Taką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Poznaniu. Chodzi o budowę tak zwanego zamku w Stobnicy, do której doszło z powodu nierzetelnej weryfikacji dokumentów i poświadczenia nieprawdy.

Sprawa budzi wiele kontrowersji, badana jest od wielu miesięcy, z jej powodu stracił stanowisko wojewoda Łukasz Mikołajczyk, a teraz ma z nią kłopot nawet Główny Urząd Nadzoru Budowlanego. W zasadzie nie powinno więc dziwić, że i z przypisaniem do sądu tej sprawy też były problemy.

W sprawie oskarżonych jest ostatecznie 6 osób i skierowano ją do poznańskiego sądu. Ten uznał jednak – jak informuje Radio Poznań – że sprawę powinien prowadzić sąd w Obornikach, bo Stobnica znajduje się właśnie na terenie powiatu obornickiego, no i to tam wszczęto śledztwo w tej sprawie. Ale sąd obornicki również nie chciał tej sprawy wskazując, że śledztwo wszczęto w Poznaniu, więc i proces powinien się tam toczyć.

Dalszemu przerzucaniu sobie sprawy z rąk do rąk jak gorący ziemniak zapobiegł Sąd Okręgowy w Poznaniu, który rozstrzygnął spór kompetencyjny i uznał, że proces rzeczywiście powinien się toczyć w stolicy Wielkopolski. Bo co prawda zawiadomienie o przestępstwie wpłynęło w Obornikach, ale sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Dlatego właściwym sądem dla tej sprawy będzie Sąd Rejonowy Stare Miasto w Poznaniu.

Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Poznaniu skierowała akt oskarżenia już 30 grudnia ubiegłego roku przeciwko sześciu osobom: Paweł N. jest oskarżony o poświadczenie nieprawdy w dokumentach wykazując nierzetelne dane i złożenie fałszywego oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością. Dymitr N. jest oskarżono o realizację inwestycji wbrew zakazowi i w Obszarze Specjalnej Ochrony Ptaków w ramach sieci Natura 2000.

Waldemar S. jest oskarżony, że jako architekt poświadczył nieprawdę w dokumencie podając nierzetelne dane powierzchni planowanej do przekształcenia. Iwona P. z kolei jako Inspektor Nadzoru Budowlanego w Obornikach jest oskarżona o dwukrotne zaniechanie podjęcia i wdrożenia do wykonania decyzji dotyczącej wstrzymania budowy w Stobnicy. Natomiast Marek J. i Bernadeta G., pracownicy Wydziału Architektury i Budownictwa w Starostwie Powiatowym w Obornikach, zostali oskarżeni o nierzetelną weryfikację dokumentów, czego skutkiem było wydanie pozwolenia na budowę zamku w Stobnicy.

Jak informuje prokuratura, za poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej grozi kara do 8 lat więzienia, tyle samo grozi za składanie fałszywych świadectw. Niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego zagrożone jest karą więzienia do lat 3, a prowadzenie działalności zagrażającej środowisku – do lat 2.