Demonstracja z okazji Dnia Kobiet Policja konna fot. Sławek Wąchała

Stowarzyszenie Otwarte Ramiona do policji. „Oczekujemy stanowczej reakcji”

Stowarzyszenie wystosowało pismo do Komendanta Głównego Policji w sprawie zlotu motocyklistów i incydentu z zatrzymaniem młodej kobiety w Głogowie. „Oczekujemy stanowczej reakcji z Pana strony i podjęcia działań mających na celu wyciągnięcie konsekwencji wobec funkcjonariuszy naruszających swoje uprawnienia”.

Członkowie stowarzyszenia zwracają uwagę, że takie zdarzenia mają miejsce ostatnio coraz częściej i sprawiają, że obywatele i obywatelki nie czują się bezpiecznie w obecności policji.

„Chociażby wczoraj byliśmy świadkami ogromnego zlotu motocyklistów na Jasnej Górze” – czytamy w piśmie. – „Blisko 10 tysięcy osób zebrało się na stosunkowo niewielkiej przestrzeni, w momencie, kiedy znajdujemy się u szczytu trzeciej fali pandemii, która pochłania coraz większe śmiertelne żniwo wśród pacjentów. Liczne zdjęcia i materiały z miejsca zdarzenia pokazują, że dochodziło do notorycznego łamania zaleceń sanitarno-epidemiologicznych – nie zachowywano nakazanego odstępu, nie noszono maseczek lub noszono w niewłaściwy sposób, a działania podejmowanie przez obecnych na miejscu funkcjonariuszy zdecydowanie nie były wystarczające. Co więcej, podczas otwarcia zgromadzenia jedna z funkcjonariuszek stwierdziła, iż „jest jej niezmiernie miło, że pomimo obecnej sytuacji, jaką mamy w kraju, spotykamy się dzisiaj w tak licznym gronie.”

Wypowiedź ta jest szczególnie skandaliczna chociażby w kontekście nadludzkiej pracy całego personelu medycznego, walczącego każdego dnia o zdrowie i życie tysięcy pacjentów. Tymczasem ich praca, apele i poświęcenie idą na marne podczas takich właśnie zgromadzeń – z założenia bowiem wiadomo, że w miejscu, gdzie znajdzie się kilka tysięcy osób, przestrzeganie zasad epidemiologicznych nie będzie możliwe. A religijny kontekst wydarzenia nie powinien być żadnym usprawiedliwieniem – koronawirus nie znika tylko dlatego, że ludzie znajdują się na Mszy Świętej.

Rodzi się też pytanie jak powyższa pobłażliwość funkcjonariuszy, w sytuacji prawdziwego narażenia zdrowia uczestników, ma się do skandalicznego potraktowania młodej dziewczyny z Głogowa, biorącej udział w znacznie mniejszym zgromadzeniu, czy Babci Kasi podczas sobotniej demonstracji na Placu Piłsudskiego.

Wobec obydwu zostały użyte zdecydowanie nieadekwatne środki i doszło do nadużycia uprawnień ze strony policjantów. Bicie pałką, powalanie na ziemię czy wynoszenie siłą w kordonie kilkudziesięciu funkcjonariuszy przypominają drastyczne metody postępowania z obywatelami tuż zza naszej wschodniej granicy i nie mają nic wspólnego z zapewnianiem bezpieczeństwa – raczej służyć mają zastraszeniu społeczeństwa.

Wobec powyższych nasuwa się wniosek traktowania obywateli w zależności od ich poglądów i stosunku do podejmowanych przez obecny rząd działań – ogromne uroczystości religijne nie budzą żadnego sprzeciwu, będąc wręcz pochwalanymi, natomiast osoby sprzeciwiające się decyzjom rządu traktowane są nieludzko.

Liczymy więc na wyjaśnienia z Pana strony oraz na podjęcie skutecznych i natychmiastowych kroków ku wyjaśnieniu powyższych sytuacji oraz wyciągnięcia odpowiedzialności wobec funkcjonariuszy niedopełniających lub przekraczających swoje uprawnienia”.