Mimo zaangażowania służb ratunkowych i przeprowadzonej reanimacji nie udało się uratować 17-letniego chłopca, który utonął w jeziorze Pamiątkowskim. Nastolatek zmarł w poznańskim szpitalu.
Szeroka akcja ratunkowa
Do zdarzenia doszło 26 czerwca 2026 roku. O godzinie 19.08 strażacy z Szamotuł otrzymali z Centrum Powiadamiania Ratunkowego wiadomość o zniknięciu młodego pływaka. Ratownicy skupili się na obszarze przy pomostcie, gdzie według świadków ostatni raz widziano chłopca.
W poszukiwaniach uczestniczyło 36 strażaków i 11 zastępów. Do działań zmobilizowano jednostki z JRG w Szamotułach, która dysponowała łodzią i dwiema grupami, a także OSP Pamiątkowo oraz OSP Baborowo. Do akcji dołączyli również ratownicy z OSP Napachanie oraz specjaliści z grupy nurkowej z poznańskiej JRG 1.
Walka o życie poszkodowanego
Policjanci ewakuowali ludzi z plaży i usunęli zaparkowane samochody, aby udrożnić drogę dla pojazdów ratunkowych. Na brzegu utworzono punkt medyczny. Dzięki pracy nurka i przeszukaniu akwenu łodziami wydobyto nastolatka z wody.
Strażacy i ratownicy medyczni natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Działania te pozwoliły przywrócić funkcje życiowe. Chłopca przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Poznaniu.
Śmierć nastolatka
Policja prowadzi obecnie postępowanie, aby ustalić dokładne okoliczności wypadku.
27 czerwca 2026 roku potwierdzono, że 17-letni mieszkaniec gminy Rokietnica zmarł w szpitalu.