Protesty przeciwko agresji Rosji na Ukrainę - Ukraina flaga fot. Sławek Wąchała

Ukraina: Trwa bombardowanie w całym kraju

Alarm lotniczy został ogłoszony dla prawie całej Ukrainy: pociski spadają na Ternopil, Żytomierz, Kamieniec-Podolski, Charków, region chmielnicki, obwód lwowski, Czerkasy, Kijów, Czerniowce, Iwano-Frankiwsk i Odessę. Sytuacja jest coraz trudniejsza.

Choć wielu rosyjskich żołnierzy ucieka albo poddaje się Ukraińcom, by nie brać udziału w tej wojnie, to jednak pozostali zintensyfikowali ataki. Mer Mariupola Wadym Bojczenko prosi o wsparcie, bo rosyjski atak trwa nieprzerwanie od 14 godzin, w mieście nie ma wody, domy są zniszczone i nie można nawet zabrać z ulic rannych i zabitych. W Mikołajowie pojawił się rosyjski desant złożony z czterech śmigłowców.

Ukraińscy zdobyli też tajne dokumenty, z których wynika, że atak był planowany od 18 stycznia i miał trwać od 20 lutego do 6 marca.  Dlatego stwierdzenia rosyjskich oficerów, że o niczym nie wiedzieli i myśleli, że to ćwiczenia – nie są prawdziwe.

Chersoń padł, Charków walczy

Rosjanom po południu udało się zająć Chersoń. Burmistrz Konotopu poinformował mieszkańców, że Rosjanie postawili ultimatum: albo podda miasto, albo je zniszczą. Zapytał mieszkańców: poddać czy walczyć. Odpowiedź była zdecydowana: „walczyć”.

Nadal walczy Charków. Rakiety trafiły w kolejne budynki centrum, między innymi policji i służby bezpieczeństwa. Zginęły cztery osoby, są też ranni. Bliźnięta, chłopiec i dziewczynka, które urodziły się 1 marca dzień później zostały sierotami, bo ich rodzice pod ostrzałem, o czym poinformował ukraiński poseł Ołeksij Honczarenko.

Ukraińcy rozbili pod miastem 200. Samodzielną Brygadę Strzelców Zmotoryzowanych, jak podał doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, zdobyli też sześć czołgów najnowszej generacji T-80BWM, a dowódca rosyjskiej jednostki – płk Denis Kuriło – uciekł. Według szefa MON Ołeksija Reznikowa ze zdolnością bojową Rosjan jest coraz gorzej. Żołnierze skarżą się na brak prowiantu, nie chcą też strzelać do cywilów, a z danych zebranych przez brytyjski wywiad wynika, że niektórzy wycofali się z powrotem do Rosji. Wielu trafiło do niewoli – ukraińska armia zaapelowała do matek rosyjskich żołnierzy, aby przyjechały odebrać swoich synów.

Rosjanie coraz bliżej Kijowa

Wojska rosyjskie zbliżają się do Kijowa, zajmując po drodze okoliczne miasta. Kijów wysłał pomoc do Buczy, która nadal się broni przed Rosjanami. „Jestem dumny, że jestem Ukraińcem! Nigdy nie widziałem takiej jedności, patriotyzmu i odwagi okazywanej dziś przez Ukraińców w żadnym z krajów, w których byłem” – napisał mer Kijowa Witalij Kliczko. W rejonie Kijowa żołnierze zestrzelili rosyjski samolot wroga SU-30. Siły rosyjskie próbują okrążyć Kijów, ale Ukraińcy odbili zajętą wcześniej przez Rosjan miejscowość Makarów w obwodzie kijowskim i umocnili się tam.

W samym mieście trwa polowanie na sabotażystów. Zatrzymano pięciu dywersantów w kijowskim metrze – obecnie przebywa tam około 15 tysięcy osób. Jeden z zatrzymanych ukrył ładunki wybuchowe w pluszowym misiu. Wieczorem pociski wybuchły w pobliżu Borszczagiwki i na dworcu kolejowym Jużny, skąd odjeżdżają pociągi ewakuacyjne na zachód. Pocisk trafił też w magistralę ciepłowniczą, więc część Kijowa może nie mieć ogrzewania.

Pomoc dla Ukrainy

Na Ukrainę nadal płynie pomoc, a do sankcji przyłączają się kolejne kraje i firmy. 82-letni Mykoła Hryhorowycz Szewczuk przekazał armii ukraińskiej 100 tys. hrywien i 10 tys. dolarów – całe swoje oszczędności. Airbus wstrzymał dostawy części zamiennych do Rosji, tak samo Boening. Hiszpania zamierza wysłać broń ofensywną Ukrainie – dotąd hiszpański rząd, mimo międzynarodowej krytyki, nie chciał się na to zdecydować. Weszły w życie sankcje wykluczające niektóre rosyjskie banki z systemu SWIFT, a Rada UE zawiesiła działalność nadawczą prokremlowskich mediów Sputnik i RT w Unii Europejskiej. Ukraińscy hakerzy zamierzają sparaliżować rosyjską infrastrukturę, głównie koleje i sieć energetyczną.

Premier Mateusz Morawiecki i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel rozmawiali z premierem Ukrainy Denysem Shmyhalem, którego zapewnili o pomocy dla Ukrainy i jej obywateli uciekających przed wojną. To ważne zapewnienie, bo fala dezinformacji sterowanej przez Moskwę narasta – ostatnio na Ukrainie pojawiły się doniesienia o zamknięciu granic przez Polskę, które nie były prawdziwe, ale wywołały panikę wśród uciekających mieszkańców.

Janukowycz nowym prezydentem? Ostrzeżenie Nawalnego

Według Ukraińskiej Prawdy były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz jest obecnie w Mińsku i wszystko wskazuje an to, że to jego Rosja zamierzała ogłosić prezydentem Ukrainy, jak ustalił ukraiński wywiad. Komentując tę informację Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, stwierdził, że wybór ściganego byłego prezydenta na nowego przywódcę świadczy o kompletnej ignorancji Rosji, jeśli chodzi o poglądy Ukraińców.

Drugi były prezydent, Wiktor Juszczenko, zwrócił się do Władimira Putina i do obywateli Rosji, pisząc im, że nie są żadnymi wyzwolicielami, ale „plaga i katami” Ukrainy. Głos w sprawie wojny zabrał też rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny, który wzywa Rosjan do protestów, i to natychmiast, codziennie.
„Lata dwudzieste 21 wieku, a my oglądamy wiadomości o ludziach płonących w czołgach, w zbombardowanych domach. Oglądamy w telewizji najprawdziwszą groźbę wojny jądrowej” – napisał Nawalny.

 

Według doniesień brytyjskiego ministerstwa obrony dotąd 660 tysięcy osób zostało zmuszonych do ucieczki przed inwazją Putina, a zginęło ponad 2000 cywilów – ukraińska państwowa służba ds. sytuacji nadzwyczajnych. Straty Rosjan, jak podał w nagraniu prezydent Wołodymyr Zełenski, wynoszą obecnie ponad 6000 żołnierzy.

Źródło: Onet