Maszyna przewoźnika Wizz Air startująca z Poznania w kierunku London-Luton musiała wykonać nieplanowane lądowanie na lotnisku w Amsterdamie. Powodem była obecność dymu w kabinie pilotów.
Samolot opuścił port lotniczy Poznań-Ławica punktualnie o godzinie 11:20. Jednak spokojny przebieg podróży został zakłócony, gdy w trakcie lotu załoga zauważyła obecność dymu w kokpicie. Piloci zdecydowali się nadać sygnał mayday, wzywając natychmiastową pomoc ze strony kontroli ruchu lotniczego.
Decyzja o zmianie kursu została podjęta błyskawicznie. Zamiast kontynuować lot do brytyjskiej destynacji, maszyna została skierowana na najbliższe odpowiednie lotnisko – Amsterdam Schiphol w Holandii. Holenderscy kontrolerzy lotów natychmiast uruchomili procedury awaryjne, przygotowując infrastrukturę naziemną do przyjęcia samolotu w stanie zagrożenia.
Mobilizacja służb ratunkowych
Na lotnisku Schiphol służby ratunkowe zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Na płycie lotniska czekały już zespoły medyczne z karetkami pogotowia, jednostki straży pożarnej z wozami strażackimi oraz śmigłowiec ratowniczy. Taka mobilizacja jest standardową procedurą w przypadku sygnałów mayday.
Mimo napięcia towarzyszącego całej operacji, lądowanie przebiegło zgodnie z planem i bez żadnych komplikacji. Piloci, pomimo stresu związanego z nietypową sytuacją, profesjonalnie przeprowadzili manewr, zapewniając bezpieczne dotarcie do ziemi.
Ewakuacja
Natychmiast po zatrzymaniu się maszyny rozpoczęła się ewakuacja wszystkich osób znajdujących się na pokładzie. Ponad dwustu pasażerów zostało bezpiecznie wyprowadzonych z samolotu. Nikt z podróżnych nie doznał żadnych obrażeń.
Piloci, jako osoby najbardziej narażone na ewentualne skutki obecności dymu w kokpicie, zostali poddani badaniom medycznym. Lekarze stwierdzili jednak, że ich stan zdrowia nie budzi żadnych obaw i nie wymagają oni dalszej opieki medycznej.
Przyczyny nadal nieznane
Trwa ustalanie przyczyn pojawienia się dymu w kabinie pilotów. Na tym etapie śledztwa nie można jeszcze określić, co dokładnie spowodowało tę sytuację.
Z Wielkiej Brytanii został wysłany zastępczy samolot, który miał za zadanie przetransportowanie wszystkich pasażerów do pierwotnego miejsca przeznaczenia w Londynie.