W miejscowości Wilcze w powiecie wolsztyńskim doszło do tragedii na jeziorze Ośno. Młody harcerz utonął podczas nocnej kąpieli. Mimo akcji ratunkowej prowadzonej przez specjalistyczne jednostki, chłopca nie udało się uratować.
Dramatyczna akcja ratunkowa w nocy
Alarm został podniesiony tuż po pierwszej w nocy z 23 na 24 lipca 2025 roku. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o tonącym harcerzu na jeziorze Ośno. Natychmiast uruchomiono procedury ratownicze i na miejsce skierowano liczne jednostki specjalistyczne.
Do akcji ratunkowej zaangażowano jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej z Wroniawy, która dysponowała bezzałogowymi statkami powietrznymi. Te nowoczesne urządzenia miały pomóc w lokalizacji poszkodowanego z powietrza. Dodatkowo na miejsce dotarła Specjalistyczna Grupa Sonarowa z Poznania, wyposażona w sprzęt do podwodnych poszukiwań.
Kluczową rolę w poszukiwaniach odegrała Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Kościana. Doświadczeni nurkowie rozpoczęli poszukiwania, wykorzystując profesjonalny sprzęt do prac podwodnych. Akcja trwała przez całą noc.
Łącznie w operacji ratunkowej uczestniczyło osiem zastępów straży pożarnej. Strażacy pracowali w różnych sektorach jeziora, systematycznie przeszukując akwen.
Tragiczny finał poszukiwań
Niestety, wszystkie wysiłki ratowników okazały się bezowocne. Przed godziną 5:30 rano nurkowie odnaleźli i wydobyli na brzeg ciało młodego harcerza. Mimo wielogodzinnej akcji ratunkowej nie udało się uratować życia chłopca.
Okoliczności tego tragicznego zdarzenia będą teraz przedmiotem śledztwa. Sprawę prowadzi policja pod nadzorem prokuratora, który będzie ustalał dokładny przebieg wydarzeń prowadzących do tragedii.