Bieg Solidarni z Ukrainą fot. Ewa Malicka

Ukraina: Trwa wyzwalanie południa kraju. Co z okrętem „Moskwa”?

Rosjanie kończą przygotowania do ataku na Donbas, ostrzeliwują Charków i próbują zdobyć Mariupol. Napływa coraz więcej informacji o rosyjskich zbrodniach wojennych, „Moskwa” została odholowana do portu. Nie wiadomo, czy na pokładzie były głowice jądrowe.

Według ustaleń estońskiego wywiadu kończą się rosyjskie przygotowania do ofensywy na Donbas, a Rosjanie blokują przerzut ukraińskich jednostek na wschód kraju i chcą zająć Popasną oraz Rubiżne jako ważne węzły transportowe w obwodzie ługańskim.

Intensywność ostrzału Charkowa znacznie wzrosła w ciągu ostatnich trzech dni. Portal Nexta pokazuje film z ostrzelanego parku Gorkiego. Jak szacują lokalne władze, w mieście zostało zniszczonych 2055 budynków.

Krążownik „Moskwa” zaatakowany ukraińskimi rakietami, czego nie potwierdzają Rosjanie, został odholowany do portu na naprawę. Jak powiedział John Kirby, rzecznik Pentagonu, na pokładzie doszło do co najmniej jednej eksplozji, ale USA nie mają wiedzy, z jakiego powodu. Jak podała CNN, zdaniem ekspertów utrata tego krążownika to poważny cios dla rosyjskiego morale, nie mówiąc o reputacji marynarki wojennej. Niepokój budzi fakt, że krążownik jest uzbrojony w 16 rakiet P-1000 Wułkan. Te rakiety mogą być uzbrojone w głowice jądrowe o mocy do 350 kiloton, ale nie wiadomo, czy głowice jądrowe są tam na stałym wyposażeniu czy też montuje się je w szczególnych sytuacjach.

W Mariupolu nadal trwają ciężkie walki, a część żołnierzy 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej, broniącej Mariupola, trafiło do rosyjskiej niewoli podczas próby połączenia się z pułkiem Azow, jak poinformował Ołeksij Arestowycz, doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy.

Portal Nexta pokazał zdjęcie budynku w Mariupolu – przed i po rosyjskiej inwazji. „Ten dom w Mariupolu przetrwał dwie wojny światowe, ale nie przetrwał rosyjskiej inwazji” – skomentował portal. Z doniesień z miasta wynika, że Rosjanie zmuszają cywilnych mieszkańców do noszenia specjalnych opasek i posiadania przepustek do poruszania się po mieście, planują też paradę na 9 maja, jak informuje ukraiński portal espreso.tv. Wywiad brytyjski zauważa, że opór Mariupola jest bardzo duży i spowalnia ich ofensywę w Donbasie.

Ukraińscy wyzwolili kolejnych kilka miejscowości na południu Ukrainy, jak podała agencja Ukrinform, a w Melitopolu odnotowano akcje partyzanckie, w wyniku których zginęło 70 Rosjan. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego w mieście działa ruch oporu. Udało się też wymienić kolejnych jeńców i dzięki temu z rosyjskiej niewoli wróciło do domu 5 oficerów, 17 żołnierzy i 8 cywilów.

W podkijowskiej Buczy zidentyfikowano ciało kolejnej ofiary, Kariny Jerszowej. Została zgwałcona, zastrzelona strzałem w tył głowy i porzucona koło śmietnika na początku marca. Miała 16 lat. Ludmyła Denisowa, ukraińska rzeczniczka praw człowieka, poinformowała z kolei o około 25 kobietach i dziewczętach w wieku od 14 do 24 lat, które były przetrzymywane w piwnicy jednego z domów w Buczy i regularnie gwałcone. Dziewięć z nich jest w ciąży.

Ludmyła Denisowa przypomniała też o nielegalnie deportowanych dzieciach, z czym zamierza zwrócić się do ONZ, Czerwonego Krzyża i Unicef. Zostały wywiezione do Rosji, gdzie w trybie przyspieszonym maja być adoptowane przez rosyjskie rodziny. Nie wiadomo, ile zostało wywiezionych – w większości to te, które były w domach dziecka lub które zostały sierotami wskutek napadu Rosjan. Zginęło dotąd około 200 dzieci.

