5 sierpnia 2026 roku nad Jeziorem Durowskim w Wągrowcu doszło do wypadku, w którym zginęło dwóch chłopców. Mimo zaangażowania licznych służb ratunkowych, nie udało się uratować dzieci.
Skomplikowana akcja poszukiwań
Do zdarzenia skierowano wiele ekip, w tym funkcjonariuszy Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Specyfika okolicznych terenów sprawiła, że dotarcie do miejsca tragedii było trudne. Ratownicy musieli pokonać część dystansu pieszo, a następnie wykorzystać łódź motorową, aby dotrzeć do celu.
W działaniach brali udział ognimistrzowie oraz specjalista z WOPR. Wspólnie przeszukiwali oni dno jeziora, aż do momentu odnalezienia ciał chłopców i wyciągnięcia ich na brzeg.
Walka o życie i działania służb
Na lądzie medycy z Zespołów Ratownictwa Medycznego natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. W operacji uczestniczyła także załoga śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Wszystkie jednostki pracowały nad przywróceniem funkcji życiowych poszkodowanych przez ponad godzinę. Niestety, mimo intensywnych starań, obie osoby zmarły.
Ustalanie przyczyn zdarzenia
Obecnie trwa wyjaśnianie okoliczności, które doprowadziły do tej tragedii. Na miejscu pracują funkcjonariusze policji, a nad całością postępowania nadzoruje prokurator.