Zbigniew Ziobro fot. P. Tracz KPRM

Solidarna Polska chce sprawdzania, czy rodzic adopcyjny nie jest homoseksualistą

Taką kontrolę przeprowadzałyby ośrodki adopcyjne, by wykluczyć ewentualność, że przyszli rodzice adopcyjni to homoseksualiści, którzy formalnie są samotni, ale tak naprawdę żyją w homoseksualnym związku.

Jak informuje Interia.pl, projekt przedstawił Zbigniew Ziobro na czwartkowej konferencji prasowej. Wszystko z powodu luki w prawie, którą wykryli specjaliści Solidarnej Polski – bo w Polsce o adopcję może też wystąpić osoba formalnie samotna. Małżeństwa homoseksualne w naszym kraju co prawda nie są możliwe, ale ta osoba może być w nieformalnym związku z kimś tej samej płci.

Jak jednak takie sprawdzanie miałoby wyglądać? Sprawdzenie, czy dana osoba jest homoseksualistą czy nie, o ile sama nie zechce się przyznać do tego faktu, może być trudne. Ale Solidarna Polska znalazła rozwiązanie.

Otóż, jak ustaliła Interia, urzędnicy adopcyjni będą to robić podczas wywiadu adopcyjnego. On już jest bardzo szczegółowy, a teraz dodatkowo znajdą się w nich pytania, czy przyszły rodzic adopcyjny współżyje z osobą tej samej płci. Urzędnicy i tak sprawdzają, jak wyglądają warunki mieszkaniowe kandydata do adopcji, w tym to, z kim mieszka. Teraz sprawdzą, czy prowadzi gospodarstwo domowe z osobą tej samej płci, jest między nimi więź duchowa lub fizyczna. Wszystkie ustalone fakty ujmą w dokumentach, a decyzję podejmie sąd.

Tymczasem w Polsce – jak twierdzi posłanka Hanna Gill-Piątek z Polski 2050 – mamy około 50 tys. dzieci, które wychowują się z rodzicami tej samej płci. Taki wniosek wynika z badań, które kilka lat temu przeprowadziła Polska Akademia Nauk. Najczęściej to dwie mamy, gdy kobieta, która ma dzieci, wiąże się z drugą kobietą. Zdaniem posłanki minister Ziobro i jego partia zamiast ścigać homoseksualistów powinni chronić dzieci przed pedofilami.

4.5 2 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze