uchodźcy z Ukrainy fot. Straż Graniczna

Ukraina: Ponad 450 tys. uchodźców już wjechało do Polski

Jak informują funkcjonariusze straży granicznej, tylko 1 marca do Polski wjechało z Ukrainy 98 tys. osób. Na granicy, także po stronie ukraińskiej, jest opanowana sytuacja, policja podkarpacka ściągnęła posiłki, by utrzymać porządek.

Strażnicy graniczni mają pełne ręce roboty, bo nie wszyscy uchodźcy mają dokumenty, a są to nie tylko Ukraińcy – także ludzie, którzy tam mieszkali czasowo, ze względu na pracę lub studia. Wówczas strażnicy konsultują się z konsulatami ich krajów, co zazwyczaj musi trochę potrwać, jednak – jak zapewniają – te działania nie blokują ruchu granicznego. Osoby, które muszą przejść pogłębioną weryfikację, czekają w oddzielnej grupie na potwierdzenie tożsamości, a ruch graniczny odbywa się normalnie.

 

Według działaczy partii Razem, którzy właśnie wrócili z ukraińskiej strony granicy przez przejście w Szeginiach, sytuacja jest tam opanowana. Kolejka liczy wiele kilometrów, ale czekający w niej mają zaopatrzenie w żywność i napoje.

„Opowieści o tysiącach uciekinierów z Afryki stojących na granicy to bzdura” – twierdzą działacze Razem. – „Są tu oczywiście także obywatele państw afrykańskich, ale stanowią drobny ułamek czekających na odprawę. Pomoc z Polski dociera, jest sprawnie rozprowadzana. Parafie i szkoły zmieniły się w magazyny i punkty pomocy dla uciekających ze wschodu kraju. Pociąg z pomocą humanitarną, którym przyjechaliśmy, jest już rozładowany, pomoc idzie do ludzi”.

 

Obecnie najbardziej potrzebne są opatrunki, leki (insulina, środki przeciwbólowe i antyseptyczne oraz żywność z długim terminem przydatności do spożycia. Przydaje się też wszystko, co można wysłać na front, także kamizelki kuloodporne.

Jak podaje Straż Graniczna, od 24 lutego funkcjonariusze SG odprawili od strony granicznej z Ukrainą ponad 453 tys. osób uciekających przed wojną.

Źródło: Straż Graniczna, Razem