Ukraina: Nocne ostrzały miast. Wojska lądowe stoją w miejscu

W akcji fot. sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ostrzelanie szpitala w Trościańcu, alarmy przeciwlotnicze w obwodzie kijowskim, Czernihowie i Żytomierzu i zatrzymanie ukraińskiej dziennikarki. Na Ukrainę trafiły już Starlinki. To wydarzenia z nocy, w 24. dobę inwazji Rosji na Ukrainę.

Podczas ostrzału szpitala w Trościańscu, w obwodzie sumskim, na szczęście nikt nie zginął, jak napisał w nocy na Telegramie Dmytro Żywycki, szef sumskiej obwodowej administracji państwowej. Poinformował też o przypadkach plądrowania przez Rosjan wsi oraz tortur i uprowadzeń. Czy są ofiary ataków lotniczych w obwodzie kijowskim, Czernihowie i Żytomierzu – jeszcze nie wiadomo. Sztab generalny ukraińskiej armii poinformował o odcięciu Ukrainy od Morza Azowskiego.

Wiktora Roszczyna, dziennikarka ukraińskiej telewizji internetowej Hromadske, prawdopodobnie została uwięziona przez Rosjan, poinformowała stacja. Roszczyna relacjonowała wojnę w południowej i wschodniej części kraju. 16 marca, według informacji redakcji, została zatrzymana przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosji

Kupione przez Orlen Starlinki, czyli satelity telekomunikacyjne latające na niskich orbitach i zapewniające łączność internetową, zostały już dostarczone na Ukrainę. Poinformował o tym Daniel Obajtek, prezes Orlenu, a Mychajło Fedorow, ukraiński wicepremier i minister transformacji cyfrowej, podziękował za to Elonowi Muskowi, który błyskawicznie zrealizował zamówienie, polskiemu rządowi i spółce Orlen.

„Nowa partia stacji Starlink! Podczas gdy Rosja blokuje dostęp do internetu, Ukraina coraz bardziej otwiera się na cały świat. Ukraina to prawda. Prawda zawsze zwycięża. Podziękowania dla Elona Muska, rządu Polski i Orlenu” – napisał na Twitterze.

Działania na froncie znacząco się nie zmieniły. Wojska rosyjskie nadal znajdują się na tych samych pozycjach i nie zdecydowały się rozpocząć ofensywy na Kijów. Próbują nadrobić nieskuteczność działań na lądzie atakami z powietrza. W ciągu ostatniej doby wystrzelili 14 rakiet i przeprowadzili ponad 40 nalotów, niszcząc głównie infrastrukturę cywilną, jak podał sztab generalny ukraińskiej armii. Rada Najwyższa Ukrainy ponownie zaapelowała o zamknięcie nieba nad krajem.

Ataki powietrzne Rosjan są jednak coraz mniej skuteczne, bo Ukraińcy niezwykle precyzyjnie używają broni przeciwlotniczej – tylko w piątek zestrzelili 12 rosyjskich wojskowych obiektów powietrznych, w tym dwa samoloty, trzy helikoptery, trzy drony i cztery pociski manewrujące typu cruise.

Lloyd Austin, sekretarz obrony USA, stwierdził, że rosyjska armia popełnia taktyczne błędy. Chcieli błyskawicznie zająć stolicę Ukrainy, a gdy im się to nie udało, posypał się cały plan. Rosjanie nie wykorzystują też informacji wywiadowczych, a siły powietrzne nie współpracują z siłami lądowymi. Mimo zmasowanych ataków lotniczych Rosjan nie można też powiedzieć, że mają przewagę w powietrzu.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ponownie wezwał Rosję do rozmów pokojowych. Ostrzegł też, że to dla Rosji jedyna szansa, by ograniczyć szkody, które spowodowały jej własne błędy. Jeśli Rosjanie nie siądą do rozmów, to ich straty będą tak duże, że nie wystarczy pokolenia, by je odrobić. Już we wczorajszym pokoleniu Zełenski ostrzegał, że wojna cofnie Rosję do biednych lat 90. „Kochajcie swoje dzieci bardziej, niż boicie się władzy” – powiedział Rosjanom, apelując o wycofanie wojsk.

Rząd Włoch przeznaczył 400 mln euro na pokrycie kosztów pobytu uchodźców z Ukrainy, jak poinformował minister finansów Daniele Franco. Słowacja dostarczy Ukrainie przenośne systemy obrony powietrznej S-300. Bosch wstrzymał produkcję w swoich zakładach w Rosji i zapowiedział wycofanie się z Rosji. Powodem są problemy z dostawami.

Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak w Bloomberg TV ocenił, że negocjacje z Rosją mogą potrwać jeszcze kilka tygodni, jednak pojawiły się sygnały pewnego łagodzenia postawy Kremla.

Podziel się:

Źródło: Onet