie po raz trzeci w ciągu tygodnia ostrzelali ten sam budynek w centrum miasta, jak poinformowała „Ukraińska Prawda”. W kolei w obwodzie donieckim ostrzelane były Awdijiwka, Marjinka, Krasnohoriwka, Torećk i Bachmuta. Nadal trwa oblężenie Mariupola.

Bardzo trudna sytuacja jest w miejscowościach obwodu chersońskiego, gdzie trwają ostrzały, nie ma żywności i wody, infrastruktura cywilna jest praktycznie całkowicie zniszczona, a wśród zabitych są dzieci. Mimo to Chersoń protestuje – mieszkańcy znów wyszli na demonstrację przeciwko rosyjskiej okupacji z transparentami „Chersoń to Ukraina”. Tym razem akcja odbyła się przed pomnikiem Tarasa Szewczenki, a mieszkańcy zdążyli ją przeprowadzić przed przybyciem Rosjan i sprzętu do rozpędzania zgromadzeń. W Kachowce w obwodzie chersońskim także odbył się pokojowy wiec i tu już Rosjanie rozpędzili go strzałami z karabinów maszynowych.

Agencja Ukrinform podała, że wojsko ukraińskie weszło do Prypeci niedaleko Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej i odzyskało kontrolę nad miastem oraz odcinkiem granicy z Białorusią. Walki trwają także w Charkowie – tam siły ukraińskie zestrzeliły rosyjski samolot myśliwsko-bombowy Su-34.

Rosjanie wycofują się z okolic Czernihowa, a do opuszczanych przez nich miejscowości dostarczana jest pomoc humanitarna, głównie jedzenie i leki. Czernihów na północy Ukrainy jest zniszczony w 70 procentach, jak powiedział mer Władysław Atroszenko portalowi Suspilne. Jego zdaniem jeśli chodzi o zniszczenia, to miastu blisko do Charkowa, a w niektórych dzielnicach nawet Mariupola.

Ukraińska 128. Zakarpacka Samodzielna Brygada Górsko-Szturmowa zdobyła kolejny dowód na kradzieże Rosjan: przejęła rosyjski transporter opancerzony, w którym znaleziono laptopy i hrywny skradzione przez żołnierzy rosyjskich w pobliskiej miejscowości. Rosjanie uciekli, gdy granaty uszkodziły koła pojazdu, zostawiając skradzione „fanty” w środku. Mieszkańcy rozpoznali swój sprzęt i odebrali go. Opowiadali żołnierzom, że Rosjanie kradli wszystko: sprzęt AGD, pieniądze, ubrania, jedzenie, a nawet firanki i materace. Szukali też alkoholu.

Od wczoraj wolny od Rosjan jest obwód kijowski, a siły ukraińskie rozminowują go i zbierają zwłoki. Samo rozminowywanie potrwa co najmniej 10 dni. Najwięcej min jest na drodze na Żytomierz i w okolicach Buczy. Ukraińskie wojska zbierają też ciała. Mer Buczy, Anatolij Fedoruk, doliczył się 280 ciał w zbiorowych mogiłach, a wszystkie miały ślady po rosyjskich kulach.

W sobotę znaleziono kolejnych 57 ciał, nie licząc tych, które były po prostu porozrzucane przy drogach i zostawione w ruinach domów. To nie byli żołnierze, tylko cywile. Wielu miało ślady tortur.

Równie wstrząsającego odkrycia dokonano w Irpieniu. Jak powiedział Ołeksandr Markuszyn, mer tego miasta w rozmowie z Deutsche Welle, rosyjscy żołnierze zabili kobiety i dziewczęta, a potem przejechali czołgami po ich ciałach.

„To był bardzo trudny wieczór” – napisał na Telegramie Anton Heraszczenko, doradca szefa MSW Ukrainy. – „Na wyzwolonych przedmieściach Kijowa znajdowanych jest coraz więcej ciał cywilów zabitych przez najeźdźców”.

Zdaniem Dmytro Kułeby, szefa MSZ Ukrainy, masakra w Buczy była zamierzona, bo Rosjanie chcieli wyeliminować tylu Ukraińców, ilu będą mogli. Kułeba zaapelował do państw grupy G7 o nałożenie kolejnych sankcji na Rosję, w tym embarga na rosyjską ropę, gaz i węgiel.
„To, co miało miejsce w Buczy i w innych miastach i wioskach pokazuje nam, że Rosja jest gorsza niż ISIS, jeśli chodzi o skalę, bezwzględność i okrucieństwo zbrodni, jakiej się dopuszcza” – podsumował.

Prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał wprost działania Rosjan w wywiadzie dla CBS „ludobójstwem”, skoro służby ukraińskie znajdują ciała ze związanymi rękami czy odciętymi głowami.
„Takich rzeczy nie rozumiem” – mówił. – „Nie rozumiem tego, że dzieci były zabijane i torturowane. Tym zbrodniarzom nie wystarczyło zabijać”.

Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Generalna Ukrainy. Jak poinformowała ukraińska prokurator generalna Iryna Wenediktowa, dotychczas w celach śledczych z wyzwolonej części obwodu kijowskiego wywieziono 410 ciał cywilów. Ukraińska delegacja w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie chce też zwołania specjalnego posiedzenia Stałej Rady OBWE w związku z masowymi zabójstwami i torturami wobec cywilów dokonanymi przez Rosjan w obwodzie kijowskim, w tym w Buczy.

Witalij Kliczko, mer Kijowa, nazwał płatności za rosyjską ropę i gaz „krwawymi pieniędzmi”. „Bild zacytował jego słowa: „Dla całego świata, a zwłaszcza dla Niemiec, konsekwencja może być tylko jedna: ani jeden cent nie może już trafić do Rosji, to są krwawe pieniądze, za które morduje się ludzi. Embargo na gaz i ropę musi być wprowadzone natychmiast”.

Jak poinformowała dziś wicepremier Iryna Wereszczuk, Rosjanie przetrzymują też 11 szefów ukraińskich władz lokalnych, księży, dziennikarzy, aktywistów i innych cywilów. Wśród uprowadzonych był Ołeksandr Szawałow, burmistrz Berysławia w rejonie chersońskim, ale został zwolniony i wrócił do domu.

Rosja nie jest w stanie utrzymać kontroli nad obszarami, które chciała zająć, jak podaje CNN, powołując się na źródła w wywiadzie. Dlatego nie ma innego wyjścia jak wycofać się na wschód, bo tam ma największe szanse, by coś wywalczyć. „Prezydent Władimir Putin jest pod presją, by zademonstrować zwycięstwo” – podsumowuje CNN.

Według danych sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy od początku inwazji Rosjanie stracili ponad około 18 tys. żołnierzy, 644 czołgi, 325 systemów artyleryjskich, 143 samoloty i 134 śmigłowców, a także 1830 pojazdów opancerzonych, 105 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 54 systemy przeciwlotnicze, 1249 samochodów, siedem jednostek pływających, 76 cystern z paliwem i 89 bezzałogowych statków powietrznych, nie licząc drobniejszego sprzętu.

„Rosja przyszła” – skomentował gorzko prezydent Zełenski zdjęcia z Buczy. – „Radzę je obejrzeć matkom rosyjskich żołnierzy. Zobaczcie, jakich łajdaków wychowałyście. Mordercy, szabrownicy i oprawcy”.