Sprawa blogera z Mosiny – polski rząd przyznał się do naruszenia swobody wypowiedzi

3 tysiące euro zadośćuczynienia otrzyma Łukasz Kasprowicz, bloger z Mosiny, który krytykował działania burmistrz Zofii Springer. Burmistrz oskarżyła go o zniesławienie i wygrała w polskich sądach. Ale bloger wniósł sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Łukasz Kasprowicz prowadził blog, w którym przedstawiał wydarzenia z gminy Mosina i krytycznie odnosił się do działalności burmistrz Zofii Springer. Ta uznała to za zniesławienie i podała go do sądu.

Jak informuje Press.pl, polskie sądy uznały winę blogera: w 2011 roku Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto skazał go na 10 miesięcy nieodpłatnej pracy, nawiązkę w wysokości 500 zł, zakaz wykonywania zawodu dziennikarza przez rok i przeprosiny. Sąd Okręgowy w Poznaniu co prawda umorzył postępowanie ze względu na znikoma szkodliwość czynu, ale już Sąd Najwyższy uwzględniając kasację Zofii Springer dwukrotnie skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Ostatecznie sąd okręgowy w styczniu 2020 roku umorzył warunkowo postępowanie na rok, a bloger miał wpłacić 500 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Jednak prawnicy blogera z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zaskarżyli wyrok do ETPC, twierdząc, że został naruszony artykułu 10 Konwencji traktujący o swobodzie wypowiedzi. I wówczas polski rząd przyznał się do naruszenia swobody wypowiedzi i zobowiązał do wypłacenia Kasprowiczowi 3 tys. euro. Wówczas ETPC skreślił skargę.

el

Dodaj komentarz

avatar