demonstracja fot. L. Łada

Tłum z trumnami przeszedł przez Poznań. „Dzisiaj protestuje cała Polska!”

Transparenty z napisami „Szczepionki na COVID-19 korzystają ze zbrodni aborcji” i „Stop segregacji” oraz 10 trumien – demonstracja przeciwników szczepień przeciwko koronawirusowi, przy dźwiękach marsza żałobnego, przeszła dziś przez centrum Poznania.

„Uczcijmy pamięć ofiar”

Przeciwnicy szczepień zebrali się na placu Bernardyńskim pod wodzą Justyny Sochy, szefowej Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. Mieli ze sobą transparenty z nazwiskami osób, które rzekomo zmarły wskutek szczepienia, między innymi Krzysztofa Krawczyka czy Żory Korolyowa z dopiskiem „Zmarł na(i)gle”. Były tam też ustawione trumny okryte kirem z napisem „ofiara szczepionki”.
– Każda z nich symbolizuje dziesiątki tysięcy ofiar. Ofiar tego systemu – zapewniała Justyna Socha. – Chcemy uczcić pamięć ofiar niepożądanych odczynów poszczepiennych, przymusu segregacji i systemu opieki medycznej, który uznał, że nie trzeba leczyć ludzi, tylko trzeba się teraz bać wirusa, którym straszą media.

Liderka STOP NOP zaapelowała do uczestników przemarszu, by przez miasto przeszli w ciszy, bez skandowania haseł.
– Bez okrzyków, w milczeniu, uczcijmy pamięć ofiar – mówiła. – To, co jest na tych zdjęciach, to jest tylko niewielki promil prawdziwej skali zgonów, które następują co dnia na skutek podawania ludziom eksperymentalnych preparatów. Murem stoimy za lekarzami, których rząd chce przymusić do tego eliksiru od 1 marca! Jesteśmy z wami!

Uczestnicy wyruszyli z placu Bernardyńskiego, przeszli Garbarami, Solną, placem Wielkopolskim na Stary Rynek, a stamtąd na Półwiejską, by zakończyć przemarsz przed Starym Browarem.

„To powinno być karalne”

Akcja budziła mieszane uczucia przechodniów, zwłaszcza młodych.
– Uważam, że coś takiego powinno być karalne, bo to są same kłamstwa – mówiła 22-letnia Justyna, studentka. – Szczepionki nie korzystają z żadnej zbrodni aborcji, to niedouczenie tych ludzi. Tak samo jak te nazwiska ludzi, którzy rzekomo zmarli z powodu szczepień. Ludzie umierają z powodu zakażenia koronawirusem, a nie z powodu szczepień.

Pan Władysław, emerytowany lekarz, jak podkreśla, uważa, że policja powinna zakazać demonstracji ze względu na bezpieczeństwo.
– Nie można bezkarnie rozsiewać fałszywych informacji, bo wtedy kłamców będzie coraz więcej! – denerwuje się. – To powinno być karalne! Ja zacząłem pracę w czasach, gdy zachorowania na polio były powszechne i doskonale wiem, jak ważne są szczepionki! Ludzi, który twierdzą inaczej, trzeba zamykać, bo przyczyniają się do śmierci setek ludzi, którzy im uwierzyli i nie poszli się zaszczepić! A policja jeszcze ich ochrania zamiast zamknąć.

Pani Maria z kolei popiera antyszczepionkowców.
– Jeśli tylu ludzi mówi, że z tymi szczepionkami jest nie tak, to ja uważam, że to prawda – mówi zdecydowanie. – Proszę zobaczyć, wielu lekarzy popiera zakaz szczepień, twierdzą, że to nie do końca sprawdzone preparaty, czy to można tak ludzi bezkarnie mordować? To te koncerny produkujące te szczypawki, one pójdą na wszystko, żeby zarobić! A nasz rząd im ślepo wierzy! Ludzie nie chcą przejrzeć na oczy, nie widzą, że dają się zabijać!

Zapytana o dowody na to, że szczepionki zabijają, pani Maria pokazuje transparenty niesione przez uczestników demonstracji.
– Wszystkich zabiły szczepionki, wszystkich – zapewnia. – Są dowody, są lekarze, którzy mają dowody, tylko nie mogą się przebić, bo koncerny farmaceutycznie im nie dają.

„Dzisiaj protestuje cała Polska”

Demonstracja zakończyła się przed Starym Browarem.
– Dzisiaj protestuje cała Polska! – zapewniała Justyna Socha i wezwała obecnych do skandowania hasła „Stop segregacji sanitarnej”. – Czy zgodzicie się na druk 1846? Czy zgodzicie się na rozporządzenie, które nakłada obowiązek szczepienia na medyków i inne grupy zawodowe? Czy zgodzicie się na obowiązek szczepień dla dzieci? Czy jesteście wolnymi ludźmi?

Na każde z pytań uczestnicy demonstracji odpowiadali „nie”. Druk 1846 to numer ustawy, która pozwala pracodawcy zażądać od pracownika informacji o tym, czy został zaszczepiony przeciwko koronawirusowi, by uwzględnić to przy organizacji jego miejsca pracy. Zdaniem Justyny Sochy w ogóle nie powinno dojść do uchwalenia tego projektu, bo oznacza on segregację i dyskryminację ludzi, przeciwko czemu protestują dziś Polacy w całym kraju. Według niej protesty w tej sprawie odbyły się dziś w stu miastach.

W Poznaniu w proteście wzięło udział około 500 osób, najwięcej już pod koniec, przed Starym Browarem.

4.5 2 votes
Oceń artykuł

4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze