Mandaty na kwotę 1050 złotych musi zapłacić kobieta, której syn uciekał przed funkcjonariuszami na motorowerze. Incydent zakończył się zidentyfikowaniem nastolatka i skierowaniem sprawy do sądu rodzinnego.
Przebieg pościgu w Kościanie
Do zdarzenia doszło 23 października 2026 roku. Funkcjonariusze zauważyli pojazd jednośladowy, który wjechał w ulicę Wrocławską, mimo że obowiązywał tam zakaz ruchu w obu kierunkach. Kierujący nie zareagował na wezwania do zatrzymania i podjął próbę ucieczki.
Pościg ustał w momencie, gdy motorower wjechał w teren niedostępny dla radiowozu. Policjanci zdołali jednak jeszcze tego samego dnia ustalić, że osobą prowadzącą pojazd był 14-letni mieszkaniec Kościana.
Ustalenia policji i konsekwencje
Podczas wizyty w domu chłopca jego matka początkowo zaprzeczała, by syn korzystał z motoroweru. Przyznała jednak, że to jej dziecko uciekało przed patrolem, gdy funkcjonariusze przedstawili zgromadzony materiał dowodowy potwierdzający tożsamość kierującego.
Nastolatek będzie musiał odpowiedzieć przed sądem rodzinnym. Sprawa dotyczy trzech czynów: wjazdu w ulicę zamkniętą dla ruchu w obu kierunkach, niezatrzymania się do kontroli mimo polecenia policjantów oraz jazdy bez uprawnień.
Kary finansowe dla opiekuna
Policjanci ukarali matkę chłopca mandatami na łącznie 1050 złotych. Powodem było oddanie pojazdu komuś bez uprawnień do jazdy oraz wypuszczenie na drogę motoroweru bez tablic rejestracyjnych.