Rosyjscy weterani, którzy nie chcą brać udziału w wojnie, mają przybijaną w dokumentach specjalna pieczątkę z napisem: „Skłonny do zdrady, kłamstwa i oszustwa. Odmówił wzięcia udziału w specjalnej operacji wojennej na terytorium ŁRL, DRL i Ukrainy”. Zdjęcie dokumentu z kuriozalna pieczątką opublikował Iwan Żdanow, jeden ze współpracowników Aleksieja Nawalnego.
„Lepsza taka pieczątka w papierach niż kulka w czoło za walkę w imieniu wiekowego starca. Czyż nie?” – skomentował. Komentujący zauważyli, że skoro jest już specjalna pieczątka, to problem odmów musi być masowy.

Według danych sztabu generalnego ukraińskiej armii Rosjanie stracili już prawie 20 tysięcy żołnierzy oraz między innymi 366 systemów artyleryjskich, 122 wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, 64 systemy przeciwlotnicze, 1437 samochodów i siedem jednostek pływających.

Ukraina przjęła na własność państwa majątek prorosyjskiego polityka ukraińskiego Wiktora Medwedczuka. Jak podało Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy stanowią go 30 działek, 32 mieszkania, 23 domy, 17 parkingów, jacht i flota 26 luksusowych samochodów. Sam Medwedczuk od wtorku jest więźniem na Ukrainie.

Japonia zapowiedziała wysłanie do Europy dużego ładunku sprzętu wojskowego na potrzeby Ukrainy i innych państw sojuszniczych. Hiszpańskie miasto Fuentes de Andalucía przez tydzień będzie nosić nazwę „Ukraina” na znak solidarności z walczącym krajem – i nazwa ta znalazła się na wjazdach do miasta. Władze Hiszpanii zaoferowały też wysłanie na Ukrainę swoich policyjnych patomorfologów, by pomogli w badaniu rosyjskich zbrodni wojennych, jak podał dziennik „El Espanol”.

Stany Zjednoczone wysyłają kolejną transzę pomocy wartości 800 mln dolarów, która zawiera między innymi haubice, pojazdy opancerzonych, prawie tuzin śmigłowców i 40 tys. pocisków artyleryjskich. Obiecują, że to nie koniec pomocy.

Premier Mateusz Morawiecki oznajmił, że Polska do końca roku zrezygnuje z importu rosyjskiego gazu płynnego LPG. Obecnie na Ukrainie przebywa marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
„Odwiedziliśmy dziś Borodziankę, Buczę i Irpień, jestem wstrząśnięty tym, co zobaczyłem, to jest Golgota XXI w. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla haniebnej agresji Rosji na Ukrainę” – napisał na Twitterze. Marszałek wygłosił też przemówienie w Radzie Najwyższej Ukrainy w języku ukraińskim.
„Jeśli nie powstrzymamy agresora na linii Dniepru, to jutro i pojutrze staną na linii Wisły, Dunaju, Renu albo i dalej” – mówił. – „Ukraina dziś jest przedmurzem Zachodu. Obiecuję, że jako parlamentarzysta, jako przedstawiciele Europy demokratycznej zrobimy wszystko, by wojska Ukrainy były skutecznie dozbrojone tak, by pognać wroga z powrotem do jego euroazjatyckiego legowiska”.

Po agresji Rosji na Ukrainę diametralnie zmieniło się stanowisko Szwedów i Finów w kwestii przynależności do NATO. Większość chce wstąpienia do Paktu, co bardzo nie podoba się Rosji, która grozi w takim przypadku rozmieszczeniem broni jądrowej wokół swojej części Bałtyku.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie przygotowała prawie 100-stronicowy raport zawierający dowody zbrodni popełnianych przez Rosjan na Ukrainie, jak podała agencja Interfax-Ukraina. Według niego rosyjskie działania łamią prawo międzynarodowe na skalę niespotykaną w Europie od dziesięcioleci i niezwykle pilne jest podjęcie kroków, które to powstrzymają. Rosja odmówiła współpracy z misją ekspertów OBWE.

Dane zebrane przez OBWE potwierdza Międzynarodowy Trybunał Karny. Według prokuratora MTK Karima Khana, który wystąpił na wspólnej konferencji prasowej z prokurator generalną Ukrainy Iryną Wenediktową, sytuacja w Ukrainie się nie poprawia i MTK otrzymuje informacje o kolejnych zbrodniach.

„50 dni cynicznie próbują nas zniszczyć” – napisał prezydent Wołodymyr Zełenski na swoim profilu na Facebooku. – „50 dni, w którym ukraiński lud bohaterski opiera się. Niczego się nie boimy, bo wiemy, o co walczymy. Mamy dość odwagi, aby skończyć ze złem. Przestańcie karmić rosyjską maszynę wojskową. Pomóżcie Ukrainie bronią. Wtedy spokój i dobro wygrają znacznie szybciej”.