Uchodźcy muszą się wyprowadzić z hotelu Ikar. I to do końca miesiąca

Izolatorium Hotel Ikar fot. Sławek Wąchała

250 uchodźców z Ukrainy, zakwaterowanych w hotelu Ikar, musi się z niego wyprowadzić do końca listopada. Powodem jest remont, jaki zamierza tam przeprowadzić właściciel, czyli Polski Holding Hotelowy.

Informację o przymusowej wyprowadzce uchodźców podał Głos Wielkopolski. Informację potwierdził w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim, bo to wojewoda odpowiada za organizację pobytu uchodźców z Ukrainy w regionie. Jak poinformował gazetę Mateusz Daszkiewicz, rzecznik wojewody wielkopolskiego, WUW także otrzymał informację na ten temat od Polskiego Holdingu Hotelowego. Holding tłumaczy, że w hotelu rozpoczną się prace remontowe zaplanowane już znacznie wcześniej, gdy jeszcze nie było mowy o wojnie w Ukrainie i przyjeździe uchodźców.

Urząd wojewódzki już pracuje, jak zapewnia rzecznik, nad znalezieniem nowych miejsc dla uchodźców, ale nie jest to łatwe zadanie i z pewnością nie uda się wszystkim znaleźć miejsc w Poznaniu. W grę wchodzą lokalizację oddalone nawet o 150 km od miasta. Tymczasem w hotelu Ikar mieszkają bowiem głównie osoby niepełnosprawne, chore i matki z dziećmi. Dzieci chodzą w pobliżu do szkoły, mamy do pracy, a osoby schorowane rozpoczęły leczenie. I teraz mają się wynieść, by zacząć wszystko od nowa gdzie indziej?

Uchodźcy przypominają obietnice, że będą tu mogli mieszkać do końca wojny. A teraz znów słyszą, że muszą się wyprowadzić nie wiadomo, dokąd. Pytają, co ze szkołami dla dzieci? Ledwo się jakoś zaadaptowały w środowisku, to teraz mają się przenosić gdzie indziej? Problemem jest też praca. Jak mają po kilku miesiącach powiedzieć pracodawcy, że rezygnują? I czy w nowym miejscu znajdą jakąś pracę?

Wiele osób wcześniej trafiło do mniejszych miejscowości i przyznaje, że nie chciałoby tego powtórzyć. Przenieśli się do dużego miasta, bo tu jest łatwiej o pracę, o znalezienie lekcji języka, grup pomocowych i szkołę dla dziecka, nie mówiąc już o pomocy medycznej. Chorzy ledwo zaczęli leczenie i już mają je przerwać?

Urząd wojewódzki zapewnia, że prowadzi rozmowy z mieszkańcami i że nikogo nie zostawi bez pomocy, a zaproponowane rozwiązania w każdym przypadku będą uwzględniać sytuację życiową danej osoby. Jednak część osób musi się liczyć z przeprowadzką do Rogoźna, Obornik czy Buku, gdzie są miejsca w tamtejszych ośrodkach wypoczynkowych i hotelach, a część dzieci – ze zmianą szkół. Jak podsumował Mateusz Daszkiewicz – wyprowadzka jest konieczna, by Polski Holding Hotelowy mógł rozpocząć remont.

Podziel się: