zniszczony rosyjski sprzęt fot. Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ukraina: Ostrzał Lwowa, walki w Mariupolu i ofensywa na Donbasie

Rosjanie ostrzelali dziś Lwów, są ofiary śmiertelne. Nadal trwają walki w Mariupolu i w obwodach ługańskim oraz donieckim. Oddział, który dokonał masakry w Buczy, otrzymał od Władimira Putina honorowy tytuł gwardii. Za odwagę.

Prezydent Władimir Putin uhonorował 64. Brygadę, oddział, który dokonał masakry w Buczy, przyznając mu tytuł „gwardii”, co w armii rosyjskiej jest bardzo prestiżowym wyróżnieniem. W oficjalnym dekrecie o przyznaniu tytułu można przeczytać, że oddział dostał tytuł za „wytrwałość i odwagę w działaniach wojennych w obronie Ojczyzny”. W Buczy dotąd znaleziono około 400 ciał, większość z nich zginęła zastrzelona i ze związanymi rękami. W sąsiednim Irpieniu odkryto dotąd 269 ciał i siedem miejsc egzekucji, które Rosjanie wykonywali na Ukraińcach, jak podał Serhij Pantelejiw, zastępca szefa wydziału śledczego ukraińskiej policji.

Rosjanie zaatakowali dziś także Lwów. W wyniku ostrzału rakietowego siedem osób zginęło, a 11 jest rannych, jak podał mer Andrij Sadowy. Cztery rakiety trafiły w magazyny, na szczęście puste, a jedna w stację obsługi samochodów. Pociski spadły też na obiekty kolejowe, ale jak podały Ukraińskie Koleje Państwowe, nikt nie ucierpiał.

W Kijowie alarmy przeciwlotnicze rozlegały się średnio co dwie godziny, jednak obrona przeciwlotnicza poradziła sobie z pociskami. Mer Witalij Kliczko jednak ponownie zaapelował do mieszkańców Kijowa, żeby nie wracali jeszcze do miasta, bo nie jest bezpiecznie.

W Charkowie rosyjskie pociski trafiły w cerkiew Przemienienia Pańskiego, gdzie schroniło się wielu mieszkańców miasta. Cerkiew ucierpiała, ale nikt nie został ranny. Ciężkie walki toczą się wokół miasta Izium. Siłom ukraińskim udało się wyzwolić kilka miejscowości w tym regionie, jak podał Ołeksandr Motuzianik, rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Ukrainy.

Tymczasem w Heniczesku w obwodzie chersońskim, który jest okupowany przez wojska rosyjskie, Rosjanie ustawili… pomnik Lenina. Tę informację podał Jurij Sobolewski, zastępca przewodniczącego Chersońskiej Rady Obwodowej.

W obwodzie ługańskim trwa ofensywa wojsk rosyjskich. W Kreminnej walki prowadzone są na ulicach, zginęły cztery osoby, a jedna została ranna, w Lisiczańsku zostało rannych sześciu policjantów, a w Zołotem dwie osoby zginęły i cztery zostały ranne podczas ostrzału, jak podał Serhij Hajdaj, szef obwodowej administracji wojskowej. Hajdaj zaapelował też do mieszkańców, żeby nie wychodzili z domów i nie próbowali opuszczać Kreminnej samodzielnie, bo teraz jest to zbyt niebezpieczne.

Mimo zmasowanego ataku Rosjan zdaniem Kyryła Budanowa, szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego, rosyjscy dowódcy nie są zgodni co do zasadności ofensywy na Donbasie, a niektórzy z generałów, jego zdaniem, boją się śmierci na polu bitwy. Dodatkowym obciążeniem jest presja czasu, bo Putin żąda sukcesów przed 9 maja, rosyjskim Dniem Zwycięstwa. Tymczasem zorganizowany opór ukraiński, nieprzygotowanie większości oddziałów rosyjskich do tej wojny, a wręcz odmowa udziału w tej wojnie wielu z nich i brak sprzętu sprawiają, że ofensywa nie wygląda tak jak zamierzali rosyjscy dowódcy. Dodatkowo spowolniły ją walki o Mariupol, gdzie z powodu zaciętego oporu obrońców Rosja musiała zaangażować więcej swoich sił niż planowała, co w efekcie spowolniło lub wręcz uniemożliwiło jej postępy na innych odcinkach frontu, jak zauważyło brytyjskie ministerstwo obrony.

Mariupol nadal walczy. „Jesteśmy gotowi walczyć do ostatniej kropli krwi” – napisał Serhij Wołyna, dowódca 36. Oddzielnej Brygady Korpusu Piechoty Morskiej im. kontradmirała Mychajło Bielińskiego, która walczy w Mariupolu. – „Ale musimy wiedzieć, że świat zrobił w tym celu wszystko, co możliwe. Wtedy jesteśmy gotowi zrobić dla naszego kraju nawet to, co niemożliwe”.

Rosjanie wprowadzają terror w okupowanych częściach Mariupola. Mieszkańcy mogą się poruszać po mieście tylko ze specjalnymi przepustkami, muszą nosić białe opaski, pomagać w usuwaniu zwłok oraz sprzątaniu gruzu. Według Petra Andruszenko, doradcy mera Mariupola, około 35 tysięcy mieszkańców miasta zostało wywiezionych do tak zwanych obozów filtracyjnych w rejonie miast Manhusz, Nikolske i Jałta oraz wsi Bezymiannoje. wszyscy są przygotowywani do deportacji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w swoim przemówieniu wyraził przekonanie, że Rosja chce całkowicie zniszczyć cały wschodni Donbas.

Stany Zjednoczone rozpoczęły dostawę kolejnego pakietu pomocy dla Ukrainy wartego 880 mln dolarów. Jak podaje CNN, to między innymi obok pocisków Javelin także haubice 155mm, amunicja artyleryjska, śmigłowce Mi-17 i 200 transporterów opancerzonych M113. Pułkownik Liam Collins, wykładowca Akademii Wojskowej w West Point i były doradca ukraińskiego ministerstwa obrony ocenia, że armia ukraińska jest mniejsza niż rosyjska, ale znacznie silniejsza i lepiej wyszkolona dzięki reformom i szkoleniu, które sukcesywnie przeprowadzano od 2016 roku. Jeśli więc będzie dostawać nowoczesne uzbrojenie, to ma szansę wygrać tę wojnę.

Rosji nie ułatwiają tej wojny kolejne bolesne ciosy, które otrzymuje: Google Maps zdjęło cenzurę ze zdjęć satelitarnych rosyjskich obiektów wojskowych, każdy chętny może więc zobaczyć je wszystkie: od lotnisk z bronią jądrową po kosmodrom.

Trwa rekrutacja nowych żołnierzy, bo na Ukrainie zginęło już prawie 21 tysięcy żołnierzy i Rosji rozpaczliwie trzeba ludzi. Potrzebny jest też sprzęt: jak podał sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, Rosjanie dotąd stracili 790 czołgów, 2041 bojowych wozów opancerzonych, 381 zestawów artyleryjskich, 167 samolotów i 147 śmigłowców i wiele innego sprzętu.

Tymczasem produkcja czołgów i pocisków rakietowych została w Rosji przerwana z powodu braku komponentów, a chętnych do zostania żołnierzami też brakuje – w 2022 roku do jednostek piechoty zmotoryzowanej i czołgów Zachodniego Okręgu Wojskowego zgłosiło się tylko 15 chętnych, a i z nich 5 zrezygnowało w pierwszym tygodniu służby. Kolejne oddziały odmawiają udziału w wojnie, a próba ściągnięcia rosyjskich oddziałów z separatystycznej republiki Naddniestrza, gdzie stacjonują, mija się z celem, bo jak informuje kiszyniowski dziennik „Timpul”, te oddziały nie są przygotowane do udziału w wojnie.

Dodatkowo bardzo szybko pogarsza się sytuacja gospodarcza Rosji – tylko w samej stolicy pracę może stracić około 200 tysięcy osób z powodu wyjścia z Rosji zagranicznych firm i sankcji, które uniemożliwiają pracę także krajowym firmom, jak podała agencja Reutera. Według agencji RIA Nowosti za kilka miesięcy mogą się zacząć na przykład kłopoty z wypiekiem chleba – ponad 90 proc. rosyjskich piekarni pracuje dzięki maszynom sprowadzanych z Europy Zachodniej. Na kilka miesięcy działalności piekarnie mają części zamienne, ale nie wiadomo, co będzie, gdy się skończą.

Zdaniem Denisa Szmyhala, premiera ukraińskiego rządu, kłopoty gospodarcze Rosji będą narastać, i to szybko. Wszystkie europejskie porty przestały przyjmować rosyjskie statki, a Unia Europejska zaczęła wreszcie konkretną dyskusję na temat embarga na rosyjską ropę i sankcjach wobec Sberbanku. „Niewypłacalność Rosji to już kwestia tygodni, a nie miesięcy” – powiedział premier.

Ukraina złożyła dziś pierwszy pakiet dokumentów niezbędnych do członkostwa w Unii Europejskiej.
„Zrobiłem kolejny krok w drodze do UE” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, wręczając przygotowane dokumenty i wypełniony wniosek. – „Mieszkańcy Ukrainy są zjednoczeni, aby czuć się częścią Europy. Jestem pewien, że nam się uda”.